Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

51191 miejsce

Wymiana dowodów osobistych, a niekonsekwencja władzy...

6 lat temu podano do publicznej wiadomości, że każdy dorosły Polak po 2007r. będzie miał obowiązek posiadania tzw. "plastiku" czyli nowego dowodu osobistego. 6 lat - po to, aby każdy mógł wygospodarować w tym czasie 2 dni na procedurę. Niestety obywatele woleli czekać, aż do teraz.

Nominacja nowego szefa MSWiA Władysława Stasiaka. / Fot. fot.Biuro Prasowe Prezydenta RPW pewnym serwisie informacyjnym usłyszałem propozycję dotyczącą przedłużenia ostatecznego terminu wymiany książeczkowych dowodów na tzw. plastiki. Przypomniała mi się sytuacja z ostateczną wymianą praw jazdy, która miała miejsce nie tak dawno. Ile było lamentu, ile płaczu, że kierowcy do pracy nie dojadą, że mandaty będą, kary... Moment! Ile na tę wymianę było czasu? Terminy były znane Polakom od wielu, wielu lat. Tylko po to wyznacza się tak długie terminy przejściowe, aby każdy Polak, w ciągu tych kilku lat mógł wygospodarować... zaledwie kilka godzin! Za pierwszym razem, aby przyjechać do Urzędu Miasta, czy Gminy i złożyć wniosek praktycznie bez kolejki. Za drugim razem, aby go swobodnie odebrać. Ha ha... mów do ściany... taka jest mentalność Polaków. Wolą czekać do ostatniej chwili... no i się doczekali!

Przytoczę przykład Częstochowy, gdzie ludzie, aby pobrać numerek muszą koczować kolejce przed Urzędem już od 5, a nawet 4 rano! A można było jeszcze rok, poł roku temu załatwić wszystko bez kolejki, od ręki. Wracając do wątku z wymianą praw jazdy: Panie Ministrze Stasiak, co dało przedłużenie ostatecznego terminu wymiany dokumentów? Czego ta sytuacja nauczyła Polaków? Niech te pytania pozostaną retorycznymi... Każdy z nas zna dobrze na nie odpowiedz. Panie Ministrze, po co przekładać te terminy, skoro Polacy ponownie robią sobie kpiny z ustaw i zarządzeń? Niech raz zaznają smaku kary za swoją opieszałość i
nieodpowiedzialność. Skończmy z tym cichym przyzwoleniem na niedotrzymywanie terminów. Jaki przykład daje państwo obywatelom poprzez takie praktyki? Nauczmy Polaków porządku, nie mówmy otwarcie, że władza zastanawia się nad przesunięciem ostatecznego terminu wymiany dowodów - taka postawa nie jest dobra z psychologicznego i socjologicznego punktu widzenia. Tę sytuację można porównać do wychowywania dzieci. Skoro rodzić jest niekonsekwentny w stosowaniu kar dla dziecka, to ono będzie sobie pozwalać na więcej i więcej, bo wie, ze rodzić troszkę pogrozi, a i tak okaże się miłosierny... Błędne koło? To po co w ogóle wyznaczać te terminy, skoro i tak, będą teraz przekładane w nieskończoność?

Niedopuszczalne moim zdaniem jest narzekanie ludzi, że urzędnicy pracują mało wydajnie oraz, że system jest niewystarczająco dobry... Czy ktoś im kazał czekać na ostatnie pół roku? Minister MSWiA chce przyznać dodatkowe pieniądze na "produkcję" dokumentów. I znów pytanie... po co? Nie zgadzam się jako podatnik, na to, aby "moje" pieniądze szły jakby na to nie patrzeć na skutki opieszałości innego człowieka, który odwiedza urząd tylko dlatego, ze powstała realna groźba nieodebrania listu na poczcie. Ktoś powiedział, ze w związku z wymianą dokumentów i przygotowywaniem spisów wyborców w Wydziałach Spraw Obywatelskich zrobią się potężne zatory... Owszem, ale nie lepiej przeznaczyć te pieniądze na dodatkowe zatrudnienie? Chwilowo spadnie nam bezrobocie, podniesie sie poziom życia u niektórych rodzin. Zapewne niejeden student, chętnie by sobie dorobił na podręczniki, czy akademik przy przygotowywaniu spisu wyborców .

