Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

1195 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 21pkt

Oceń:

Wyklęta marihuana


Czy przypadkiem marihuana nie powinna być uznana za używkę, a nie narkotyk? Podobnie jak papierosy, alkohol, kawa, herbata.

Bez zbędnych kłopotów prawnych, można dalej ścigać narkomanię, jeśli już to uważa się za konieczne. Wszystko wszak tkwi w nomenklaturze i odpowiedniej kwalifikacji prawnej. Z medycznego punktu widzenia bowiem wszystkie wymienione wyżej używki są uzależniające i szkodliwe dla zdrowia lub nie, co zależy od wypowiadających się na ten temat specjalistów i pseudospecjalistów. Najbardziej szkodliwe dla zdrowia jest jednak niewątpliwie życie, które niesie z sobą jednocześnie zagrożenie dla środowiska naturalnego np. przez konieczność oddychania. Oddychając przecież niszczymy tak cenny tlen, a wydychając (szczególnie na „dwa końce”), niszczymy równie cenną otoczkę ozonową. Mogę więc sobie wyobrazić prawny zakaz oddychania, a tym samym zakaz życia ze względu na zagrożenia, jakie z sobą niesie. Oczywista bzdura, ale przecież teoretycznie możliwa!

Z marychą jest podobnie jak z innymi używkami. Wcześniejsze, czy późniejsze zapoczątkowanie ich zażywania następuje w wyniku pewnych uwarunkowań środowiskowych. W niektórych nie wypada przecież nie wypić kawy czy wódki, ponieważ będzie to w nich uważane za nietakt. Podejrzewam, że w większości środowisk młodzieżowych nie wypada nie zapalić „jointa”. Tak to się zaczyna. W akcie tym jest więcej kultywowania pewnej młodzieżowej obyczajowości, niż chęci łamania zakazów prawnych. Podobnie zresztą dzieje się z pierwszym papierosem, czy pierwszym kieliszkiem wódki, które jednak nie są prawnie u nas zakazane, ale czy mniej szkodliwe od konopi indyjskich?

Tak więc proces następuje niezależnie od prawnych zakazów, czy moralnych nakazów. O jego likwidacji chyba nie ma co marzyć, ale można próbować przynajmniej go ograniczać. Jednak prawne ściganie, a tym bardziej osadzanie w więzieniach jest zdecydowanie niesłuszne i moralnie naganne, bowiem w ten sposób świadomie doprowadzamy do psychicznej i społecznej degradacji wielu młodych ludzi. Należałoby raczej próbować w procesie wychowawczym zmieniać obyczajowość młodzieży. A to już jest zdecydowanie trudniejsze. Czy jednak państwo, które nie jest łaską, a obowiązkiem wobec społeczeństwa nie będzie chciało pozostać przy łatwiźnie!?

Zobacz także:

Mirosław Krasowski OFFline profil autora

Autor: Mirosław Krasowski

Napisz do autora

Artykuły (22) Galerie (0) Średnia ocen (4.03)

Miejscowość: Giżycko | Kraj: Polska

O mnie: Jestem sobą i jest mi z tym dobrze.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Rafal Gie

Rafal Gie 31.03.2011 18:02

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 25

Wyobraź sobie, ze nie jesteśmy dilerami. Bo wystarczy odrobina mózgu i logicznego myślenia, że dilerom obecna sytuacja przecież sprzyja. Im jest na rękę to, ze sami mogą dyktować ceny, nie muszą pytać dzieciaków o dowód, płacić podatków ani z nikim rozliczać się ze sprzedanego towaru. Gdybyś choć trochę pomyślał to wpadłbyś na to, że legalizacja jest jedyną metodą na kontrolę i regulację rynku... Coś co jest nielegalne, jest nielegalne dlatego, żeby więcej ludzi mogło zarobić na tym więcej pieniędzy....

A z marihuaną to już w ogóle jest śmieszne, jak można zabraniać czegoś co zgodnie z badaniami prowadzonymi przez 15 lat przez Światową Organizację Zdrowia jest znacznie mniej szkodliwe od alkoholu i tytoniu.... paranoja!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
fun

fun 31.03.2011 12:45

Ocena: Ocena pozytywna 20 Ocena negatywna 31

jesteście dealerami czy jak ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
prote

prote 31.03.2011 12:10

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 18

Zgadzam się w 100%
Marihuana jest o WIELE mniej szkodliwa od alkoholu czy papierosów, a i człowiek "na high'u" nie jest jak po alkoholu agresywny, u większości obserwuję się wyciszenie i zanik jakiejkolwiek agresji.... Ale jeżeli zalegalizowano by trawkę (do czego zbyt szybko nie dojdzie) to najbardziej stracili by na tym dealerzy i importerzy, bo teraz mogą oni naliczać o wiele większy narzut, gdyż nie mają na tym polu zbytniej konkurencji. Gdyby do legalizacji jednak doszło, to zadziałał by wolny rynek i cena (nawet z akcyzą) była by DUŻO niższa niż obecnie, jest to jednak mało prawdopodobne w najbliższym czasie, ponieważ ludziom kontrolującym ten biznes, bardzo zależy by do takiej legalizacji nie doszło, a w d**okratycznej Rzeczypospolitej III jeżeli komuś bogatemu na czymś bardzo zależy to na pewno znajdzie się polityk któremu można dać w łapę żeby "w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo obywateli" zakazał czego to sobie ów bogaty mość zażyczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.