Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

53318 miejsce

Wykreowane okrucieństwo współczesnego kina

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-07-18 19:10

„Frontiere(s)”, „Hostel”, „Piła”, „Teksańska masakra piłą mechaniczną” to horrory, które gościły lub goszczą na ekranach kin. Wszystkie wymienione filmy cechują się niezwykłym stopniem okrucieństwa, a mimo to cieszą się dużą popularnością.

scena z filmu Frontiere(s) / Fot. zdjęcie umieszczone za zgodą Monolith FilmsNa stronie internetowej encyklopedii „Wikipedia” znalazłem informację, iż „Hostel” „na całym świecie zarobił ponad 80 milionów dolarów, choć jego budżet nie przekroczył 5 mln dolarów. Takim wynikiem może poszczycić się jeszcze „Piła” Jamesa Wana, której budżet wyniósł 1 milion dolarów, a zyski przekroczyły 100 mln dolarów”. Ponadto podczas projekcji horroru „na widok brutalnych scen i tortur obsługa kilku amerykańskich kin musiała kilkakrotnie wzywać pogotowie do mdlejących widzów”. Zacząłem się zastanawiać, z czego wynika zapotrzebowanie społeczeństwa na tak specyficzną dawkę emocji, jakiej dostarczają nam współczesne filmy grozy.

Dzień przed obejrzeniem „Frontiere(s)” odwiedziłem swoją babcię. W trakcie wizyty opowiadała mi o swoich przeżyciach związanych z Powstaniem Warszawskim. Podczas zabawy na podwórko, gdzie bawiły się dzieci (wśród nich moja babcia) spadła bomba. Zginęli prawie wszyscy. Dziecięce szczątki trzeba było zbierać łopatami, gdyż były porozrzucane po całej okolicy. I kiedy następnego dnia, wracając z kina, siedziałem w metrze, przed oczami stanął mi widok tego podwórka z 1944 roku i okrucieństw, jakie towarzyszyły okresowi wojny. Przyszło mi na myśl, że babcia i inni ludzie, którzy w swoim życiu spotkali się z okropieństwami największego konfliktu zbrojnego XX wieku, na pewno nie zdecydowaliby się na obejrzenie takiego filmu, jak „Hostel”, czy „Piła”. Osoby, które przeżyły wojnę, były świadkami okrucieństwa na niespotykaną skalę, a ślad tego, co ich spotkało, pozostanie w ich psychice na zawsze. Zadziwia mnie więc fakt, że obecnie płaci się pieniądze, aby patrzeć na przepełnione brutalnością sceny pojawiające się we współczesnych horrorach. Czy ktoś oglądający „Frontiere(s)", „Hostel”, „Piłę”, „Teksańską masakrę piłą mechaniczną” z taką samą przyjemnością obserwowałby całe zło towarzyszące np. II wojnie światowej?

scena z filmu Frontiere(s) / Fot. zdjęcie umieszczone za zgodą Monolith FilmsSiedząca obok mnie w kinie licealistka Agnieszka Czerbniak, na pytanie, co skłoniło ją do wybrania z kinowego repertuaru właśnie filmu „Frontiere(s)”, powiedziała: – Lubię takie niezbyt mądre i krwawe filmy. Z kolei towarzyszący jej Amadeusz Wilk stwierdził: – Do obejrzenia horroru skusiła mnie tematyka neonazistowska. Oboje przyznali, iż od filmu oczekiwali dużej dawki strachu i emocji. Emocji, które wzbudzają w nas brutalne sceny. Powiedzieli mi również, iż wcześniej także oglądali produkcje, które powszechnie uchodzą za pełne przemocy. Po projekcji oboje uznali „Frontiere(s)” za film nudny, a poziom okrucieństwa Agnieszka oceniła w skali od jeden do dziesięciu na szóstkę.

Udało mi się porozmawiać z Ryszardem Pudą, studentem, który także oglądał ten film. Trafił na niego przypadkiem, bo nie dostał biletów na najnowszą część przygód Indiany Jonesa. – Neonaziści, kanibale, brzmiało interesująco – powiedział. Jednak po wyjściu miał już zupełnie inne zdanie: – Film był tak brutalny, że czułem się zniesmaczony. Nie podobało mi się zupełnie nic. Nie potrafię zrozumieć, co skłania ludzi do kręcenia takich filmów.

Może to zbyt idealistyczne myślenie, ale zawsze wydawało mi się, że film powinien coś wnosić do naszego życia. Powinien nieść ze sobą jakieś wartości, czegoś uczyć swoich widzów, zapewniać przyjemną rozrywkę. Jednak twórcy współczesnych horrorów, które powoli z filmów grozy przeradzają się w obrazy pełne krwi, latających po ekranie ludzkich wnętrzności i wszechobecnej przemocy, sprawiają wrażenie jakby o tym zapomnieli. Oglądanie horrorów przestaje być dla widza przyjemnością, nie wzbudza strachu, lecz odrazę i niesmak.

Powszechnie wiadomo, że każdy film, aby przyciągnąć widzów do kin, potrzebuje dobrej reklamy. Co zrobić, kiedy rozwieszone plakaty wzbudzają w zwykłych obywatelach strach i napawają obrzydzeniem? Oczywiście każdy ma prawo reklamować swój produkt (w tym wypadku film), jednak odnoszę wrażenie, że w pewnych przypadkach przekracza się granice dobrego smaku. W pogoni za zyskiem z filmu, zapomina się, że nie każdy poruszający się po ulicy obywatel ma na tyle silną psychikę, aby bez negatywnych emocji patrzeć na odrażające plakaty, jak chociażby te reklamujące „Piłę”, czy „Hostel”.

O opinię dotyczącą wpływu tak brutalnych filmów na społeczeństwo poprosiłem prof. Leszka Korporowicza specjalizującego się w socjologii kultury. – Zapotrzebowanie na okrucieństwo jest w społeczeństwie kreowane, jest ono kosztem pozyskiwania odbiorcy. Kultura masowa opiera się na trzech podstawowych zasadach: polityce, seksie i przemocy. Jeśli te trzy elementy nie znajdują odzwierciedlenia w filmie to zostanie on uznany za niszowy. Ponadto polityka, seks i przemoc wzbudzają zainteresowanie i przyciągają widzów niezależnie od wykształcenia, kultury, rasy, wyznania, płci. Kultura masowa moduluje nasze potrzeby.

Profesor Korporowicz zwrócił także uwagę na poważny problem: – W każdym człowieku tkwi potrzeba brutalizacji, a kultura masowa w odpowiednim momencie to zrozumiała i teraz wykorzystuje ten element naszej osobowości. Dodatkowo kreowana jest w ludziach potrzeba patrzenia na ludzkie cierpienie. Prowadzone są badania, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, dotyczące negatywnego wpływu okrucieństwa na społeczeństwo, a zwłaszcza na młodzież. Jeśli młodzi ludzie oglądają tak brutalne filmy, to w dłuższej perspektywie może dojść do sytuacji, kiedy będziemy znieczuleni na ludzkie cierpienie. Człowiek dorosły potrafi odróżnić świat filmowy od rzeczywistego, młody widz niestety nie.

Jako podsumowanie i powiew optymizmu przytoczę jeszcze jedno zdanie profesora Korporowicza: – W przyszłości, kiedy ludzie odpowiedzialni za kreowanie kultury masowej uświadomią sobie, że ich działalność przyczynia się do wzrostu agresji w społeczeństwie, zrezygnują z produkcji tak brutalnych filmów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niezły tekścić. dam więc +
spoko

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.