Facebook Google+ Twitter

"Wychowany przez lesbijki: to gwałt przeciw mojej naturze"

Francuski dziennik „Le Figaro” opublikował wyznania mężczyzny wychowanego przez dwie lesbijki. Ukazują one osobisty i intymny dramat człowieka liczącego dzisiaj 66 lat, jest nim Jean-Dominique Bunel.

http://www.pch24.pl/mezczyzna-wychowany-przez-lesbijki--to-gwalt-przeciw-mojej-naturze,11610,i.html

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

@Jadwiga Kowalczyk, Dziękuję:)
@ PiS PiS, byłaby niezwykle poważna, gdyby nie Pańskie żenujące wpisy. To właśnie one (jak chociażby ten "Polska dla homo reszta won.") sprawiły, że stała się i to nie za sprawą wieku wypowiadających się, jedynie poważna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poważna? chyba że blogierzy są w słusznym wieku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo -
odnisła Pani sukces: po raz pierwszy zdarzyło sie, że pod "gołym" linkiem odbyła się poważna dyskusja. Nie przypominam sobie podobnego przypadku, odkąd tu jestem, a to już prawie 4 lata. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.03.2013 09:50

@Ewa Naukowicz-Wójcik, przecież niczego nie zarzuciłam. Podałam tylko przykład z życia, a nie z literatury, by skłonić do głębszego zastanowienia się nad problemem.

Nie podważam istnienia tęsknoty Bunela za życiem, jakie wiedli jego koledzy, tylko nie akceptuję ferowania wyroków w oparciu o ten jeden, literacki przykład.

Nie wiem dlaczego, ale pisząc to, przypomniałam sobie bulwersującą książkę Grossa, która jednoznacznie określając sprawę, wywołała opór większości polskich czytelników.
Bo prawda ma wiele twarzy, może być różnie postrzegana i różnie oceniana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@gra K, nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę, że dwie kobiety wychowają dziecko gorzej niż np. para heteroseksualna. O tym co wpoi się dziecku, jakie wartości się mu przekaże, jak się będzie go traktować, kochać, karać, ganić... nie decyduje płeć, lecz osobowość sprawującego nad nim władzę rodzicielską. Twierdzę jedynie, że dziecięcy świat Bunela daleki był od rzeczywistości, w której wzrastali jego rówieśnicy, a której on pragnął przez całe życie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.03.2013 16:34

Moim zdaniem jest to rzecz naciągnięta na potrzeby homofobów.

Mam kolegę, którego wychowywały nie dwie, a cała armia kobiet, bowiem po szkole dużo czasu przebywał w maminym zakładzie pracy pod szyldem "Fryzjer Damski". Owszem nabył kobiecego sposobu bycia i wykazywał kobiece zainteresowania, które mu nie przeszkadzały (no, może w przyjaźniach z kolegami nie dostrzegających w nim kompana do piłki nożnej ani boksu).
Po maturze rozpoczął studia w ASP, na trzecim roku poślubił koleżankę i do dzisiaj oboje są razem i wychowują już wnuki.

W świetle powyższego uważam, że nie lesbijki były główną przyczyną "osobistego i intymnego dramatu" Jeana-Dominique Bunela, a raczej rodzinne relacje w odległych czasach, kiedy jeszcze był ojciec.
A może młodziutki Jean-Dominique to typ wymagający męskiego wzorca?
Takie dzieci przecież też bywają, choć "mój" Filip czuł się świetnie z mamami i jak twierdzi, nigdy nie cierpiał z powodu braku rodziciela. Czasami nawet żartuje, że było mu dobrze bez rywala.
Oto diametralnie różne 2 przykłady efektu wychowania teoretycznie takiego samego, bo lesbijskiego. Uważam, że każdy człowiek ma inne potrzeby i na ich bazie buduje swój własny, niepowtarzalny życiorys.

Dlatego do linkowanej historii podchodzę bez nadmiernej afektacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polska dla homo reszta won.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakim mężem i ojcem był ów mężczyzna? Biorąc pod uwagę totalny brak zaangażowania w stosunku do syna można wysnuć wniosek, że i żonę miał "w głębokim poważaniu"... Czyli ów człowiek urodził się w patologicznym związku małżeńskim.
Następnie trzeba wziąć pod uwagę fakt, że napotkał na: "Cierpiał też z powodu obojętności dorosłych" - czyli jego mama też nie była dobrą matką.
Z tego wynika, że nie była to kwestia homoseksualizmu tylko postaw życiowych rodziców. Równie dobrze mógł zostać wychowany przez parę homo na szczęśliwego chłopca. I równie dobrze mógł zostać jeszcze bardziej skrzywdzony gdyby ojciec został z matką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakby na to nie patrzeć, to jednak matka, a nie ojciec zafundowała chłopakowi takie dzieciństwo. Nawet gdyby ojciec walczył i wywalczył "spędzanie co drugiego tygodnia" z synem, to i tak przez pozostały czas wychowywałyby go lesbijki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Romanie, tak czy owak dobrze to o tym ojcu nie świadczy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.