Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24575 miejsce

Wykorzystany ksiądz pedofil Gil

Temat karygodnych dokonań zdegenerowanego Michality nie chce zniknąć z pierwszych stron gazet. Równie uporczywie i nie bez satysfakcji gości na ustach i minach dominikańskich prokuratorów. W obu przypadkach poraża hipokryzją.

 / Fot. R.Martis- Dominikana jest krajem, gdzie wszyscy - matki, ojcowie, sędziowie, politycy i prokuratorzy - przymykają oczy na prostytuowanie się nieletnich, dziewczynek i chłopców – relacjonowała na wstępie skandalu jedna z zamieszkałych tam polskich dziennikarek.

6-letnie dzieci utrzymują swoje rodziny pochodzenia z zasobnego portfela amerykańskich turystów przyciąganych przez złote plaże i przyjazne otoczenie. Mogą przybywać do Dominikany w poszukiwaniu przygód seksualnych z dziećmi cały boży rok, bo cały boży rok jest tam ciepło i przyjaźnie. Polskie media, z wtórną przyjemnością roztrząsające dewiacyjne praktyki osadzonych zaburzonych preferencyjnie pedofili, ani żądający najwyższego wymiaru kary dla abp. Wesołowskiego Prokurator Generalny Dominikany aspirujący do tytułu prezydenta kraju, Francisco Dominguez Brito, ani nawet pokrzywdzeni wieśniacy zatrudniający się powszechnie na plantacjach kawy nie mają zamiaru zmienić czegokolwiek z mechanizmów społecznych leżących u podstaw latynoamerykańskiej pedofilii.

Czytaj więcej: Zmartwychwstanie w cieniu pedofilii

W relacjach mediów nie ma krzty szacunku dla ofiar sytemu społecznego, który niszczy biedne rodziny. Liczy się kolejna odsłona szczegółów afery identyfikującej chrześcijaństwo z perwersją. Nie padają żadne wypowiedzi ekspertów o turystyce seksualnej i ekonomicznej bezradności tubylców. Nie prezentuje się osiągnięć organizacji walczących z pedofilią w tamtych środowiskach. Dla pana Francisco Dominguez Brito liczy się natomiast elektorat urzeczony skutecznością w ściganiu przestępcy, który zrobił chyba wszystko, żeby dać się złapać. Brakuje jeszcze tylko tego, żeby ks. Gil pozował z politykiem do kampanijnego billboardu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Każdy ma takie zabawy i uciechy, a także takie sposoby robienia kariery na jakie go stać... Tak się dzieje od początku tego świata i tak będzie aż do jego końca. Natomiast w czyste intencje obrońców świata przed stosunkami pewnego typu uwierzę dopiero wtedy kiedy światek filmowy Jankesów zacznie płacić takie same, wzięte z sufitu odszkodowania za coś, na co nie mam materialnych dowodów, jak KRK w tamtym kraju wzorowej, rewolwerowej demokracji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartku, od dawna w kwestii pedofilii mamy do czynienia z błędnym kołem.
Środowiska, w których to zjawisko jest częstsze (ze względu na swoisty rodzaj kontaktów z dziećmi), nabierają wody w usta i nie przyznają się do "czarnych owiec" w swoich szeregach w fałszywym przekonaniu, że w ten sposób chronią dobre imię danej zbiorowości. Poza tym "pójściem w zaparte" próbują odwrócić uwagę od siebie, kierując ją na inne grupy zawodowe, społeczne, etniczne itp. Zamiast poprawy sytuacji, mamy licytowanie się, kto jest gorszy.
Aby wyjść z tego koła, ktoś musi zrobić dobry początek - uderzyć się w piersi i przyznać otwarcie: tak, wśród nas byli dewianci, a my zawiniliśmy, przymykając na to oczy. Wówczas innym środowiskom będzie o wiele trudniej stosować taktykę chowania głowy w piasek... Nic nie stoi na przeszkodzie, aby ten dobry początek zrobił Kościół - tak się zresztą stało w niektórych krajach, a bardzo pozytywnym i zasługującym na szacunek posunięciem jest linkowana przeze mnie msza w Krakowie.
Natomiast artykuł Marii budzi we mnie ambiwalentne uczucia. Jakiś czas temu czytałam tekst o pedofilii w Holywood: http://film.onet.pl/wiadomosci/corey-feldman-otwarcie-o-pedofilii-w-hollywood/7c8x5 Po lekturze ktoś mógłby napisać, że podli Amerykanie uczepili się Polańskiego, podczas gdy seksualne wykorzystywanie dzieci w amerykańskim światku filmowym trwa w najlepsze. Tylko czy to umniejsza winę reżysera? Uważam, że ani trochę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A propos lajkowania, plusowania czy minusowania.

