Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

117554 miejsce

Wygraj zaproszenia na rockowy Event Horizon Festival 2011

9 kwietnia 2011 w ramach I edycji Event Horizon Festival, którego pomysłodawcą jest Klub Muzyczny Dekompresja, w Hali Atlas Arena w Łodzi wystąpią gwiazdy polskiego rocka: Myslovitz, Dżem, Coma, Carrion oraz Skanabis.

Organizatorzy ufundowali dwa dwuosobowe zaproszenia na kwietniowy koncert.

Oglądaj też: Zespół Dżem koncertował we Włocławku - fotorelacja

Zapowiedź tej imprezy można znaleźć tutaj.



Jeśli chcecie wziąć udział w głównych wydarzeniach obchodów 10-lecia Dekompresji i bawić
się przy doskonałej muzyce kultowych już zespołów, opowiedzcie nam na dwa pytania nawiązujące do tytułów największych przebojów Dżemu i Myslovitz:

do jakich czasów przenieślibyście się, mając do dyspozycji wehikuł czasu,
oraz jaki scenariusz napisalibyście dla swoich sąsiadów
.

Najciekawsze wypowiedzi zostaną nagrodzone zaproszeniami.

Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 5 kwietnia 2011 r.

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Czyżby organizatorzy zapomnieli o tym konkursie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Katarzyna Wosik
  • Katarzyna Wosik
  • 05.04.2011 01:06

Wehikuł czasu:
Fascynują mnie opowieści starej treści, kilkanaście, -dziesiąt lat wstecz życie było beztroskie. Niektórzy myślą, że teraz żyje im się dobrze, neguje takie poglądy. Kiedyś nie było tego całego chaosu- życie było proste a ludzie uczciwi, było skromnie, ale każdy się szanował. O tak, na pewno mając wehikuł przeniosłabym się w tamtą sielankę, a i zabrałabym domową maślankę ;-)))

Sąsiedzi:
Nowe oblicze podwórka, ogród z dużą ilością pięknych i kolorowych kwiatów, ławeczki, stół do grania w szachy, parę drzew, troszkę zielonej trawki i mnóstwo gorącego Słońca ;-))) wtedy sama chętnie bym dołączyła do wspólnej integracji ;-))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak więc stał się cud! Wehikuł czasu czeka na mnie, bym wsiadł i dał się porwać w najbardziej szalony rok w dziejach muzyki rockowej, w magiczny rok 1969. Prosto na farmę M. Yasgura w Bethel, czyli na legendarny festiwal Woodstock. Na własne oczy zobaczę fenomen, który ukształtował style muzyczne. Stanę w samym środku największego zjawiska muzycznego, jakie kiedykolwiek miało miejsce. Zawsze czułem, że urodziłem się zbyt późno, dlatego od dziecka tkwię zakopany po uszy w muzyce starszej ode mnie. Móc zobaczyć i usłyszeć Joe Cockera wykonującego swą genialną wersję "With a little help from my friends" Beatlesów, niesamowicie żywiołowego Carlosa Santanę oraz pozostałe legendy przełomu dekad, na czele z Creedence Clearwater Revival, The Who, Ten Years After i Jefferson Airplane... Wiem jedno: z pewnością nie przegoni mnie oberwanie chmury. Nie ma takiej siły, która powstrzymałaby mnie przed wysłuchaniem "Purple Haze" mistrza Jimmy'ego, odgrywanego dla tańczącej na wietrze chmury śmieci. Nie muszę też martwić się o bilet, bo przecież ogrodzenia runą jeszcze pierwszego dnia, a przez następne trzy dni setki tysięcy ludzi zrzeszonych w jednej idei - miłości- będzie dzielić się ze sobą wszystkim. Mógłbym przy okazji zafundować swoim sąsiadom szokowy dla nich scenariusz i zabrać ich ze sobą, lecz nie jestem pewien, czy zdołałbym uleczyć ich chore sny. Gdy ktoś pojęcie muzyki sprowadza do techno, to raczej nie będzie w stanie docenić piękna prawdziwie wartościowych utworów, które zmieniały oblicze świata. Być może atmosfera legendy wywołałaby w nich tylko niesmak, więc lepiej już zostawmy w spokoju sąsiadów, bo niektórych snów po prostu nie da się uleczyć. Ja w każdym razie jedną jedyną możliwość uruchomienia wehikułu czasu rezerwuję na Woodstock. Jak dla mnie - może to być bilet w jedną stronę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za pomocą wehikułu czasu najchętniej przeniosłabym się do przełomu wieków XVIII i XIX. Wtedy, jako szlachcianka, mogłabym prowadzić życie rodem z powieści Jane Austen. Zawsze marzyłam, żeby nosić wystawne, rozkloszowane suknie i skrupulatnie natapirowane fryzury. To, co również mnie pociąga w tamtych czasach, to szarmanccy mężczyźni :)
A co do sąsiadów to napisałabym im scenariusz thrillera. Pojawiłyby się w nim obowiązkowo jakieś makabryczne zagadki nie do rozwikłania, krew lałaby się strumieniami, a z szaf wyskakiwałyby okropne potwory. Istny horror jednym słowem :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
Agnieszka Barczyk
  • Agnieszka Barczyk
  • 03.04.2011 22:44

