Facebook Google+ Twitter

Wygrana Skry z Olsztynem w półfinale PLS

PGE Skra Bełchatów pokonała wczoraj przed własną publicznością Mlekpol AZS Olsztyn 3:0 i prowadzi w serii do trzech zwycięstw 1:0. Kolejne spotkanie już dzisiaj.

Zdjęcie ilustracyjne z meczu Skry, nie pochodzi z opisywanego spotkania / Fot. Dziennik ŁódzkiWynik może wskazywać, iż spotkanie było jednostronne, jednak poza pierwszym setem, wygranym przez gospodarzy do 15, w dwóch następnych obydwa kluby stworzyły pasjonujące widowisko.

I set


Pierwszy punkt spotkania zdobyła Skra, po tym jak rękę na stronę przeciwnika przełożył Marcin Możdżonek. Przyjmujący AZS- u Sinan Tanik został zablokowany i było 4:2. Maciej Dobrowolski, rozgrywający bełchatowskiego zespołu, prawie wszystkie akcje w tym fragmencie meczu rozgrywał przez swojego atakującego - Mariusza Wlazłego, który był nieomylny. Na pierwszą przerwę techniczną wciąż aktualny mistrz Polski schodził z dwupunktowym prowadzeniem.

Gospodarze serwowali na Niemca Bjoerna Andrae, który miał spore problemy z przyjęciem silnej zagrywki. Po bloku na Grzegorzu Szymańskim było 13:9 i o czas poprosił trener gości, Mariusz Sordyl. Skra zaczęła grać w obronie, dzięki czemu wyprowadzała skuteczne kontry. Słabo spisującego się niemieckiego przyjmującego zastąpił Paweł Siezieniewski. Trzymający przyjęcie w zespole PGE Stephane Antiga obił blok w ostatniej akcji przed drugim czasem technicznym. Na tablicy widniał wynik 16:10.

Po powrocie na boisko Wojciech Grzyb został zablokowany przez Daniela Plińskiego, co dało rezultat 18:12. Drugi time-out wykorzystał opiekun AZS-u. Atakujący Skry byli bezbłędni w pierwszej akcji, a z czasem dołożyli do tego szczelny blok. Na jeden z wielu "nadział się" Tanik, który natychmiast został zmieniony przez Michała Ruciaka. Frank Dehne pojawił się na boisku w celu wzmocnienia zagrywki, jednak zagrał w taśmę. Bełchatowianie utrzymywali przewagę, a gdy zatrzymany został Ruciak, było 24:14. W ostatniej akcji tej partii Marcin Możdżonek wyrzucił piłkę w aut.

II set


Pierwsze oczko w tej partii zostało przyznane jeszcze nim piłka została wprowadzona do gry, bowiem żółtą kartką za dyskusje z sędzią ukarany został Grzegorz Szymański. Na boisku po stronie gości pozostał Ruciak, a Andrae powrócił na parkiet. Mało widoczny w ataku w pierwszym secie Piotr Gruszka zaatakował z szóstej strefy na 2:0. Gra toczyła się punkt za punkt, do stanu 4:3, gdy zablokowany został Mariusz Wlazły. Piłki w ataku po stronie gospodarzy dostawali tylko reprezentacyjny atakujący i środkowi- Janne Heikkinen i Pliński. Na pierwszej przerwie technicznej było 7:8 dla gości.

Zespoły odpowiadały skutecznymi akcjami, kończonymi w pierwszym uderzeniu. Paweł Zagumny zaczął rozrzucać blok Skry, a Szymański był coraz bardziej efektywny. Kontratak skończony przez Andrae zmusił trenera gospodarzy, Daniela Castellaniego, do wzięcia czasu. Było wówczas 11:14. Świetnie spisywał się Ruciak, który perfekcyjnie przyjmował i dobrze atakował. Autowy serwis Heikkinena przyniósł drugi time-out techniczny, przy dwupunktowym prowadzeniu gości.

Kilka akcji po przerwie Szymański zaatakował z kontry i przewaga "Akademików" wzrosła do trzech oczek. Argentyński opiekun gospodarzy wykorzystał drugi czas. Gra toczyła się punkt za punkt, obaj rozgrywający posyłali piłki wyłącznie na skrzydło, rezygnując ze środka, jednak to blokujący dał Skrze remis- po ataku Heikkinena było 21:21. Niezwykle pasjonującą grę na przewagi wygrali bełchatowianie, dzięki zbiciu Daniela Pliskiego.

III set


Na początku tej odsłony Mlekpol wypracował sobie czteropunktową przewagę i z taką różnicą schodził na pierwszą przerwę techniczną. Po niej zespoły grały punkt za punkt. Często obsługiwany przez Zagumnego był Szymański, kończący wiele trudnych piłek. Przy wyniku 7:12 o czas poprosił trener gospodarzy, Castellani.

Gdy goście utrzymywali pięciopunktowy dystans, na boisko po stronie Skry w miejsce Piotra Gruszki wprowadzony został Michał Bąkiewicz, głównie po to, aby poprawić przyjęcie. Po blokach na Szymańskim i Ruciaku prowadzenie AZS- u stopniało do trzech oczek. Atak Wojciecha Grzyba dał drugi time- out techniczny.

Michał Ruciak był skuteczny w trudnych sytuacjach, a blok Możdżonka na Plińskim pozwolił zespołowi z Warmii i Mazur na ponowne "odskoczenie" na pięć punktów. Trener Skry był zmuszony wziąć drugi czas.

Jednak "Akademicy" znów, tak jak w drugiej partii, zaczęli popełniać błędy w przyjęciu i w ataku, co było przyczyną straty trzech oczek w jednym ustawieniu. Było już tylko 16:18, więc o przerwę poprosił Sordyl. Po niej kontrę na 18:19 skończył Wlazły. Chwilę później łatwej szansy na zdobycie punktu nie wykorzystał Maciej Dobrowolski.

Kapitalnie grający w tym meczu Wlazły zdobył punkt na 20:20. Drugi czas wziął opiekun gości. Jednak reprezentant Polski dalej punktował, na 21:20. Po bloku Plińskiego było 23:21. Andrae wyrzucił piłkę daleko w aut, co dało setbola gospodarzom. Mecz zakończył się po zepsutej zagrywce Niemca. Stephane Antiga został wybrany MVP spotkania.

Pierwszy mecz półfinału Polskiej Ligi Siatkówki ( do trzech zwycięstw):
PGE Skra Bełchatów - Mlekpol AZS Olsztyn 3 : 0 ( 15, 24, 22 ) stan rywalizacji 1 : 0

kolejny mecz- 22.03.

Składy:
Skra: Dobrowolski, Gruszka, Antiga, Wlazły, Heikkinen, Pliński, Lewis (l) oraz Neroj, Bąkiewicz
trener: Daniel Castellani

AZS: Zagumny, Tanik, Andrae, Szymański, Możdżonek, Grzyb, Lambourne (l) oraz Dehne, Ruciak, Siezieniewski
trener: Mariusz Sordyl

***
W drugim spotkaniu w drugiej parze półfinałowej Wkręt- Met Domex AZS Częstochowa pokonał pod Jasną Górą Jastrzębski Węgiel 3 : 1 i tym samym wyrównał stan rywalizacji na 1 : 1.

Wkręt- Met Domex AZS Częstochowa - Jastrzębski Węgiel 3 : 1 ( 24, 23, -19, 19 ) stan rywalizacji 1 : 1
kolejny mecz- 28.03.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.