Facebook Google+ Twitter

Wygrana Annsiego Koivuranty w Innsbrucku. Trzecie miejsce Stocha

Trzeci konkurs Turnieju Czterech Skoczni okazał się szczęśliwy dla Fina Koivuranty, który wygrał przed drugim Simonem Ammannem i trzecim Kamilem Stochem.

 / Fot. PAP/Grzegorz MomotAustriacka pierwsza część zawodów należała zdecydowanie do Annsiego Koivuranty, który oddał skok na odległość 132,5m. Drugi był Simon Ammann ze skokiem 133,5m, trzecie miejsce zajął Kamil Stoch (126,5m).

Po wygranych przez Norwega Andersa Fannemela kwalifikacjach i zajęciu drugiego miejsca przez Dietharta, to właśnie ta dwójka zmierzyła się w parach kolejno z Thomasem Morgensternem i Simonem Ammannem. W pierwszej parze zawodów wystartował Gregor Schlierenzauer, który skoczył na 131,5m, pokonując swojego przeciwnika, który oddał zaledwie 114 metrowy skok.

Pierwsza seria


Polacy poradzili sobie w pierwszej serii bardzo dobrze. Dawid Kubacki skokiem na odległość 112m metrów nie pokonał Roberta Dellasegi (114m), Klemens Murańka trafił natomiast na Jana Ziobro (120,5m) i wyszedł z tego pojedynku zwycięsko z wynikiem 125,5 metra. Drugi z Polaków pokazał się jednak w finałowej rundzie jako lucky loser. Łut szczęścia miał miał Maciek Kot, który trafił na Daiki Ito, ale Japończyk poleciał tylko na 110m, więc skok Polaka na odległość 114,5m pozwolił mu awansować do drugiej rundy. Obaj zawodnicy skakali w trudnych wietrznych warunkach. Kamil Stoch (126,5m) rywalizował natomiast z zawodnikiem z Kanady, ale Mackenzie Boyd-Clowes doleciał tylko na 114 metr i Kamil swobodnie awansował dalej.

Przedostatnia para, Simon Ammann (133,5m) i Thomas Diethart (126,5m) zakończyła się wygraną Austriaka - Szwajcar awansował jednak do drugiej serii jako lucky loser, natomiast z rywalizacji Thomasa Morgensterna (119,m) z Andersem Fannemelem (115,5m) zwycięsko wyszedł wicelider Turnieju.

Po oddanych skokach trzecie miejsce zajmował Kamil Stoch, przed nim byli tylko Simon Amman i Annsi Koivuranta. Tuż za czołówką znalazł się Gregor Schlierenzauer, Thomas Diethart i Peter Prevc.

W pierwszej serii wiatr wielokrotnie wymuszał na organizatorach wstrzymywanie konkursu - już po pierwszej parze mieliśmy kilkuminutową przerwę, a po skoku trzeciego zawodnika wiatr przekraczał nawet 6 m/s. Wiatr jeszcze kilkakrotnie zmuszał organizatorów do wycofywania zawodników, którzy już siedzieli na ławce startowej.

Druga seria


Finałowa seria rozpoczęła z 13. belki startowej, tej samej co w poprzedniej serii, a na skoczni jako pierwszy pokazał się Roberto Dellasega. Po drugim skoku - Niemca Neumayera - organizatorzy znów musieli zarządzić krótką przerwę, czekając na unormowanie się wiatru, który przez dłuższy czas dyktował warunki zawodów. Pierwszy z Polaków, Maciej Kot, trafił na stosunkowo dobrze warunki i poleciał na 122 metr. Mniej szczęścia miał Jan Ziobro, który tuż po wyjściu z progu trafił na mocniejszy podmuch i wylądował na odległości 117,5m. Klemens Murańka poleciał pół metra dalej (118m) i objął prowadzenie w konkursie.

W drugiej dziesiątce doskonałe skok oddali Gregor Deschwanden - 129,5 metra - oraz Anders Jacobsen - 128,5m. Ostatnią grupę skaczących zawodników upadkiem rozpoczął Denis Kornilov (118,5m), na szczęście Rosjaninowi nic się nie stało. Po tym skoku znów zaczęło silniej wiać i organizatorzy musieli czekać z puszczaniem zawodników.

Narada jury zakończyła się odwołaniem drugiej serii konkursu.

1. Annsi Koivuranta 127,5 pkt
2. Simon Ammann 126,3 pkt
3. Kamil Stoch 126,2 pkt
4. Gregor Schlierenzauer 125,4 pkt
5. Thomas Diethart 122,7 pkt
6. Peter Prevc 122,1 pkt
7. Noriaki Kasai 121,1 pkt
8. Thomas Morgenstern 118,8 pkt
9. Jarkko Maeaettae 117,5 pkt
10. Denis Kornilov 117,4 pkt
...
20. Klemens Murańka
24. Jan Ziobro
32. Maciej Kot

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.