Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > "Wycieczki" do tajnego obiektu a stan rosyjskiego bezpieczeństwa

Pozycja materiału w rankingach:

32297 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 0pkt

Oceń:

"Wycieczki" do tajnego obiektu a stan rosyjskiego bezpieczeństwa


Wyczyn młodych ludzi, którzy przez kilka nocy wchodzili potajemnie na teren zakładu produkującego silniki rakietowe, porównać można do sławnego lądowania Mathiasa Rusta na Placu Czerwonym.

Blogerka Lena Sator na swojej stronie internetowej systematycznie zamieszczała zdjęcia z wypraw na teren zakładu NPO "Energomasz", zlokalizowanego na podmoskiewskich peryferiach. Zdjęcia wywołały ogromne zaciekawienie. Zareagował nawet Kreml, który zmuszony był interweniować wobec kompromitujących braków w systemie bezpieczeństwa obiektu o strategicznym znaczeniu.

NPO i rosyjska Federalna Agencja Kosmiczna Roskosmos nie udzieliły żadnych oficjalnych wyjaśnień. O takie wystąpił wicepremier Rosji, Dmitrij Rogozin, zapewniając, że pociągnie do odpowiedzialności winnych. Odpowiedzialni za bezpieczeństwo obiektu, na równi z szefem Roskosmosu, Władimirem Popowkinem, dowiedzieli się, że doprowadzili do "sytuacji niedopuszczalnej".

"News Daily" przytoczył słowa wicepremiera: "Musimy powziąć natychmiastowe kroki, by przywrócić porządek w tej dziedzinie". Premier zażądał od Roskosmosu przedstawienia raportu z wyjaśnieniami do końca stycznia.

Lena i jej przyjaciele "zwiedzają" tereny baz wojskowych, fabryki i obiekty przemysłowe (często są to budynki wraz przyległościami dawno opuszczone i nieczynne ale obwarowane zakazem wstępu), co jest rozrywką popularną wśród młodych Rosjan. Przy okazji wypraw dokumentuje się dane miejsca uwieczniając je i swoją obecność dzięki aparatom fotograficznym i kamerom video. Skądinąd wiadomo, że i wśród młodszych i starszych Polaków nie brakuje amatorów wrażeń podobnych do opisanych.

Dostępne dla grupy Leny okazały się być pomieszczenia badawcze i stanowiska testowe. Utrzymują przy tym, że teren jest niewłaściwie albo wcale nieoznakowany. Nie natknęli się na żadnego człowieka, a systemy bezpieczeństwa. To zaledwie ślady minionych lat w postaci kilku starych kamer. Całość sprawia wrażenie opuszczonego "muzeum" i scenerii na użytek ludzi rozmiłowanych w filmach science-fiction.

Linki do kolekcji zdjęć z tej niesamowitej przygody zamieścił TVN 24. Można je zobaczyć na blogu Leny Sator.

Czytaj dalej --->
Paweł Jankowski OFFline profil autora

Autor: Paweł Jankowski

Napisz do autora

Artykuły (175) Galerie (0) Średnia ocen (3.78)

Wiek: 38 | Miejscowość: Kościan | Kraj: Polska

O mnie: Najmądrzejszą dewizę popełnię w przyszłości.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.