Facebook Google+ Twitter

Wydawca "Harry Potter Lexicon" składa apelację

Zgodnie z zapowiedziami, RDR Books złożyło apelację od wrześniowego wyroku w sprawie „Harry Potter Lexicon”. Zaczyna się kolejny etap procesu, w którym autorka „Harry’ego Pottera” próbuje zapobiec wydaniu encyklopedii napisanej przez fana.

Internetowa wersja Harry Potter Lexicon istnieje od 2000 r. Autorka powieści sprzeciwia się wydaniu leksykonu w wersji książkowej / Fot. screen z hp-lexicon.infoKonflikt pomiędzy wydawnictwem RDR Books oraz Joanne Kathleen Rowling (autorką powieści o Harrym Potterze) i koncernem Warner Bros jest głośno komentowany w USA, ale w Polsce mało się o nim mówi. Wiadomości24.pl są jednym z nielicznych polskich serwisów, które relacjonują przebieg sprawy. Przypomnijmy zatem, że chodzi o „Harry Potter Lexicon” – książkową encyklopedię serii o Harrym Potterze, napisany nie przez autorkę cyklu, tylko przez jednego z czytelników. Rowling uznała, że publikacja naruszy jej prawa autorskie, i w 2007 r. pozwała wydawcę (RDR Books) do sądu. Dwa miesiące temu sąd w Nowym Jorku podjął decyzję korzystną dla pisarki, jednak szef RDR Books, Roger Rapoport, zapowiedział apelację.

Przeczytaj, czego dokładnie dotyczy spór o "Harry Potter Lexicon"
Przeczytaj, jak sąd uzasadnił decyzję o zablokowaniu leksykonu

Rapoport jak powiedział, tak zrobił i 7 listopada złożył odwołanie do sądu apelacyjnego w Nowym Jorku. Oznacza to, że sprawa „Harry Potter Lexicon” pozostaje otwarta, a proces będzie kontynuowany. Co na to druga strona? – Jesteśmy gotowi i zamierzamy użyć dokładnie tych samych argumentów co rok temu, gdy wnosiliśmy sprawę do sądu – komentuje dla Wiadomości24.pl Neil Blair, rzecznik prasowy Rowling.

Tajemnicze negocjacje trwają


Ale przedstawiciele RDR Books też liczą na korzystny werdykt sądu, który pozwoliłby na publikację „Harry Potter Lexicon”. Tym razem jednak zmieniła się strategia wydawnictwa. Gdy w 2007 r. rozpoczynał się proces w pierwszej instancji, Rapoport i jego prawnicy głośno mówili, jakie podejmą działania i dlaczego ich zdaniem leksykon nie łamie prawa. Teraz, po niekorzystnym orzeczeniu sądu z września, postanowili nabrać wody w usta. – Postanowiliśmy, że nie będziemy publicznie komentować sprawy – ucina krótko David Hammer, adwokat RDR Books.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.