Facebook Google+ Twitter

Wygrana FC Barcelony

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-10-19 22:12

W dzisiejszym pojedynku na San Mames gospodarze - Athletic Bilbao - podejmowali, zdecydowanego faworyta tego spotkania i całych rozgrywek La Liga, FC Barcelonę. Po niezbyt ciekawym meczu trzy punkty zdobyli goście.

 / Fot. PAP Alfredo AldaiPrzed spotkaniem gospodarze zajmowali 15. pozycję w tabeli z niewielkim dorobkiem pięciu punktów. W ostatniej kolejce wysoko ulegli na wyjeździe z Sevillą 4:0. W całkiem odmiennej sytuacji znajdowała się FC Barcelona. Goście przyjechali do kraju Basków z trzecią pozycją w lidze hiszpańskiej. „Duma Katalonii” zdobyła dotychczas 13 punktów pokonując 6:1 Atletico Madryt.

Piłkarze z Katalonii chcieli utrzymać passę i potwierdzić dobrą dyspozycję, aby to osiągnąć musieli wygrać z niżej notowanym, aczkolwiek bardzo wymagającym, szczególnie u siebie rywalem. Mimo dwutygodniowej przerwy w rozgrywkach La Liga, spowodowanej meczami eliminacji mistrzostw świata, zdecydowanym faworytem potyczki jest drużyna z Barcelony i każdy inny wynik niż wygrana gości byłby dużą niespodzianką.

W pierwszej połowie gra obu drużyn była bardzo wyrównana. Pierwszą okazję na zdobycie bramki już w drugiej minucie mieli zawodnicy Athletic Bilbao. Jednak po rzucie wolnym i dokładnym strzale przy prawym słupku Victor Valdes świetną interwencją uchronił swój zespół przed utratą gola. Kilka minut później, w odpowiedzi, piłkarz Barcelony Samuel Etoo oddał groźny strzał sprzed pola karnego, jednak Iraizoz, bramkarz gospodarzy, wyszedł obronną ręką z tej sytuacji.

W 20. minucie, bramce gospodarzy zagroził Adnres Iniesta. Po mocnym strzale z dystansu piłka przeleciała ok. dwa metry nad poprzeczką bramki.

Kolejną groźny strzał gospodarze oddali w 23. minucie z rzutu wolnego. Tym razem piękny strzał pod poprzeczkę z wielkim trudem i w niesamowitym stylu obronił Valdes, kolejny raz ratując zespół przed utratą gola.

W 37. minucie spotkania, po ciekawej akcji gospodarzy i centrze w pole karne FC Barcelony, bliski zdobycia pierwszej bramki był Germendia. Jednak wbiegający „na piłkę” zawodnik mocno przestrzelił.

Ostatniej sytuacji bramkowej w pierwszej połowie nie wykorzystał napastnik gości Etoo. Po dośrodkowaniu w pole karne Kameruńczyk lekko uderzył przy słupku. Jednak i tym razem Iraizoz w ostatniej chwili wybił piłkę.

Pierwsza połowa po wyrównanej grze zakończyła się bezbramkowym remisem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.