Facebook Google+ Twitter

Wygraj zaproszenie na "Single i Remiksy" w Łodzi

W sobotni wieczór w Teatrze Muzycznym w Łodzi zaprezentowana zostanie komedia "Single i Remiksy". Na scenie zobaczymy m.in. Annę Muchę i Lesława Żurka. Dla czytelników Wiadomości24.pl mamy jedno dwuosobowe zaproszenie na spektakl.

"Single i Remiksy" - plakat / Fot. mat. organizatoraW sobotę 09.02.2013 o godz 20:30 w Teatrze Muzycznym w Łodzi w komedii "Single i Remiksy" wystąpią: Anna Mucha,Weronika Książkiewicz/Katarzyna Glinka/,Lesław Żurek,Wojciech Medyński.

Jak możemy przeczytać w materiałach organizatora jest to komedia demaskująca mechanizmy korporacyjnych stosunków i obnażająca rzeczywisty charakter życia wielkomiejskich singli.

Prezes wielkiej korporacji wydawniczej - Magda stawia na singli, a więc wszyscy, którzy singlami nie są, wolą ukrywać swoje związki i małżeństwa. W pewnym momencie nowe władze firmy postanawiają zmienić charakter spółki na prorodzinny, Magda wpada w panikę. Do Polski wysłany zostaje nowy przełożony, który ma zweryfikować jej pracę. Nasza bohaterka w trybie ekspresowym musi zdobyć partnera! Jak to zrobić, gdy dotychczas unikała związków?

Więcej na stronie www.singleiremixy.com



Konkurs



Aby wziąć udział w konkursie trzeba być zarejestrowanym w naszym serwisie i przekonać nas o wyższości bycia singlem nad
byciem w związku lub wyższości bycia w związku nad byciu singlem. O terminie i sposobie odbioru zaproszenia powiadomię zwycięzcę 8 lutego po godz. 20!

Kontakt z organizatorem, informacja, zamówienia zbiorowe
Agencja Koncertowa JOLMAX tel.604 296 496,510 144 881

Bilety w cenie od 70,00 zł – 120,00zł

Punkty sprzedaży:
-Strefa Biletów - Łódź ul.Piotrkowska 59, tel.(42)6320280
-Centrum Informacji Kulturalnej - Łódź ul.Piotrkowska 102 a, tel.(42)6339221
-Teatr Muzyczny- Łódź ul.Północna 47/51, tel.(42)6783511 wew.319,tel.kom.502396544

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Bo uważam, że dzień ślubu jest spełnieniem marzeń, które dziewczynom towarzyszą od dzieciństwa. Partner u boku zapewnia poczucie bezpieczeństwa. O ile przyjemniej niezwykłe dni w ciągu roku (sylwester, imieniny, urodziny, walentynki) zamiast spędzać samotnie, dzieląc się chwilami szczęścia ze swoim mężczyzną. Przyjemnie jest obudzić się u boku ukochanego mężczyzny, zjeść wspólnie śniadanie i z uśmiechem na ustach iść do pracy wiedząc, że za kilka godzin nie wróci się do pustego domu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sama wśród czterech ścian... Cieszy mnie ten stan.
Wolna znów czuje się bez zobowiązań cudownie jest.
Sama kładę się spać, sama się budzę, sama jem, wcale nie jest źle.
Moje życie w pojedynkę to nie z wyboru, ale dlatego, że tak się potoczyło...
Mogę poświęcić więcej czasu na swoje hobby. Obojętnie jak zwariowane i czasochłonne by ono nie było.
Przy śniadaniu mogę bez wstydu przeglądać kolorowe pisma dla kobiet. Nie muszę codziennie czytać ambitnej prasy i udawać, że interesuje mnie dział o gospodarce.
Mogę przetańczyć całą noc, nie przejmując się, że partner jest zazdrosny o otaczający mnie wianuszek mężczyzn.Poza tym, jako singielka mam nieporównywalnie większe szansę, by zostać poproszoną do tańca, niż trzymana przez partnera za rękę koleżanka.
Mogę rozkoszować się spokojnym, niezakłóconym niczyim chrapaniem snem a walka o kołdrę czy poduszkę , zdarzyć się może tylko w koszmarnym śnie.
Mam długie wakacje, więc bez przeszkód mogę podróżować, nie muszę też z nikim ustalać, jak spędzić wolny czas.Robię to, co chcę, jestem wolna i nie mam żadnych zobowiązań. Nie muszę się przed nikim spowiadać, co robię, gdzie i z kim byłam, mogę wrócić do domu późnym wieczorem, a rano dłużej pospać. Z rodziną byłoby to niemożliwe.
Jestem sama a nie samotna . Dzięki pracy mam stały kontakt ludźmi.
Zawsze znajdę czas na spotkania z przyjaciółmi czy zakupy z koleżanką.
Często po rozstaniu, lub rozwodzie kobiety czują ulgę i nie kwapią się do zawierania kolejnych związków.
Nie chcą być służącymi w związkach, a często do tego się to sprowadza,że mężczyźni są wciąż niedorośli.
Na początku relacji nadskakują, wyręczają, a po kilku miesiącach okazuje się, że większość z nich oczekuje w domu drugiej matki.
Bycie z kimś tylko po to, żeby nie być gorszą , bo każda ma faceta nie ma sensu.
Przecież to żaden wstyd - szczęśliwym singlem też można być!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdecydowanie wybieram bycie w związku – bo plusem bycia w związku jest poczucie więzi z drugą osobą, masz kogoś bardzo dla siebie bliskiego, to tak jak przyjaciel ale jeszcze lepiej, masz też bliskość fizyczną tej osoby, kiedy tulisz się do swojej drugiej połówki czujesz się bezpieczna, kochana, doceniana za to że jesteś taka, a nie inna.. Nie zawsze trafia się na tego jedynego.. a jeśli chodzi o bycie singlem to jak wiadomo w tym przypadku żyje się tylko dla siebie, można robić co się chce, mieć czas tylko dla siebie, ale minusem jest ta samotność, którą bardzo często się odczuwa.
Ja obecnie jestem w związku od ponad 23 lat po przebytej ciężkiej chorobie i nigdy z tego bym nie zrezygnowała, wole mieć na kogo liczyć zawsze i czuć się potrzebna i kochaną niż mieć tą "wolność", bo ona w końcu się znudzi, a jeśli miłości jeśli jest prawdziwa, to nigdy nie przeminie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.