Mam nadzieję, ze termin nie zostanie przesunięty, mam nadzieję Panie Ministrze, że nie wyrzuci Pan naszych pieniędzy w błoto, bo jacyś spóźnialscy nie mieli przez 6 lat kliku godzin, aby odwiedzić urzędnika - to było w ich interesie.
Czy to wszystko ma sens? Moim zdaniem nie. Jeśli ktoś ma podobne zdanie na ten temat, to będzie mi miło jak się podpisze pod tymi słowami w komentarzu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

A pomyśleliście o tym, że jak się nie wymienia dokumentów tożsamości, to po pewnym czasie staną się one tylko książeczką, czy plastikiem wg, którego nie mozna stwierdzić tożsamoci??
30 lat temu wyglądałeś inaczej niz teraz, gubisz dowód i kazdy kto choć trochę jest podobny do ciebie zrobi wszystko. Weźmie kredyt, komórkę czy cokowlwiek innego. ukradnie ci tożsamość bo jesteś niepodobny do siebie na zdjeciu ale masz DOWÓD.
Tak samo, sprawa ma się z praow jazdy. Mój dziadek ma 85 lat, ledwo widzi, chodzi. Stwarza zagrożenie. Ale PJ ma i stwarza zagrożenie. Ajkby były badania i wymiana ich co kilka lat to by takich paralityków można usunąc z drogi.
A poza tym Ludzie uczcie się obowiązkowości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Termin wymiany prawdopodobnie zostanie wydluzony do konca marca...

Komentarz został ukrytyrozwiń

posłuchajcie
jako obywatel mam obowiązek wymienić dowód do końca grudnia tego roku, uwzględniając 30-dniowy termin, w ciągu którego dowód taki powinienem otrzymać po złożeniu wniosku...i basta.
Krótko mówiąc mogę złożyć wniosek np.30 listopada - no i to jest mój obowiązek jako obywatela.
Państwo natomiast jest zobowiązane:
-stowrzyć takie warunki abym mógł ten wniosek złożyć w terminie
-przyjąć ode mnie ten wniosek
-wydać dowód w ciągu 30 dni
Tymczasem u nas na Targówku w Warszawie już do końca roku 4 miesiące (!!) przed końcem roku nie przyjmują "zapisów" na nowe dowody, że już o kolejkach do "numerkowego automatu" nie wspomnę!!
A cóż mnie to obchodzi jako obywatela, że urzędy są nie wydolne! Że nie potrafią poradzić sobie z nawałem pracy - to generalnie ich problem. A jeśli już tak ma być to po prostu niech oznajmią:
"Słuchajcie ludziska! Nie damy rady przez miesiąc dać Wam dowodu! Musimy go produkować 6 miesięcy! Dlatego wnioski będziemy przyjmować tylko do końca czerwca 2007!"
Bo tak naprawdę problem nie leży w opieszałości obywateli tak jak to ktoś tutaj napisał ale w tym, że myślimy i wierzymy, że mamy sprawne urzędy - a tak nie jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Noż mi się w kieszeni otwiera na samą myśl o wycieczce do jakiegokolwiek państwowego urzędu i rozmowę z ludźmi, którzy na ciepłych posadkach jedyne czego się nauczyli to parzyć kawkę. Są chlubne wyjątki, słyszałam, niemniej, nie spotkałam się.

To ci ludzie żyją z moich podatków i dopóki zarządzający nie zaczną robić tam porządku, nikt zdrowy na umyśle nie będzie w podskokach radości niczego załatwiał. Nieuprzejmość, ukazywanie wyższości, traktowanie z łaską jak petenta, wznoszenie oczu do nieba na zadawane pytania plus kolejki od samego rana, rozmaite przerwy, duchota, brak krzeseł, brak możliwości załatwienia niczego w normalny sposób przez telefon/mail/online i mnożenie urzędów, papierów nie wiadomo po jaką cholerę.

