Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25655 miejsce

Wybudujemy wieżę!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-03-18 07:51

Wieża ma mieć ponad 300 metrów wysokości. Ma być ze szkła i metalu, wydawać intrygujący dźwięk, a w nocy przypominać oświetloną rzeźbę. Potrzeba na nią miliarda dolarów.

Był 1989 rok, kiedy znany polski malarz współczesny Andrzej Fogtt wchodził po schodach do swojej Andrzej Fogtt / Fot. warszawskiej pracowni. Mieści się ona na poddaszu jednej z kamienic przy ulicy Lwowskiej w Warszawie i brak windy sprawia, że potrzeba naprawdę dobrej kondycji, żeby w miarę szybko pokonać pięć przedwojennych pięter. Już pod koniec drogi na poddasze doznał niezwykłej wizji. W jego głowie pojawiła się myśl, aby w Polsce wybudować wieżę o kształcie zapierającym dech w piersiach, jakiej nie ma nigdzie na świecie. Szybko wykonał jej szkic. Miała przypominać tors kobiety, który w końcowym etapie przechodzi w coś w rodzaju płomieni. Od samego początku było jasne, że musi być to budowla potężna.

Wieża Jedności Europejskiej / Fot. W pierwszej wersji wieża miała mieć nieco ponad 200 metrów wysokości, jednocześnie mogła pełnić rolę potężnego biurowca i apartamentowca. Artysta w swoim zamyśle chciał uczynić wewnątrz wieży centrum kultury promieniujące na cały świat. Tam miało być miejsce na galerie sztuki, kina i teatry, redakcje gazet i stacji telewizyjnych, ośrodki nowych nauk i filozofii. Od razu także było jasne, jaką nazwę będzie nosiła ta niezwykła budowla. W 1989 roku w naszym regionie panowała „wiosna ludów”, zmieniała się mapa, odchodził komunizm – powstawała nowa, zjednoczona Europa. Andrzej Fogtt zdecydował, aby wieżę uczynić symbolem nowych czasów, znakiem końca okresu walk i niesnasek na naszym kontynencie. W ten sposób pojawiła się nazwa „Wieża Jedności Europejskiej”.


W 1992 rozpoczął prace nad formą budowli, a w wigilię ukończył jej gipsowy model. Pozostawały jeszcze dwie kwestie: wybór miejsca, gdzie ma stanąć ta najdziwniejsza wieża świata i... kto za nią zapłaci!

Potrzeba... miliarda dolarów


W pierwotnym zamyśle budowla miała stanąć w naturalnym centrum Polski, czyli w Warszawie. Andrzej Fogtt znalazł nawet tereny nad Wisłą położone po stronie praskiej, które idealnie spełniały wszystkie wymagania. Były zapomniane i zaniedbane, lecz na rozpoczęcie budowy potrzeba było zgody władz miasta, które o tym pomyśle nawet nie chciały słyszeć. Pomysłodawca wieży był zdeterminowany. Kiedy stało się jasne, że potrzebny jest szczegółowy projekt budowli, który kosztuje kilkaset tysięcy dolarów, Andrzej Fogtt... zatrudnił się w biurze architektonicznym, gdzie zaczynał praktycznie od zera. Błyskawicznie zrobił karierę i poznał tajniki wysokich budowli, co Wieża Jedności Europejskiej /arch. A. Fogtt/ / Fot. pozwoliło samemu opracować taki projekt. Rozmowy z władzami miasta szły bardzo opornie, a raczej trzeba jasno powiedzieć, że nie było z kim rozmawiać. Oryginalność „Wieży Jedności Europejskiej” budziła opór urzędników, którzy nie wyobrażali sobie postawienia takiej budowli na obrzeżach miasta. Jej pomysłodawca przekonywał, że Polska na mapie świata praktycznie nie istnieje. Jan Paweł II, Wałęsa, Fryderyk Chopin czy „Solidarność” – to są hasła-symbole, z którymi kojarzona jest nasz kraj, ale brakuje choćby jednej budowli, która wydobyłaby nasz kraj z niebytu. Pałac Kultury i Nauki? W Moskwie są podobne „pałace”, wyższe i potężniejsze. Wawel? Europa wypełniona jest po brzegi siedzibami królów. Nie chcę nawet pisać o bazylice w Licheniu, która wzbudza uśmiech politowania... A przecież można by zaryzykować i wygrać!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

tad.
  • tad.
  • 13.08.2011 02:37

swiat pelen zaklamania,czy aby wybudowac wieze trzeba dalej klamac poco ta wieza i dla kogo i dlaczego miala powstac,a pewne ze nie powstanie bo w zacofanej spolecznosci niemozna powiedziec prawdy o tej wiezy bo bedzie sie wysmianym zycze powodzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
znafca
  • znafca
  • 26.01.2011 02:52

