Facebook Google+ Twitter

Wygrana Resovii z Olsztynem w 3. play - off PLS

Asseco Resovia Rzeszów pokonała w trzecim spotkaniu fazy play - off Polskiej Ligi Siatkówki - Mlekpol AZS Olsztyn 3:1. Gospodarze, niesieni fantastycznym i ogłuszającym dopingiem swoich fanów, rozegrali kapitalne spotkanie.

Pierwszy set rozpoczął się od autowego ataku Aleksandra Mitrovicia. Serb zrehabilitował się jednak już w kolejnej akcji, skutecznie kończąc długą wymianę. W zespole gospodarzy świetnie działała relacja blok - obrona, w związku z czym udawały się kontrataki. W taki miejscowi sposób wypracowali 2-, 3- punktową przewagę. Kapitalnie prezentował się Paweł Papke. Na pierwszej przerwie technicznej było 8:6 dla podopiecznych Andrzeja Kowala.

W ekipie AZS- u na boisku pojawił się Michał Ruciak, który zmienił kompletnie nie radzącego sobie z przyjęciem Sinana Tanika. Po bloku Gunii na Grzybie i ataku w taśmę tego drugiego o czas poprosił Mariusz Sordyl. Time- out wyraźnie pomógł gościom, ponieważ szybko doprowadzili oni do remisu 14:14, po uderzeniach ze środka siatki Marcina Możdżonka i zagrywkach Grzegorza Szymańskiego. Tę serię przerwał trener rzeszowian, prosząc zawodników do siebie. Chwilę później sytuacja wróciła do punktu wyjścia - błąd w ataku "Gela" i 16:14, 2. przerwa techniczna.

Po powrocie na boisko serwis w aut wyrzucił Mitrovic. To jednak nie zdeprymowało gospodarzy, ponieważ powiększyli oni przewagę do 3 "oczek". Ataki Papkego i blok na Szymańskim zmusiły Sordyla do wzięcia czasu. Resovia nadal jednak punktowała. Ruciak i Andrae nie byli w stanie sforsować bloku przeciwnika, co dało gospodarzom 1. piłkę setową. Dehne został wprowadzony na zagrywkę, jednak popsuł.

II set

Druga partia to absolutny popis rzeszowian, którym wychodziło wszystko. "Rozjechali" przeciwnika w stylu nie pozostawiającym jakichkolwiek złudzeń, kto w tym meczu jest lepszy. W drużynie gości pozostał na boisku Ruciak.

Pierwszy punkt padł łupem AZS- u, a konkretnie Wojciecha Grzyba, który dobrze zaatakował ze środka siatki. On i jego koledzy zdobyli kolejny punkt, jednak błąd w przyjęciu, bloki na wspomnianym wcześniej reprezentacyjnym środkowym i Andrae dały gospodarzom 3- punktowe prowadzenie, z którym schodzili na 1. przerwę techniczną.

Po wznowieniu gry asem popisał się Hernandez, a jego koledzy zatrzymali Andrae. Niemca zmienił Paweł Siezieniewski. Po efektownym ataku Łuki w 4. metr, przy wyniku 11:6, o czas poprosił trener gości. Sinan Tanik powrócił w miejsce Ruciaka. Rzeszowianie, niesieni ogłuszającym dopingiem fanów, wciąż punktowali. As serwisowy Resovii zmusił Sordyla do wykorzystania drugiego time - outu.

Po nim jednak olsztynianie nadal nie potrafili zdobyć punktu. Atak Papkego przyniósł kolejny czas techniczny. Trener "Akademików" zdecydował się wprowadzić praktycznie wszystkich zawodników rezerwowych, zastępując Zagumnego Frankiem Dehne i Szymańskiego Lubiejewskim. Rzeszowianie jeszcze "odjechali" Mlekpolowi na 20:10. Następnie konsekwentnie grali punkt za punkt. Ten set zakończył się autowym atakiem Tanika.

