Pozycja materiału w rankingach:
Pogoda piękna, upał zelżał, pachnący wiatr od morza ożywia płuca; w kryształowym powietrzu oglądamy betonowe widmo niedoszłej elektrowni atomowej, gigantyczne rury elektrowni żarnowieckiej i wreszcie pejzaż z wieży widokowej.
Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Grzeszczyk 15.07.2010 21:07
Jeśli obłożylibyśmy jeszcze większymi podatkami wiatraki, elektrownie wodne i geotermię to energetyka atomowa byłaby jeszcze bardziej bezkonkurencyjna :)
Ludzka naiwność w bezinteresowność władzy i tworzonego prawa :)
Okolica bardzo ciekawa. Morze a w pobliży dość wysokie zalesione wzgórza. Bogata historia.
Stefania Najsarek 14.07.2010 21:51
Przepraszam, nie wiedziałam, że te rury pełnią użytkową rolę ...
chociaż trakcje elektryczne na kolei także ją pełnią, a jednak
są przedmiotem zainteresowania złodziei.
Ignorancja i bezmyślna propaganda spowodowała wiele szkód w naszej gospodarce.
Szkoda, że projekt nie wypalił. Dziś mielibyśmy wszyscy tańszą energię el.
Edmund Nowak 14.07.2010 21:29
Pani Stefanio, te rury to część infrastruktury Elektrowni Wodnej Żarnowiec. Płynie nimi woda ze Zbiornika Czymanowo do Jeziora Żarnowieckiego. Ciecz napędza turbiny tej elektrowni.
Przeciwnicy budowy elektrowni jądrowej wytykali, że radzieckiego projektu reaktory, miały być rzekomo równie bezpieczne jak słynny czarnobylski. Niestety dla reszty Polaków okazało się, że rdzenie te działają bezawaryjnie w fińskim mieście Loviisa oraz w Paks na Węgrzech. Na ich wybudowanie rząd PRL wydał miliony złotych z kieszeni biednych obywateli. Sprzedano je za symbolicznego JEDNEGO DOLARA od sztuki.
Stefania Najsarek 14.07.2010 18:06
Gigantyczne rury... i jeszcze ich nie rozkradli!?
Cementem przeznaczonym na silosy, podzieliło się kilku /kilkunastu
tamtejszych mieszkańców. Głupota ich, mogłaby pod sufitem jak gołębica fruwać...
czy jakoś tak z czeskiego filmu; przecież w rejonie atomówki mieszkaliby!
Fajna wycieczka :))
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +3615)