Okropna ta wieza. Przerost formy nad trescia. Bardzo dobrze ze nie powstanie. Na rysunkach moze to i niektorym sie podobac ale w rzeczywistosci to bylby kaszalot jakich malo. Do piet nie dorownuje wspomnianej operze w Sydney.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie!
Czuję się znacznie lepiej po przeczytaniu pańskiego artykułu. Jestem mieszkańcem Szczecina i w ubiegłym roku też przyszedł mi do głowy pomysł wybudowania wieży na osiedlu "Bukowe". Wspomiałem o tym na zebraniu osiedlowym, nie po to aby pobudowali ją mieszkańcy - są za biedni. Ale aby zainicjować takie przedsięwzięcie. Wzbudziło to nie tylko zdziwienie, ale i wzburzenie mieszkańców. Motywacja moja odbiegała od opisanej przez Pana. Podłożem mojej motywacji było pokazanie - głównie młodzieży - piękna okolic Szczecina z odnogami i rozlewiskami naszej "Księżniczki" - Odry. Pokazywanie młodzieży piękna natury wg mnie ma szczególne znaczenie. Może niektórzy by zauważyli, że istnieje piękno w otaczającym nas środowisku. A może przy tym nabrali by przeświadczenia, że jest ono piękniejsze od obrazów oglądanych na ekranach komputerów, "komórek", czy telewizorów.
A może, jeszce co niektórzy zauważyli by, że takie widoki przebijają widoki awersu i rewersu na jednostkach monetarnych. Pisałem do naszego "Kuriera" ale też bez odzewu. Podziwiam pański entuzjazm i życzę powodzenia. Widać projekty polskich twórców mogą się tylko podobać - choćby w Australii. Nasi urzędnicy z zasady nie lubieją czegoś co by zakłóciło im, błogi spokój.
Pozdrawiam Serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wieża jak wieża.Koncepcja architektoniczna może się wiele razy zmienić pod wpływem choćby tego co ma się wcześniej wydarzyć.O tym autor Pan Bernatowicz zapomniał wspomnieć.Być może to poprawność polityczna na to nie pozwala.W każdym razie jeśli będzie mieć nazwę jakiejkolwiek jedności,to nie tej europejskiej,unijnej.Piszę to nie dlatego,że jestem zdecydowanym przeciwnikiem UE,ale dlatego,że przepowiednie mówią także o wyjściu Polski z UE jak i samym upadku tego sztucznego tworu.Do tego wszystkiego dochodzi fakt,że ma być ona wybudowana dopiero po III Wojnie Światowej.Stąd jest ta niemożność wypełnienia się tego proroctwa.
Temat stary,ale jak ktoś tu trafi,to niech ma tę świadomość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) .... Bo nie samym chlebem człowiek żyje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.03.2007 19:50

Pięknoduchowskie mecyje bez związku z rzeczywistością, która skrzeczy. Człowiek już nie potrzebuje dzisiaj do życia wież , kościołów, świątyń opatrzności, ale chleba

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Miała przypominać tors kobiety, który w końcowym etapie przechodzi w coś w rodzaju płomieni." ---- ja w tym projekcie raczej zobaczyłem... wyciągniętą w niebo dłoń, która wg mnie miałaby dużo większą wymowę dla wieży o zupełnie innej nazwie i przeznaczeiu niż „Wieża Jedności Europejskiej”... Taka wieża byłaby czymś na podobieństwo Statuły Wolności, ale o zupełnie innym przekazie, skierowanym raczej we wszechświat. Czy powinna powstać w Polsce? Nie wiem. Nie bądźmy tu megalomanami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Potrzebna jak dziura w moście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy tekst i ciekawy projekt. Chociaz mysle jednak ze taka wieza nie moglaby stanac sobie gdzies daleko w polu tylko jak juz to na obrzezach jednego z wiekszych miast polski. Poza tym trzymam kciuki ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.