Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

655 miejsce

Wycieczka na weekend? Może Węgry: Sárospatak, Tokaj i Debreczyn

Południową Polskę dzieli od krainy przedniego Węgrzyna taka sama odległość jak od Warszawy. U nas prognozy pogody nie są zbyt obiecujące, a tam zapowiada się piękny weekend, 28 stopni w cieniu. Postanawiamy odkryć północno-wschodnie Węgry.

Okolice zamku Rakoczych / Fot. Krystyna NitaWyruszamy z Sanoka. Jedziemy przez Rymanów, Jaśliska i Przełęcz Dukielską, by przekroczyć granicę w Barwinku. To stary węgierski trakt, którego wykładane kamienną kostką fragmenty zachowały się do dzisiaj między Krosnem, Duklą i Świdnikiem na Słowacji. Przez wiele wieków toczyły się tędy wozy z cenionym przez naszych przodków tokajem. Spławiano go też Wisłą do Gdańska, a stamtąd do Francji. Król Ludwik XIV tak cenił ten zacny trunek, że nazwał go "winem królów i królem win".

Sarospatak. Ruiny umocnień / Fot. Krystyna NitaJadąc przez Słowację, omijamy autostrady. Ten pomysł mnie zachwyca. Mamy okazję podziwiać głęboką prowincję. Tak samo zrobimy na Węgrzech. Wiele uroku mają małe spokojne miasteczka w północnej części regionu. Zaskakuje nas tylko fatalny stan lokalnych dróg. Nikt nie naprawia licznych, wielkich dziur w jezdniach.

Zatrzymujemy się w Sárospatak, uroczym węgierskim miasteczku o zabytkowej architekturze. Leży nad rzeką Bodrog podnóża gór Zemplén, wśród winnic i sadów. Liczy 15 tys. mieszkańców. Węgrom kojarzy się z rodziną Rakoczych walczącą o wolność narodu węgierskiego. Znajduje się tu wspaniały gotycki zamek Arpadów z XI wieku, w XV wieku twierdzę tę rozbudował ród Perenyich. W XVII wieku przeszła ona na własność Rakoczych, którzy ją dalej rozbudowali. Zachowała się część mieszkalna: pałac i Czerwona Wieża z XV wieku. Z części obronnej przetrwał bastion włoski.
Sarospatak. Kościół św. Elżbiety / Fot. Krystyna NitaWnętrze kościoła św.Elżbiety / Fot. Krystyna NitaPomnik powracającej do miasta św. Elżbiety / Fot. Krystyna Nita

Cenny jest także gotycki kościół halowy z XVI, XVIII wieku pod wezwaniem św. Elżbiety. Jego surowe wnętrze zdobi barokowy ołtarz, przewieziony z kościoła Karmelitów w Budzie po kasacie klasztoru. Przed kościołem stoi pomnik św. Elżbiety wracającej do rodzinnego miasta z Turyngii.

Sarospatak. Mury obronne / Fot. Krystyna NitaSarospatak. Zamek / Fot. Krystyna NitaZamek / Fot. Krystyna NitaW Sárospatak znajdziemy zabytki będące świadkami historii węgierskiej. Miasto zyskało niegdyś przydomek węgierskich Aten. Powodem było słynne Kolegium Kalwińskie, kuźnia wybitnych umysłów, oraz renesansowy zespół architektoniczny. W gmachu Kolegium Kalwińskiego, założonego przez Petera Perenyiego, mieści się obecnie muzeum wykładającego tu czeskiego humanisty Jana Amosa Komeńskiego i bogata biblioteka. Odnaleziono w niej Biblię Królowej Zofii, zwaną biblią Szarospatawską – pierwsze znane tłumaczenie Pisma Świętego na język polski. Należała ona do królowej Zofii, żony Władysława Jagiełły. Biblia ta niestety zaginęła w czasie II wojny światowej.
Zamek / Fot. Krystyna NitaZamek / Fot. Krystyna NitaKolegium Kalwińskie - dziedziniec / Fot. Krystyna Nita

Charakterystyczne oblicze miasta tworzą zabytki historyczne i stopione z nimi nowoczesne budowle współczesnego architekta Imre Makovecza. Współcześnie w mieście obchodzi się hucznie święto winobrania według dawnych obyczajów.

Świętuje się ten dzień również w pobliskim Tokaju, słynącym od wieków z produkcji najlepszych win. Są to: Tokaj Aszu – wino deserowe, Tokaj Furmint- klasyczny tokaj i Tokaj Samorodni – wino wytrawne. Przechowuje się je w porośniętych pleśnią wielkich piwnicach wydrążonych w wulkanicznych wzgórzach, co daje im jedyny w swoim rodzaju aromat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Artykuł z najwyższej półki. Moje gratulacje i 5.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa relacja, z takimi wskazówkami można udać się w podróż. Dziękuję za piękną wycieczkę.
Zdjęcia bardzo dobrze dobrane do tekstu. Gratuluję Krystyno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Śliczna ta piosenka. Nie znam jej, niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Krystyno, relacja na piątkę! Gratulacje. Aż chce się tam pojechać:)
Co do Węgierek i piosenek: kiedyś, gdzieś usłyszałam taką i pamiętam mały jej fragment :
" Moja Marika spod Debreczyna,
urocze ma warkocze dwa.
Trochę jest dzika, lecz cud dziewczyna
i wszyscy ją królewną zwą.."

Może ktoś zna tę piosenkę i dopisze co tam było dalej z tą Mariką ? :)
Pozdrawiam serdecznie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujące informacje i fajnie zobrazowane. Nie trzeba się przedzierać przez galerię :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Sèvres znajduje się wzorzec kilograma i metra. Krysiu, od dzisiaj - dla mnie - takim wzorcem relacji z wycieczki będzie Twój artykuł. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo, dziękuję za komplement:)
Węgry są pięknym krajem, a Węgrzy bardzo mili. Pojechaliśmy bez specjalnego przygotowania i było bardzo sympatycznie. Piękne krajobrazy, dobra pogoda, niskie ceny, doskonała kuchnia (teraz już wiemy jak jej szukać), Tanie, przyzwoite kwatery na każdym kroku zachęcają do poznania tego kraju. Zachwyciły mnie również polskie ślady. Naszą wspólną historię i związki naszych krajów chyba lepiej tam widać niż u nas.
Chciałabym tam kiedyś pojechać na trochę dłużej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z takim przewodnikiem jak Pani, w każdą stronę świata bym ruszyła. Dziękuję za ciekawą wycieczkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.