Facebook Google+ Twitter

Wygraliśmy! Kanion Colca zdobyty przez międzynarodową wyprawę

Współautorzy: Marta Wróbel

Zakończyła się ekspedycja Colca Condor 2009. Uczestnicy wyprawy w czwartek 25 czerwca, około 15.30, dotarli do końca kanionu w małej osadzie Sangaje koło Cabana Conde. Cel wyprawy, czyli pokonanie w całości kanionu Colca został osiągnięty.

Kanion Colca / Fot. Grzegorz GajMiędzynarodowa wyprawa rozpoczęła się w niedzielę 14 czerwca. W poniedziałek 15 czerwca plany ekspedycji zostały oficjalnie przedstawione dziennikarzom podczas specjalnej konferencji prasowej na Uniwersytecie w Arequipie w Peru. Temperatura powietrza na krawędzi kanionu w czasie dnia sięga 25-27 stopni Celsjusza. Prawie natychmiast po zachodzie słońca, spada do zaledwie 2-4 stopni. Prace w tamtym rejonie utrudnia również silny i gwałtowny wiatr. Kanion Colca ma około 110 km długości i ponad 3200 metrów głębokości.

Pierwszy kondor jaki towarzyszył ekipie podróżników w tym roku, 16 czerwca 2009. / Fot. Roman Czejarek W sierpniu 2008 po raz pierwszy dnem wąwozu przeszła polsko-amerykańsko-peruwiańska ekipa Colca Condor 2008. W czasie zdobywania kanionu, natknięto się na nieznane do tej pory zagadkowe grobowce oraz dawne fortece. Wszystkie zabytkowe miejsca widoczne są tylko z dna kanionu i z tego powodu do tej pory pozostawały nieodkryte oczom człowieka.Celem tegorocznej ekspedycji jest nie tylko pokonanie ostatniego i aż do tej pory niezdobytego, fragmentu kanionu Colca w Peru, ale również penetracja dawnych fortec oraz grobowców odkrytych podczas ubiegłorocznej wyprawy.

W czasie obecnej wyprawy zejście na dno kanionu odbyło się w środę 17 czerwca, odbyło się bez kłopotów i wszyscy bezpiecznie dotarli aż do poziomu rzeki Colca. Samo zejście zajęło ekipie wyprawy około 8 godzin i było podzielone na trzy etapy. Całość była ubezpieczana przez dodatkową grupę wspomagającą, której obóz został założony na górnej krawędzi kanionu. Obie grupy miały ze sobą stałą łączność.

Pierwszego "roboczego" dnia eksploracji na dnie kanionu ekipa sprawnie pokonała odcinek około 500 metrów. Na tym dystansie, pomiary wykazały spadek w pionie rzędu 100 metrów. W sobotę 20 czerwca, po wielu godzinach pracy i wspinaczce po skalnych ścianach udało się uczestnikom wyprawy obejść bokiem pierwszy z dużych wodospadów. To zadanie okazało się jednak bardzo trudne i zajęło im praktycznie cały dzień. Szczególnie dużo czasu zabrało wciąganie na linach, a następnie bezpieczne opuszczanie dwóch potężnych pontonów oraz specjalnego wyczynowego kajaka. Aby pokonać oba pozostałe wodospady główna grupa ekspedycji wspięła się na skalną ścianę, po czym za pomocą zawieszonych nad przepaścią lin przeszła bezpiecznie nad obydwoma wodospadami. Tak samo przeciągnięto później pontony, bagaże oraz kajak. Cała operacja
przejścia najtrudniejszych 250-300 metrów zajęła dwa dni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Magdo , pomyślę nad tym tematem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie słuchałam wspomnień Romka Czejarka w radio VoxFm z wyprawy. Mówił tam o zderzeniu kulturowym... Z jednej strony ogromna bieda a z drugiej wielkie rancza. I bogactwo które oglądamy tylko w telenowelach. Może ktoś z autorów zna się na tym temacie i Napisze artykuł. Myślę że nie tylko mnie i Martę to zainteresuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za Twoje ciekawe relacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sper Madzia, grauluję ciekawego materiału!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajna relacja także daję 5;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magda dzięki za pełną relację z wyprawy:) a dla uczestników ogromne gratulacje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.