Facebook Google+ Twitter

Wygrana Dynama Kazań w play-off Ligi Mistrzów

Dynamo TatTransGaz Kazań pokonało w pierwszym meczu play-off AS Cannes 3:0. Rosjanie tym zwycięstwem znacznie przybliżyli się do Final Four Ligi Mistrzów, który odbędzie się w Łodzi. W rewanżu wystarczy tylko wygrać jednego seta.

Pierwsza partia rozpoczęła się od gry punkt za punkt. W zespole gości bardzo dobrze spisywał się Fin Olli Kunnari, natomiast w Dynamie - amerykański gwiazdor Clayton Stanley. Można było obejrzeć ciekawe i długie wymiany. Na 1. przerwę techniczną gospodarze schodzili z jednopunktowym prowadzeniem. W następnych akcjach gracze rosyjskiego klubu zaczęli świetnie bronić, więc mieli szanse wyprowadzać kontry, które kończył Kosariew mocnymi atakami po bloku. W ten sposób Kazań wypracował trzypunktową przewagę. Po ataku w aut łotewskiego atakującego - Celitansa - na 2. time - oucie wynik wynosił 16:12. Po powrocie na boisko kapitalnie serwował Lloy Ball, wobec czego mistrz Rosji powiększył różnicę do 6 "oczek" na swoją korzyść. Francuzi częściowo odrobili straty po zagrywkach Bazina, który chwilę wcześniej zastąpił portorykańskiego rozgrywającego, Pereza. Zdziwienie mogła wywołać mało krótkich piłek w zespole Dynama. Następnie gra toczyła się punkt za punkt, jednak po silnych serwisach środkowego Hotulevsa Cannes zmniejszyło przewagę do 3 punktów. Przy stanie 24:21 Sidelnikow, trener gospodarzy, poprosił jeszcze o czas, aby wybić z uderzenia Łotysza. Osiągnął on zamierzony cel, ponieważ zawodnik francuskiego zespołu zagrał w siatkę.

Pierwszy punkt drugiego seta zdobyli blokiem Rosjanie. Po silnych uderzeniach z serwisu Tietiuchina i kolejnych blokach było 5:1. O przerwę poprosił trener Cannes, po której jego podopieczni częściowo zmniejszyli różnicę. Na pierwszym czasie technicznym gospodarze prowadzili 8:5. We francuskim zespole nastąpiła zmiana na pozycji środkowego - całkowicie niewidocznego Hardy - Dessources'a zastąpił Austriak Schneider. Dynamo wciąż raziło serwisem, odrzucając rywala od siatki. Goście mieli jednak w swoich szeregach Hotulevsa, który również mocną zagrywką umożliwił swoim kolegom zdobycie kilku punktów. Było już tylko 13:11. Sidelnikow poprosił o czas, jednak Łotysz nie dał wybić się z uderzenia i znów popisał się asem. Gospodarze w końcu przyjęli, z lewego skrzydła kończył Kosariew. Ball zaserwował bezpośrednio w boisko Cannes, 16:13. Amerykanin najwyraźniej nie zamierzał szybko opuścić pola serwisowego, ponieważ zszedł z niego dopiero przy wyniku 18:13. Mniej widoczny w tym fragmencie gry był Stanley, który w ogóle nie dostawał piłek. Opiekun gości zażądał przerwy. Francuzi zmniejszyli przewagę do 3 punktów. Sporo krwi napsuł gospodarzom Kunnari, zaś Hotulevs za każdym razem, gdy pojawiał się na zagrywce, zdobywał kilka punktów. Doprowadził do remisu 22:22. O czas poprosił trener Kazania. Po przerwie świetnie atakował Celitans. Zespoły musiały grać na przewagi, z czego zwycięsko wyszło Dynamo - po bloku na łotewskim atakującym i jego błędzie w ataku zwyciężyło 26:24.

Trzecią odsłonę AS Cannes zaczęło w ustawieniu ze Schneiderem. Pierwszy punkt zdobył atakiem Jegorczew. Francuzi celowali z zagrywki w libero Rosjan - Babiczewa. Gospodarze świetnie blokowali, a serwisy Bogomołowa przyniósł im serię punktów. Goście odrobili jednak straty i na pierwszej przerwie technicznej było 7:8. Po powrocie na parkiet Ball coraz więcej "sypał" do środkowych - wspomnianego wcześniej Bogomołowa i Jegorczewa. Natomiat jego vis a vis, Perez, równo do wszystkich. Zespoły grały punkt za punkt. Na 2. time- oucie Cannes prowadziło 16:14. Kilkadziesiąt sekund później było już jednak 16:16 po szczęśliwej zagrywce po taśmie Kosariewa i 17:16 po bloku na Trommelu. Francuski trener wziął czas. W Dynamie na przyjęciu pojawił się Bowdiuj. Po obydwu stronach siatki obserwowaliśmy w następnych akcjach wiele ofiarnych obron. Przy stanie 20:20 Sidelnikow poprosił o przerwę. W szeregach gości za Pereza wszedł Bazin. Decydujące piłki Ball kierował do Stanleya. Znowu grano na przewagi, aż do remisu 26:26. Wówczas Stanley zaserwował asa. Nie pomógł Francuzom nawet time-out wzięty przez ich opiekuna, ponieważ amerykański gracz zakończył mecz kolejną punktową zagrywką.

Mecz stał na wysokim poziomie, nie brakowało widowiskowych ataków, zagrywek i obron. Zawodnicy obydwu klubów bardzo mocno serwowali, wobec czego wykazać się musieli rozgrywający- na tej pozycji nieporównywalnie większą moc ma Dynamo, ponieważ jego grą kieruje wielki Lloy Ball. Rosjanie byli zdecydowanym faworytem tego spotkania i nie zawiedli. Mimo iż zdarzały im się krótkie przestoje, w decydujących momentach meczu kończyli ataki.

Rewanż odbędzie się za tydzień.

Pozostałe spotkania tej rundy Ligi Mistrzów:
Panathinaikos Ateny - Copra Piacenza
Sisley Treviso - VFB Friedrishafen[/b]

Play-off Ligi Mistrzów:
Dynamo TatTransGaz Kazań- AS Cannes 3:0 ( 25:21, 26:24, 28:26 )

Dynamo: Ball, Stanley, Bogomołow, Jegorczew, Tietiuchin, Kosariew, Babiczew (l) oraz Gierasimow, Ermakow, Bowdiuj

Can[b]nes[/b]: Perez, Celitans, Hardy- Dessources, Hotulevs, Kunnari, Trommel, Exiga (l) oraz Bazin, Schneider.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Taka uwaga techniczna: lead nie zawiera informacji o jaki sport chodzi....ktoś kto na sporcie się nie zna musi się tego domyślać, a właśnie zajawka jest od tego by wprowadzić czytelnika w relację (wystarczy dopisać np. w tym miejscu: przybliżyli się do Final Four "siatkarskiej" Ligi Mistrzów, który odbędzie się w Łodzi).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.