Pozycja materiału w rankingach:
W internecie bez żadnego problemu można zdobyć wzór legitymacji szkolnej, jak i studenckiej do wydrukowania. Można na niej wprowadzić dowolne dane oraz dołączyć każde zdjęcie.
Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 - mówi jasno 270. artykuł ustęp pierwszy kodeksu karnego. Dotyczy on również przypadków posługiwania się fałszywą legitymacją - zarówno szkolna, jak i studencką. Przykłady wykrycia takiego przestępstwa można przywoływać bez końca, co pokazuje powszechność tego zjawiska.
W maju 2011 r. policjanci z warszawskiej Woli, zatrzymali do kontroli 17-latka, który posługiwał się sfałszowaną przez siebie legitymacją szkolną. Poza tym miał przy sobie drugi, również podrobiony dokument. Nastolatek trafił do aresztu, czeka na proces w tej sprawie. Zobacz także:
Artykuły
(557)
Galerie
(84)
Średnia ocen
(3.95)
Wiek: 21 | Miejscowość: Trzebinia | Kraj: Polska
O mnie: http://drabikpany.blogspot.com/ >> Po prostu opisuję świat jaki jest - Bez cenzury i uprzedzeń. Po co marzyć o idealnym świecie skoro ten jest taki piękny ?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
janeek 14.07.2011 12:29
ten kosssakiewicz to sie nameczył. Reporter z niego jak z p__ gwużdż .
manek 13.07.2011 12:33
Panie Kossakowski ! Każdy z nas mówi czasami głupstwa. Nieznośne są tylko głupstwa wygłaszane uroczyście. Może więc niech pan swojej "specjalności" nie przypisuje pozostałym. A nawiasem - tak mało ma pan do powiedzenia - może warto się zastanowić nad sensem wypowiedzi- bo tego jakby brak. A ja zastanawiam się, czy pan z tego narodu pochodzisz ??
Grzegorz Wink 13.07.2011 02:13
Publikowanie takich informacji na portalu z wiadomościami i dodawanie do kompletu zdjęć tylko dodatkowo rozpowszechnia zjawisko. Za mało było popularne do tej pory?
A do pana Kossakowskiego - oszukiwanie to żadna tam polska specjalność... - Pewnie nie czytał pan o "oryginalnych książkach gwarancyjnych" drukowanych w Chinach na zamówienie niemieckich komisów motoryzacyjnych? Niemcy na niby tworzą kompletną historię "regularnie serwisowanego auta z małym przebiegiem" używając tych książek i wykonanych specjalnie dla nich też w Chinach "oryginalnych" pieczątek z istniejących warsztatów. Za granicami naszego państwa też jest mnóstwo oszustów tylko oni się z tym tak nie reklamują.
Witold Kossakowski 12.07.2011 23:28
Polska specjalność - oszukać państwo:(
wykrztauczony 12.07.2011 20:52
...no to się nie dziwię,że mamy aż do "bulu" tylu wykształconych posłów, polityków i takich tam różnych co w "nadzieji" na ciepłe posadki zdecydowali się na taki desperacki krok.
AnD 12.07.2011 20:50
artykuł wygląda jak poradnik początkującego fałszerza, bezsens niczym nie poparty...
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)