III set

Trzecia odsłona rozpoczęła się pomyślnie dla gości - blok Możdżonka na Gunii i pomyślne zbicia ze skrzydeł Szymańskiego i Andrae dały im trzypunktowe prowadzenie na 1. przerwie technicznej. Po niej grę przyspieszył Zagumny. Wciąż jednak nie grał do środkowych. Po 2 atakach z kontry Papkego straty zostały praktycznie odrobione. Na tablicy widniał wynik 10:11, więc Sordyl poprosił o czas.

Po nim szczelny blok na Mitroviciu postawili olsztynianie. Przewaga sprzed kilku minut wróciła do gości. Tak też było na 2. time- oucie.

Zaledwie kilkadziesiąt sekund później było już 14:18. Kowal zażądał przerwy. Goście zwiększyli dystans do 5 punktów, zaś w następnych akcjach konsekwentnie grali punkt za punkt. Byliśmy świadkami 1. setbola po ataku Ruciaka z lewego skrzydła. Ta część meczu zakończyła się błędem w zagrywce Łuki.

IV set

Czwarty set zaczął się nie po myśli Resovii - ataki Andrae i bloki na Papke przyniosły olsztynianom trzypunktowe prowadzenie. Jednak po chwili był już remis 5:5. Niemiec wziął na siebie odpowiedzialność za grę w ataku. Pierwsza przerwa techniczna nastąpiła po bloku na atakującym gospodarzy.

Po niej 2 punkty z rzędu zdobyli "Akademicy"- atak Mitrovicia w taśmę z 6. strefy i skuteczny atak z prawego skrzydła Szymańskiego. Było 6:10, więc Kowal nie czekał długo i wezwał graczy do siebie.

Po czasie przewaga przyjezdnych stopniała, a autowy atak Możdżonka dał remis 12:12. O time - out poprosił Sordyl. Zagumny kiwnął, lecz to miejscowi schodzili na 2. przerwę techniczną przy prowadzeniu 16:14.

Rzeszowianie zaczęli bronić i blokować. Punktowali przeciwnika, który od pewnego momentu "stanął" i przestał grać. Atak Łuki z lewego skrzydła dał wynik 18:14 i przerwę dla opiekuna AZS- u.

Siatkarze z Podkarpacia grali jednak jak w transie - Mitrovic kapitalnie bronił, Papke mocno serwował, a Łuka szalał na siatce. Utrzymywali pięciopunktową przewagę, a wyraźnie pomagał im w tym grający po drugiej stronie siatki Możdżonek, który wstrzymywał rękę, bał się zaatakować, najwyraźniej zdeprymowany niesamowitym tumultem w hali na Podpromiu. Autowy atak Szymańskiego dał gospodarzom 1. piłkę setową. W ostatniej akcji meczu Ivan Ilić zablokował Bjoerna Andrae.

Graczem meczu został wybrany Paweł Papke.

Po dobrym spotkaniu Resovia Rzeszów pokonała AZS Olsztyn. Gospodarze grali dziś kapitalnie, praktycznie bezbłędnie. Nie można wyróżnić żadnego z graczy trenera Kowala, ponieważ cała drużyna zaprezentowała się świetnie, tworząc niesamowicie zgrany i rozumiejący się kolektyw. Jeśli rzeszowianie zagrają na takim poziomie i w jutrzejszym meczu, nie powinni mieć problemów z odniesieniem zwycięstwa. A wówczas będzie oznaczało to już awans do półfinału Polskiej Ligi Siatkówki, w którym zmierzą się ze Skrą Bełchatów.

3. spotkanie I fazy play - off PLS- u:

Asseco Resovia Rzeszów- Mlekpol AZS Olsztyn 3 : 1[/b] ( 19, 14, -20, 19)

Resovia: Ilić, Mitrovic, Łuka, Papke, Gunia, Hernandez, Ignaczak (l) oraz Józefacki

AZS: Zagumny, Tanik, Andrae, Szymański, Grzyb, Możdżonek, Lambourne (l) oraz Ruciak, Dehne, Siezieniewski, Lubiejewski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.