Pozycja materiału w rankingach:
Słowo "wymuszanie" kojarzy się z formami bezpośredniego nacisku. Nic bardziej mylnego. Wymuszanie na człowieku określonych zachowań najskuteczniej realizuje się przy pomocy tak zwanego "prania mózgu".
Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 14.03.2009 19:06
duży plus :) ale tu muszę dodać swoje 3gr :)
religie przez samo swoje istnienie wymuszają indoktrynację jednak od religii da się odejść (i jej zasad nie przestrzegać) nie zmieniając pracy i miejsca zamieszkania, natomiast taką samą indoktrynację na masową skalę stosują politycy, media, szkoły lecz nawet jeśli chciałbym przestać przestrzegać zasad narzucanych mi przez polityków i media trafie za kraty za łamanie "prawa" które już dawno prawem być przestało a stało się bezprawiem.
Jadwiga Kowalczyk 03.03.2009 14:41
OK - przeczytam. Nie chcę sama sobie nabijać dyskusji. Ostatecznie chyba sie rozumiemy. :)
Autor usunął profil 03.03.2009 10:14
Jadwigo, nie wiem na podstawie czego wyciągnęłaś takie wnioski. Nie oceniałam ani postępowania dziewczyny ani mężczyzny. Napisałam tylko tyle, że czasem ludzie potrzebują oparcia. Nie chciałam odbiegać daleko od głównego nurtu dyskusji i wątków pobocznych nie wprowadzałam, chociaż te tematy mnie kręcą. Pewnie bardzo Cię zdziwi, że w swoim środowisku jestem postrzegana jako feministka, którą rzeczywiście jestem (nie będąc lewaczką). Tyle, że walcząc o kobiety staram się zrozumieć w s z y s t k i e kobiety. Taka empatia jest moim zdanie niezbędna a uszczęśliwianie na siłę, narzucanie jedynie słusznych poglądów, szydzenie i wyśmiewanie innych postaw, to moim zdaniem kiepskie metody. Dla mnie szacunek dla kobiety nie jest pustym słowem. Miło mi będzie jeśli przeczytasz moje mat., które są dostępne w Sieci: Baby do garów http://www.portel.pl/artykul.php3?i=6356 , który wywołał dyskusję w naszym grajdołku oraz Gdzie jesteś tato? nawiązujący do tego o czym wspominasz w ostatnim wpisie link
Jadwiga Kowalczyk 03.03.2009 06:30
szeba - chwalisz postawę dziewczyny. Gdyby ciąże usunęła , dołłączyłabyś do chóru piekielnego zapewne, walcząc o zarodek.
Równoczesnie, zgodnie z tradycyjną postawą, kształtowana przez KK - ani jednogo słowa potepienia dla faceta, ktory jej to dziecko zmajstrował. A przeciez "zonaty" to znaczy,
że kiedyś, innej kobiecie przysiegał "przed Bogiem"; Dla faceta jest to sprawa spowiedzi i zdrowaski na pokutę. Czy Ty tego nie dostrzegasz? Dlaczego - 'bo chołopu wolno"?
Obyczajowość katolicka jest obyczajowoscią mężczyzn, ktorzy kształtuja ja od wieków zgodnie z potrzebą swej władzy, otumaniając maluczkich, jakoby przemawiał przez nich BÓG.
Ludzie potrzebują Boga? tak. Ale takiego, ktorego sami w sercu noszą. I tylko taki jest im pomocny.
Stefania Najsarek 02.03.2009 20:39
Masz rację wieniu, młodzi Polacy, właśnie dzięki mediom, nie dają się zepchnąć w mroki średniowiecza.
W swej masie, są odporni na indoktrynację kk. Wiedza, jaką i Ty przekazujesz, pozwala im dostrzegać
duchowe i materialne wartości we właściwych proporcjach.
Jednak istnieją środowiska, gdzie najwyższym autorytetem cieszy się ksiądz; i tu zaczyna się problem.
A odwołanie Autorki do "ukamienowanej wdowy", to ukoronowanie aberacji umysłowej osób nakłaniających kobiety do takich postanowień, czy ślubów /?/.
Magda Wieczorek 02.03.2009 19:29
Decyzja podjęta przez człowieka jest jego decyzją, do której ma prawo. Może to jego wola, jego sposób na życie a nie wpływ zewnętrzny? Mam ciągły kontakt z ludźmi , zwłaszcza młodymi i nie zauważyłam aby dotykała ich szczególna indoktrynacja kościoła.A jeżeli już to w stopniu znacznie słabszym niż indoktrynacja mediów. Naszą największą chorobą jest brak tolerancji dla cudzych , innych niż nasze, postaw. To nie średniowiecze, Polska obecna to nie ciemnogród a wizja "ukamienowanej wdowy" to lekka przesada.
Stefania Najsarek 02.03.2009 15:19
Seksizm w czystej postaci!
Kobieta to ten gorszy człowieka, który nie musi cieszyc się pełnią życia, lub spełniwszy swoją prokreacyjną i służebną wobec małżonka rolę, zdaniem "świętych mężów", powinien umartwiać się myśląc o śmierci.
Spolegliwi hierarchom świeccy mężczyźni idą dalej, np. opowiadając się za ograniczeniem kobiecie praw do rozporządzania własnym organizmem.
Zacytuję Panią Joannę S. "Gdyby to mężczyźni zachodzili w ciążę, aborcja byłaby sakramentem".
I też, przeszczepy organów - tak, ale zapłodnienie in vitro - nie!
Czy można wyraźniej?!
Autor usunął profil 02.03.2009 11:20
Jak się chce psa uderzyć, kij zawsze się znajdzie. Te linki nic specjalnego nie wnoszą, szczególnie dla osób które znają jako tako historię, z której raczej trudno wydzielić historię kościołów. A sobolanna pisze o konkretnej sytuacji, w której dziewczyny potrzebują oparcia, gdy presja świata zewnętrznego (ogromna, bo wszechobecna), zakłóca ich ład duchowy i spokój fizyczny. Ale opowiem Wam o konkretnym przypadku, z którym się zetknęłam. Współcześnie. Bardzo młoda dziewczyna zaszła w ciążę z żonatym facetem. Jej sytuacja była trudna z kilku powodów. Mężczyzna próbował ją skłonić do aborcji. Była poddawana presji z wielu stron. Nie zgodziła się. Jej ostatnim argumentem w obronie własnej i jej dziecka było, że aborcja jest zabroniona. Jak wspomniałam, to była młoda, niedoświadczona osoba i w trudnej sytuacji. Nie miała wielu argumentów. W tym wypadku jej siłą stało się prawo, bo inaczej nie umiała się bronić. Kiedy mi o tym powiedziała byłam pod wrażeniem.
Jadwiga Kowalczyk 02.03.2009 07:05
"wylałaś dziecko z kapielą"? - no nie wiem, kto tu systematycznie wylewał to dziecko z kapielą
http://free.of.pl/g/grzegorj/pl/historiakk.html
http://nauka.opi.org.pl/raporty/opisy/synaba/128000/sn128035.htm
http://www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/chrzescijanstwo.php