Facebook Google+ Twitter

"Wyjście przez sklep z pamiątkami".Street art, czyli pranie mózgu

Zaskakujący film "Wyjście przez sklep z pamiątkami", po sukcesie na American Film Festival, wszedł na ekrany kin. Widz ma niebywałą sposobność przyjrzeć się pracy artystów, dla których areną działania jest przestrzeń miejska.

Graffiti Non Stop - Wrocław 2009, ul.Sienkiewicza 46 / Fot. Janina BieleńkoKiedy przeczytałam w zapowiedzi, że film jest debiutem reżyserskim czołowego przedstawiciela tej dziedziny sztuki, Banksy'ego, to pomimo zaklasyfikowania filmu do gatunku "komedia dokumentalna" oczekiwałam ukrytej prowokacji. Do końca nie byłam pewna, co tu jest prawdą, a co zmyśleniem.

Wyobraziłam sobie, że nadrzędnym celem filmu, w kategoriach pobożnych życzeń, jest pokazanie światu, że street art jest sztuką godną największych galerii świata. Sztuką, znajdującą nabywców i kolekcjonerów za niemałe pieniądze. W tym kontekście film byłby apelem o zaprzestanie traktowania streetartowców za przestępców, co skutkuje pracą w nocy i to w atmosferze ciągłego zagrożenia (umieszczane rysunków graffiti na obiektach, bez zgody właściciela, jest działalnością nielegalną).

Ku mojemu zaskoczeniu scenariusz nie skupił się na postaci Banksy'ego, legendarnego
angielskiego artysty, znanego ze swoich licznych artystycznych prowokacji. Niektóre fragmenty filmu jednak nawiązują do nich, czyniąc film prawie dokumentalnym: obserwujemy akcję umieszczenia dmuchanej lalki ze skutymi rękami, ubranej w strój więźnia z Guantanamo Bay,w Disneylandzie, w miejscu szczególnie eksponowanym. Widzimy ścianę izraelskiego muru granicznego z namalowaną drabiną i dziurą wydłubaną przez dziecko łopatką albo akcję zawieszania przerobionych obrazów na ścianach renomowanych muzeów. W jednej ze scen filmu Banksy pokazuje Thierry'emu banknoty, na których zamiast napisu Bank of England widnieje napis Banksy of England, a zamiast wizerunku królowej mamy wizerunek księżnej Diany. Dziesięciofuntowe banknoty bohater rozrzucił podczas Notting Hill Carnival. Uczestnicy kupowali za nie piwo, "wystarczyło trochę je pognieść".

Kim był Thierry, któremu Banksy pokazał kryjówkę z banknotami? Poznali się w 2006 roku w Los Angeles. Banksy przyjechał sam, gdyż jego kumpla zatrzymano na granicy. Potrzebował kogoś do pomocy w nocnych eskapadach artystycznych, także w Ameryce nielegalnych. Ludzie z branży polecili mu Thierry'ego, Francuza, którego obsesją było nagrywanie filmów ręczną kamerą. Nie miało dla niego znaczenia, co nagrywa. Nie interesował się tym, co nagrał. Interesował go tylko fakt nagrywania. Kiedy kuzyn, Space Invander, zabrał go na pierwszą akcję, poczuł misję i odtąd stał się dokumentalistą , czujką i pomocnikiem streetartowców.
Banksy opowiada swoje pierwsze wrażenia ze spotkania z "filmowcem":

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

jwsqzqzrdnf
  • jwsqzqzrdnf
  • 13.07.2011 23:16

hMept3 <a href="http://ubegckbuiray.com/">ubegckbuiray</a>, [url=http://louiovdttoso.com/]louiovdttoso[/url], [link=http://hrxshjqsgnqy.com/]hrxshjqsgnqy[/link], http://jgpnitjxchrt.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Izo, konstruktywne komentarze są na wagę złota (tu: na wagę doskonalenia dziennikarskiego warsztatu ;) ) i bardzo je cenię. A jeszcze jak podane w dowcipny sposób, to już sam miód ;) Ja nawet uważam, że to nie jest recenzja, tylko luźne refleksje okołotematyczne. Zatem jeszcze raz dziękuję i zapraszam do konstruktywnego komentowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny pomysł Janko "Recenzje dla tych co nie chodzą do kina". Nie chciałam ci sprawić przykrości i napisać, że po tak wyczerpującej recenzji...wiemy już prawie wszystko...a może właśnie co niektórych skłoni ten tekst do pójścia na ten film.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze, jesteś zbyt łaskawy. Dziękuję :) Nikt, poza tolerancyjną redakcją W24, nie dałby mi tyle miejsca na streszczenie (prawie) filmu. Muszę popracować nad zwięzłością, o której pisała Iza... Albo dodawać podtytuł, w stylu:" Wyłącznie dla tych, co nie pójdą do kina". ;) Pozdrawiam, Janina

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janino myślę, że któreś z czasopism filmowo-kinowych korzysta z Twych usług. Dla mnie świetny materiał, gwiazdki zostawiam i pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj, Izo. Następnym razem napiszę tylko "..." :) Tak to jest, jak mnie temat wciągnie. Natomiast najważniejszego nie zdradziłam, dając szansę kinom, ha, ha :) Dziękuję za komentarz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janko, robisz konkurencję dla kina. Recenzja bardzo obszerna. /5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.