Facebook Google+ Twitter

Wygrana po ciekawym spotkaniu. Relacja z meczu GTŻ-Marma Rzeszów

W meczu XIII kolejki pierwszej ligi, GTŻ pokonał po bardzo wyrównanym meczu Marmę Hadykówkę Rzeszów. Dla miejscowych najwięcej punktów zdobyli Tomasz Chrzanowski(12) i Artur Mroczka (11). W ekipie Żurawi najskuteczniejszy był Lee Richardson.

Tomasz Chrzanowski / Fot. Szymon SzarNiedzielny mecz miał dla obu zespołów bardzo duży ciężar gatunkowy. Gospodarze musieli za wszelka cenę wygrać, bowiem tylko wygrana przedłużała ich szanse na awans do najlepszej czwórki. Goście, którzy już praktycznie zapewnili sobie awans do fazy finałowej, przyjechali do Grudziądza aby osiągnąć jak najlepszy wynik, co pozwoli zająć najwyższą pozycję w kontekście zbliżającego się Play Off. Zarówno GTŻ jak i Marma Hadykówka Rzeszów przystąpili do meczu w składach, które wcześniej awizowali.

Pierwszy bieg zakończył się wygraną gości. Para Mikael Max - Chris Bomber Harris pokonała 4:2 Ollego Allena i Davey'a Watta czym pokazała, że rzeszowianie nie przyjechali do Grudziądza tylko po punkt bonusowy.

 / Fot. Szymon SzarGospodarze odpowiedzieli natychmiast i to w jakim stylu. Kolejne trzy wyścigi wygrali podwójnie. W biegu juniorskim wczorajsi finaliści IMŚ Juniorów Kevin Woelbert - Artur Mroczka pokonali Dawida Lamparta i Ludviga Lindgrena czym dali sygnał pozostałym zawodnikom ekipy, że wynik spotkania jest jak najbardziej otwarty. Bieg numer trzy to popisowa jazda Chrzanowskiego z Brzozowskim, którzy bez problemów uporali się z Okoniewskim i Kuciapą wyprowadzając GTŻ na sześciupunktowe prowadzenie.

W czwartej gonitwie Mroczka z Buczkowskim, po bardzo dobrym stracie, wyszli na czoło zostawiając za sobą Lee Richardsona i Lamparta. Umiejętna jazda parą pozwoliła im dowieść podwójną wygraną do mety, czym wywołali niebywałą euforię na trybunach. Przewaga GTŻ-u po tym biegu wzrosła do dziesięciu punktów.

Artur Mroczka / Fot. Szymon SzarPo następnych dwóch wyścigach przewaga GTŻ-u urosła do dwunastu punktów. Najpierw w biegu numer pięć Chrzanowski pokonał Harrisa i Maxa. Niestety na końcu stawki przyjechał Brzozowski i mieliśmy remis 3:3.

W następnym, szóstym, biegu Mroczka z Buczkowskim pokonali Okoniewskiego i Kuciapę 4:2 i gospodarze prowadzili już 24:12. Bieg numer siedem to pewna wygrana Richardsona nad Wattem i Allenem. A że na trzeciej pozycji bieg ukończył Lampart Żurawie zmniejszyły przewagę gospodarzy do dziesięciu oczek i wynik pozostawał cały czas sprawą otwartą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ciekawa relacja. Chrzanoś odzyskuje blask.5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujące 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.