Przypomniałem sobie taką anegdotkę, jak to jeden dyskutant drugiemu wypominał po 1989 roku, że ten milczał, gdy inni walczyli z komuną. Oskarżany natychmiast odparował:
- A ty to nie milczałeś? Też długo siedziałeś cicho na tyłku.
- Wiesz przecież, że ja to nie mogłem... Poza tym różnica między nami jest taka: ja milczałem odważnie, a ty ze strachu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To kolejny przykład hipokryzji dla tych, kórzy uważają, że prawdy nie dochodzi się w drodze głosowania. Dlatego nawet plusik jest tylko głosowaniem. Ba, nawet dodany łącznie z komentarzem, bo przecież nie wiadomo od kogo pochodzi.

Plusowanie, minusowanie, lajkowanie, itp, ma walory marketingowe - i tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku, zastanawia mnie sama idea minusowania. Kiedy nie zgadzam się z jakimś komentarzem to dodaje własny, polemiczny. Czy taka minusująca osoba nie myśli tylko przyklepuje co jej wlano do głowy? Co innego z plusowaniem w przypadku gdy się zgadzam - to akurat ma sens, bo nie ma potrzeby powtarzania tej samej myśli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartku, choćby napisał Pan, że 2+2=4 to i tak zminusują... Hipokryzja wdarła się głęboko w mózg człowieka, we wszystkich środowiskach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto, to nie jest żadne rozwiązanie. Środowiska tak ostro piętnujące pedofilie księży są przesiąknięte hipokryzją i jedncześnie bronią pedofila Polańskiego, tak jakby dzieci gwałcone analnie przez reżyserów nie były krzywdzone. Zresztą wystarczy spojrzeć na ostatnią aferę z kilometrówkami posłów - posłowie PiS do prokuratury, ale wydatki Radka już są ok.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu, istnieje bardzo prosty sposób na uniknięcie wspomnianych przez Pana manipulacji - zamiast wypierać się winy, prowokując coraz to nowe ataki, należy w końcu publicznie przyznać, że duchowni dopuszczali się pedofilii, a ich zwierzchnicy niejednokrotnie ukrywali ich czyny w imię fałszywie pojętego dobra instytucji (co było absolutnie sprzeczne z nauką Chrystusa).
Dobry przykład dał Kraków: http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/805020,podczas-specjalnej-mszy-biskupi-przeprosili-za-pedofilie-w-kosciele.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto, problem pedofilii istnieje, może i nie jest marginalny (zwłaszcza w stosunkach między młodszymi a starszymi nastolatkami, zwłaszcza w zakładach zamkniętych), ale jest skrajnie manipulowany w celu przekazania rządu dusz w wyłączne posiadanie środowisk demolibertyńskich, którym nawet tak miękka i ciapowata opozycja światopoglądowa, jaką obecnie przedstawia sobą KRK, Kościół Anglii, mormoni itd. wybitnie w czymś przeszkadza.W czym? To proste. W tym samym, w czym instytucja religii chrześcijańskiej (i nie tylko chrześcijańskiej) przeszkadzała w każdym kolejnym projekcie totalitarnym, do Robespierre'a po Kiszczaka.

Odnośnie tego i wyłącznie tego grzechu to są nim niezwykle zatroskani również wojujący bezbożnicy, ale już sytuacja w więzieniach, poprawczakach i sierocińcach znajduje się zupełnie poza polem ich uwagi. Co do tego, że karaluchy, prusaki itd. w miejscach stałego zamieszkania ludzi trzeba tępić, całkowicie się zgadzam. Jednak równie rozumne jest nie pokazywanie robactwa złym sąsiadom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto, a może na opisywane i komentowane problemy należy spojrzeć z perspektywy potencjalnych kompleksów. Perfekcyjna pani domu z kompleksami karaluchy będzie zwalczać w tajemnicy przed światem, zaś wścibscy sąsiedzi z kompleksami postarają się to nagłośnić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.