Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24962 miejsce

Wyjście z szafy w USA…

Po ostatnich sejmowych sporach na temat związków partnerskich, sprawa, pierwszy raz w historii III RP, zdaje się nie przycichać.

 / Fot. fot. http://www.outnews.co.uk/
Po ostatnich sejmowych sporach na temat związków partnerskich, sprawa, pierwszy raz w historii III RP, zdaje się nie przycichać. Wręcz przeciwnie – czołowi politycy przepytywani są z postępów prac nad projektami ustaw, zlecane są sondaże poparcia i sondy. Być może to właśnie dzięki posłance Pawłowicz, nareszcie zaczęliśmy o tym poważnie rozmawiać.

Trzeba, jednakże, przyznać, że dyskusja w Polsce nadal jest, delikatnie rzecz biorąc, w powijakach. Bez żenady używa się u nas argumentów, jakoby homoseksualizm był chorobą, albo zboczeniem, a osoby o takich poglądach rozsiadają się wygodnie w fotelach medialnego i politycznego mainstreamu.

Tymczasem w Stanach poparcie dla małżeństw (nie związków partnerskich!) homoseksualnych sięga rekordowo wysokich wartości, oscylując w granicach 60%. Już od dłuższego czasu zauważają to sami politycy, którzy „wychodzą” z szafy i popierają prawa osób LGBT. Ostatnią z nich była Hillary Clinton, według spekulacji, jedna z najpewniejszych kandydatek na urząd prezydenta w 2016 roku. Zapowiedziała wstawiennictwo w tej sprawie i przyznała, że czuje się dumna z Amerykanów, którzy to, po raz kolejny, przodują światowo w prawach obywatelskich.

Coming outy poparcia politycznego dla LGBT stają się wręcz elementem kampanii wyborczej w USA. Prezydent Barack Obama, przed ostatnimi wyborami, zapowiedział poparcie dla praw osób homoseksualnych i sukcesywnie kontynuuje ten wątek swojego programu. Oprócz niego swoje podobne deklaracje składali inni członkowie partii Demokratycznej, np. wiceprezydent Joe Biden. Co więcej, nawet wśród Republikanów nastroje zaczynają się zmieniać. Jak donosi portal 300polityka.pl, Scott Walker, gubernator Wisconsin, przyznaje, że GOP „przegrał” sprawę małżeństw homoseksualnych w USA.

Tymczasem w Polsce sondaże pokazują 30-47% poparcie dla związków partnerskich osób homoseksualnych. Co jednakże ciekawe, aprobata tego typu rozwiązań występuje nawet wśród elektoratu partii konserwatywnych – według TNS Polska, wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości aż 33% akceptuje związki partnerskie dla osób tej samej płci. No, cóż. Zdaje się, że Lech Wałęsa mocno przesadził z 99% wsparciem jego słów odnośnie osób homoseksualnych…

fot. http://www.outnews.co.uk/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.