I biurokratyczne idiotyzmy jakich świat nie widział - po jaką cholerę w tym samym formularzu wpisujemy datę urodzenia i numer PESEL? Do tego urzędnik ma zawsze rację.

ech nawet mi się nie chce złościć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiem, masz rację...skoro ktos ma dowod w nalezytym stanie, to niech go ma. Ale takie prawo UE, ze dowod ma byc plastikowy z zabezpieczeniami. Ja jednak - podczas pisania tekstu, skupilem sie tylko i wyłącznie na ludzkiej glupocie... bo denerwuje mnie, to wieczne bezpodstawne narzekanie "petentów" na system...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przykro mówić, ale takze pokazujemy ludzką glupotę, bo nie wiem jak inaczej nazwac wyzej opisane zjawisko. Rząd winny, urzedy winne, biedni i przepracowani urzednicy też winni tego, ze ludzie stoja w gigantycznych kolejach( w Częstochowie w systemie Internetowej Rezerwacji Kolejki miesiac temu pierwszy wolny termin, to koniec sycznia, albo lutego 2008), ale sami o tym, aby wymienic, nie pomysleli...a wystarczylo przyjsc jeszcze np wiosną i sprawa byla zalatwiana od reki... W ciagu 6 lat naprawde tak trudno wygospodarowac 2 dni? Wiecej na kanapie przed telewizorem zmarnowalil...W zeszlym roku, termin zostal zniesiony, bo prawa jazdy ludzie nie mieli czasu wymienic...teraz sytuacja sie powtarza, ale nikt nie pomyslal wtedy, zeby wymienic jedno i drugie...bo co tam - przyjdzie sie jeszcze raz...

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawe, ilu urzędników musiałoby stracić pracę, gdyby dowody nagle przestały być państwu potrzebne

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pytaniem tutaj jest: po co nam dowody? Ponoć większość państw UE sobie bez nich radzi. Ja też nie miałem problemem z kupowaniem alkoholu na legitymację szkolną czy założeniem konta w banku przy użyciu paszportu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli administracja chce abym miał "plastika" zamiast książeczki to dlaczego wymaga ode mnie abym to ja składał wniosek i abym to ja stał w kolejce? Niechże owa administracja wyśle mi nowy dowód pocztą a nie zmusza mnie abym z powodu jej "chciejstwa" tracił dwa dni, bo kosztów utraconych z powodu owej procedury jakoś zwracać nie chce. Ja się zgadzam na wszelkie koszty i niewygody jeśli inicjatywa leży po mojej stronie ale nie rozumiem dlaczego mam ponosić dodatkowe koszty skoro to nie ja chcę ale moje Państwo.
I zaznaczam, że poddałem się owej procedurze (aczkolwiek niechętnie) gdy moglem to załatwić jeszcze w moim Urzędzie Gminy bo jakoś przewidywałem, że jeśli poczekam to będę musiał jechać te 30 km do siedziby Starostwa... Niestety o ile "książeczki" były bezterminowe o tyle nowy "plastik" (wielokrotnie trwalszy od książeczek) ważny jest przez lat 10 po czym cala procedura się powtarza da capo al fine. Ciekawe czy opracowano już odpowiednie procedury utylizacji nieważnych dowodów czy też obowiązywać będzie podobna niefrasobliwość jak z kartami kredytowymi/debetowymi, które utylizować muszę we własnym zakresie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aha, jeszcze jedno. Wyamaganie od społeczeństwa zeby karnie i z odpowiednim wyprzedzeniem realizowało kaprysy administracji jest co najmniej dziwne. To administracja powinna robic dobrze ludziom.
Jesli juiz koniecznie chca zeby obywatele mieli plastik, to niech do tego sprobuja ludzi przekonac. I nie powinno byc tu zadnego terminu ani opłat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.