Facebook Google+ Twitter

Wygrał z nowotworem, przegrał z proboszczem. Chłopiec z Łodzi nie pójdzie do komunii

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2010-05-07 11:29

Proboszcz parafii Najświętszego Serca Jezusowego i św. Marii Małgorzaty Alacoque nie pomógł 8-letniemu Kubusiowi. Chłopiec wygrał walkę z nowotworem i przeszedł przeszczep szpiku kostnego, ale do Pierwszej Komunii Świętej nie może przystąpić.

 / Fot. Dziennik Łódzki/Krzysztof SzymczakDo sakramentu nie dopuściła Kubusia siostra zakonna, która w szkole uczy go religii. Chłopiec nie potrafił powiedzieć z pamięci "Wierzę w Boga" oraz opuścił kilka lekcji. Surowej decyzji nie zmieniło nawet to, że do piątego roku życia Kubuś prawie nie wychodził ze szpitala, bo ciężko chorował na raka. Dlatego teraz ma zaległości i wolniej przyswaja wiedzę niż jego rówieśnicy.

Te dramatyczne okoliczności nie były też ważne dla ks. Piotra Rycerskiego, proboszcza parafii Najświętszego Serca Jezusowego.

- Rodzice chłopca zamiast do kościoła poszli do gazety. Dziecko teraz jest zdrowe i nie potrzebuje taryfy ulgowej. Zda do trzeciej klasy, ale ma zaległości w religii. Do Pierwszej Komunii Świętej może przystąpić za rok. Teraz jest nieprzygotowane do przyjęcia sakramentu ani duchowo, ani intelektualnie - usłyszeliśmy w czwartek od ks. Rycerskiego.

Pani Eliza, mama Kubusia, jest załamana. Liczyła, że proboszcz zrozumie sytuację jej syna. Przeliczyła się. - Po rozmowie z proboszczem wsiadłam do tramwaju i pojechałam do kurii. Nie przyjęto mnie. Nie było księdza, który zajmuje się sprawami katechetycznymi - opowiada pani Eliza.

Agnieszka Jasińska

Czytaj więcej na stronie Dziennika Łódzkiego

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Chyba się nie mylisz - Damianie. Aspekt formalny, czyli jakieś przepisy kościelne z pewnością nie wykluczają przystąpienia do pierwszej komunii dziecka po przebytej, tak strasznej chorobie. Prawdopodobnie siostrze zakonnej, uczącej religii, nie chciało się popracować indywidualnie nad Kubusiem. Moja bratanica jest rodziną zastępczą dla dwojga niesłyszących dzieci. Z przygotowaniem ich do pierwszej komunii nie było problemów, ponieważ zajmował się nimi indywidualnie przed komunią ksiądz katecheta znający język migowy. Czyli jak się chce to wszystko można.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja myślę że ta sytuacja nie jest aż tak jednoznaczna jak obie Panie Ewy piszą. Myślę że z punktu widzenia formalnego to ksiądz i zakonnica maja racje. Bo przecież jakieś tam przepisy w Kościele Katolickim - jak i chyba w każdym - obowiązują. Ale z punktu widzenia czysto ludzkiego to mogli się wysilić i zadbać o swoją "owieczkę" już trochę wcześniej i jakoś przygotować Kubusia, choćby w indywidualnym nauczaniu katechizmu. A jeśli tego nie zrobili to świadczy to o tym iż nie zależy im na "owieczkach" ze swojej "trzódki". Pozdrawiam i mam nadzieję że Kubuś przystąpi do pierwszej komunii w tym roku. A tak naprawdę to chyba przecież chodzi o to by wierzyć a nie wiedzieć. Chyba że się znowu mylę? Bo jeśli tak to niech mnie ktoś oświeci proszę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Zaległości w religii" - jak czytam taki bełkot to robi mi się niedobrze. Wiara przeliczana na zdolność wyklepania formułek... narzuconych po wielu wiekach od Chrystusa. Jak bardzo mało ma to wspólnego z prostym przekazem Jezusa - tak obrosło formą i dogmatami, że stało się puste. W większości społeczeństwa chrzest, komunia i ślub kościelny stały się pełną blichtru farsą a nie przeżyciem duchowym.
- "50 zł CO ŁASKA" - to usłyszałam od księdza za wypisanie świstka o chrzcie córki.
Kilkuletni synek znajomej włożył na tacę 2 złote a wyjął resztę 5 zł, co zobaczono dopiero po wyjściu z kościoła. Jedna z ciotek skomentowała - "Bartuś nadaje się na księdza - wyżyje z tacy...":-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasne,że się zdarzają. Bo jest niewłaściwie podejście np proboszcza czy sióstr uczących religii. Jasne,że nie powinno do takich sytuacji dochodzić. Ale nie wszyscy tak jw ( w sposób biurokratyczny i bez zrozumienia )podchodzą do religii,wiary i dziecka. Naprawdę czasem warto poszukać innej parafii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi się, Ewo, że istota sprawy nie polega na tym, iż dziecko nie musi przystępować do Pierwszej Komunii Św. w swojej parafii, ale polega ona na tym, że takie sytuacje jak opisany przypadek w ogóle się zdarzają. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

tzn przystępować do Pierwszej Komunii Św.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziecko nie musi brać komunii w swojej parafii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proboszcz parafii i katechetka postawili na swoim. W imię czego? W imię "miłości" bliźniego... Psychiczny uraz u chłopca z powodu odrzucenia go przez bezusznych "urzędników" kościoła pewnie pozostanie na długo. Ech...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.