O twierdzy Breslau wiem, ze zamieszkali tam rodowici wrocławianie ze Lwowa rodem, oraz krasnale. Wynikła z tego dla potomnych hrabiowska kindersztuba i krasnoludkowa życzliwość, zainicjowana onegdaj na użytek powszechny.
Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Degler 23.11.2007 23:32
:)
Jadwigo, piać z zachwytu nie będę. Bo już tylko bastiony poprzedniej ekipy zostały wśród armii uśmiechniętych optymistów krwi półirlandzkiej i owszem, możesz je na celownik swój precyzyjny zabójczy namierzać, ale to jak praca snajpera po bitwie ;)
Jadwiga Kowalczyk 23.11.2007 16:28
Ossadzie! Ceniąc sobie bardzo całkiem poważną uwagę na temat moich niepowaznych dywagacji, niniejszym uzupełaniam zdanie, które Cię poruszyło.
Powinno brzmieć "... zamieszkiwali tam MIĘDZY INNYM rodowici..." :)
Ale o jednym takim, do którego mowiono "panie hrabio" wiem z całą pewnością.
Mirella Czajkowska-Turek 23.11.2007 13:34
Jadwigo! Klasa z jaką przedstawiasz tematy i polskość Twojego pisania wzbudza we mnie wszystkie pokłady życzliwości. Jesteś dla mnie niedoścignionym wzorem. Pozdrawiam bardzo :)
Adam Degler 23.11.2007 10:32
Oj, Jadwigo, jak można pisać, że w Breslau mieszkali lwowianie? Do maja '45 był Breslau twierdzą fanatycznych wyznawców pewnego idioty z wąsem, a dopiero jak twierdza padła, a jej dawni mieszkańcy zwiali przed nawałnicą słowiańską, pryzjechali lwowiacy, a i oni nie stanowili większości, a na pewno nie lwowscy inteligenci, bo choć widoczni (np. jako tramwajarze), to byli mniejszością. Większość była, co tu dużo gadać, prosta.