Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

171747 miejsce

Wygrana AZS-u Częstochowa w ostatniej kolejce PLS

W meczu ostatniej kolejki rundy zasadniczej Polskiej Ligi Siatkówki Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa pokonał ZAK S.A. Kędzierzyn Koźle 3:0.

Częstochowianie przystąpili do tego meczu z jedną zasadniczą zmianą w pierwszej "szóstce" w porównaniu z wcześniejszymi spotkaniami. Na pozycji przyjmującego w miejsce kapitana i filaru zespołu Krzysztofa Gierczyńskiego znalazł się Wojciech Gradowski. Goście wyszli w takim samym zestawieniu jak w ostatnim starciu z AZS-em Olsztyn, czyli z Konradem Małeckim, który zajął miejsce Eugena Bakumovskiego.

Pierwszy punkt spotkania zdobył ZAK S.A. Kędzierzyn Koźle po autowym ataku Brooka Billingsa. Początek premierowej odsłony był nerwowy w wykonaniu obydwu zespołów, zawodnicy popełniali sporo błędów. Gospodarze osiągnęli dwupunktową przewagę po asie serwisowym Roberta Szczerbaniuka na 4:2. Jednak już chwilę później ją roztrwonili, gdyż dobrymi zagrywkami popisał się Konrad Małecki. Gra była nierówna, obydwie ekipy zdobywały i traciły po dwa punkty w jednym ustawieniu. Piotr Nowakowski "kiwnął" z krótkiej piłki i na pierwszą przerwę techniczną częstochowianie schodzili przy prowadzeniu 8:7. Po czasie zdobyli kolejne 2 punkty. Obserwowaliśmy sporo bloków, ponieważ środkowi szybko dołączali do skrzydeł. AZS odskoczył od rywali na pięć punktów. W kędzierzyńskim zespole kompletnie niewidoczni byli Bartosz Kurek i Jakub Novotny. Paweł Woicki dużo piłek rozgrywał na skrzydła oraz na środek, jednak ani Nowakowski, ani Szczerbaniuk nie byli zbyt skuteczni, przede wszystkim brakowało tempa w tych zagraniach. Słabo grający Kurek i Novotny zostali zmienieni przez Jarosza i Patuchę. Pierwszą partię asem serwisowym zakończył Marcin Wika.

Drugi set rozpoczął się od prowadzenia gości po ataku Kurka, który wrócił na boisko. Adrian Patucha zagrał od początku tej partii. Obydwaj rozgrywający Woicki i Żygadło dużo grali na środek. Kędzierzynianie zdobywali i tracili prowadzenie, jednak to oni schodzili na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktową różnicą na swoją korzyść. Po serwisach Żygadły gospodarze zostali odrzuceni od siatki, wobec czego ZAK S.A. stawiał skuteczny blok lub blokował ataki "Akademików", wyprowadzając skuteczne kontry i powiększając do pięciu "oczek" przewagę, która nie stopniała do drugiego czasu technicznego. Skrzydłowi gości kończyli trudne piłki, co nie udawało im się w 1. secie. Jednakże błąd w rozegraniu Żygadły i blok na Patusze spowodowały stratę 3 punktów z rzędu. O przerwę natychmiast poprosił Andrzej Kubacki, co pomogło, gdyż po chwili asem popisał się Patucha. Było 14:18, Radosław Panas wziął czas. Gościom znów zdarzył się przestój w grze, popełniali głównie błędy w ataku i na tablicy widniał wynik 18:18. Do stanu po 23 zespoły grały punkt za punkt. Ostatecznie końcówkę graną na przewagi zwyciężył AZS, po błędzie podwójnego odbicia bardzo słabo spisującego się w tym meczu Żygadły.

Trzeci, ostatni set, zarówno częstochowianie, jak i kędzierzynianie, rozpoczęli z wieloma zmianami w składzie. U gospodarzy za Wikę wszedł Wierzbowski, Eatherton za Nowakowskiego i Janeczek za Billingsa, natomiast u gości Bakumovski za Małeckiego, Pilarz za Żygadłę i Jarosz za Kurka. Po dobrych serwisach Krzysztofa Wierzbowskiego Wkręt-Met uzyskał 4 punktową przewagę, lecz po chwili stopniała ona do 2 "oczek", głównie po błędach własnych ZAK S.A. Dobrze do gry wprowadził się młody Janeczek. W ekipie gości na pozycji środkowego bloku za Sławomira Szczygła pojawił się Damian Domonik. AZS dobrze grał blokiem, co przyniosło prowadzenie 13:10. Patucha otrzymywał niemal wszystkie piłki od Pilarza, nie mając wsparcia ze strony kolegów. Blok przesuwał się do niego i często był "czapowany". Na 2. przerwę techniczną zespoły schodziły przy stanie 16:11 dla częstochowian. Woicki wiele razy "sypał" do Eathertona, który był bardzo skuteczny, natomiast wprowadzeni w drużynie ZAK S.A. Bakumovski i Domonik byli zupełnie niewidoczni. AZS jeszcze powiększył przewagę po mocnych serwisach Szczerbaniuka. Mecz zakończył się po autowym ataku gości.

Stojący na słabym poziomie mecz zakończył się gładkim zwycięstwem gospodarzy. Spotkanie było nierówne, obydwu zespołom wielokrotnie zdarzały się przestoje, potrafiły zdobywać po kilka punktów w jednym ustawieniu, by po chwili tracić przewagę, głównie dzięki własnym, niewymuszonym błędom. Na pewno poniżej oczekiwań sympatyków kędzierzyńskiego klubu zagrał Łukasz Żygadło, który nie rozgrywał w tempo do swoich środkowych oraz nie potrafił zgubić bloku częstochowian. MVP spotkania wybrany został Wojciech Gradowski.

18. kolejka PLS
Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa- ZAK S.A. Kędzierzyn Koźle [b]3:0
(25:19,26:24,25:18)

AZS: Woicki, Nowakowski, Szczerbaniuk, Billings, Gradowski, Wika, Gacek(l) oraz Wierzbowski, Janeczek, Eatherton

ZAK S.A.: Żygadło, Nowak, Szczygieł, Novotny,Kurek, Małecki, Mierzejewski(l) oraz Patucha, Jarosz, Pilarz, Bakumovski, Domonik

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

+ dla mlodego sprawozdawcy sportowego:) Pozdr. z Czestochowy;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.