Gdybym miała szansę na tylko jedną podróż wehikułem czasu, chciałabym cofnąć się wstecz zaledwie o kilka dni - do 26 marca 2011 roku i teleprotwoać się do Zakopanego.
Są chwile, które chce się zatrzymać i przeżywać ciągle od nowa - by delektować się ich smakiem, a potem zamknąć na dnie pudełka z cennymi wspomnieniami i wyciągać w chwilach zwątpienia...
Ta podróż w czasie byłaby jeszcze jednym hołdem złożonym Adamowi Małyszowi za te kilkanaście lat i za nadzieję, której już nic nie zgasi. Okrutne jest, że zaledwie kilka dni minęło a media znalazły sobie już innych bohaterów...
Scenariusz dla moich sąsiadów? Zakopane, biało-czerowono, głośna muzyka i wirujące płatki śniegu. Przeżyjmy to jeszcze raz! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Włodzimierz Pietrzak
  • Włodzimierz Pietrzak
  • 03.04.2011 11:08

Wehikułem czasu przeniósł bym się nie tak w odległe czasy jakieś 30 lat wcześniej .Miałem w tedy naście lat.Zupełnie inne czasy.Rodzice mieli pewną pracę,starczało nam na życie i drobne przyjemności.W mieście były dwa kina ,basen, klub sportowy a w nim sekcje piłki nożnej,od trampkarzy po dwie drużyny seniorów,sekcja siatkówki i koszykówki.Teraz nie ma nic.Do mojej pierwszej pracy jak poszedłem do kadr,to zaproponowali mi kilka ofert.Jak kogoś zwolnili to zaraz znalazł inną pracę.Ale najbardziej mi żal tych chwil spędzonych na grze w piłkę na każdym podwórku i na trzepakach grając w siatkówkę i oczywiście berka ,chowanego,podchodów,grania w kiplo.To były czasy!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmmm… Mając do dyspozycji wehikuł przeniosłabym się do czasów w których przez pęknięte niebo wdziera się słońce. Ciągle i ciągle. W których Whisky płynie w rzekach, a Koszmarna Noc nigdy nie dopada. W których trawa zawsze jest zielona. Tam, gdzie każdy znajdzie odpowiedzi na nurtujące Pytania. Nawet te Naiwne. Gdzie życie bierze się garściami! Gdzie wszyscy są Skazani na Bluesa. Mam pomysł! Może by zebrać wszystkich Lunatyków? I stworzyć maszynę cud- Wehikuł Czasu?! Bo tak przyjemnie być odrobinę niemożliwym. Wyobraźcie sobie krainę, gdzie zamiast kropli spada Deszcz Maleńkich Żółtych Kwiatów. Wtedy wszyscy Moglibyśmy Umierać z Miłości. Co dzień, od początku. Iście Filmowa Miłość! W Zwykły Dzień wejdźcie do Nocnego Pociągu i ruszcie nim do Końca Świata! Tam będziemy czekać….
Sąsiedzi… podoba Wam się taki scenariusz? :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.