Facebook Google+ Twitter

Wynik lepszy niż gra

Futsalowcy AZS Uniwersytetu Warszawskiego w swoim drugim przed sezonowym sparingu pokonał drużynę Dynama Warszawa 4:3. Jeśli w meczach kontrolnych ważna jest postawa na parkiecie, a nie rezultat, to na pewno nie można być zadowolonym.

23 września o godzinie 18:30 w hali Centrum Sportu i Rekreacji UW na przeciw siebie stanęły drużyny AZS UW i Dynama Warszawa. Ci pierwsi to 11. drużyna ubiegłego sezonu w futsalowej Ekstraklasie, a drudzy to brązowi medaliści amatorskiej ,,Akademickiej Ligi Halowej Piłki Nożnej". Faworyt spotkania był jasny od początku, ale parkiet zweryfikował przedmeczowe dywagacje.

Początek meczu rozpoczął się zgodnie z planem, który dokładnie rozrysował swoim zawodnikom Marcin Rosłoń. Widać było, że taktyka i stałe fragmenty gry mają być mocną stroną ,,azetesiaków" w nadchodzącym sezonie. W 4. minucie meczu Przemysław Cegiełko właśnie z rzutu wolnego dał prowadzenie AZS-owi. Na kolejną bramkę kibice musieli cierpliwie czekać aż 10 minut. Gol wyrównujący padł także, gdy Krzysztof Hellich mocnym uderzeniem nie dał szans Jakubowi Rytce. Minutę później Dynamo, po bramce Bartosza Rokickiego, wyszło na prowadzenie. Ten sam zawodnik w ostatnich sekundach pierwszej połowy mógł podwyższyć wynik rywalizacji jednak jego strzał trafił w boczną siatkę bramki.

W przerwie Marcin Rosłoń na tyle zmobilizował kolegów, że przystąpili do meczu z większą werwą. Były zawodnik Legii Warszawa w pewnym momencie postanowił wziąć sprawy w swoje ręce a raczej w swoje nogi i po indywidualnej akcji zdobył kontaktowego gola. Z dobrej strony pokazał się również Sebastian Groszek, który raz po raz urywał się obrońcom Dynama. W 13. minucie drugiej połowy, swoim ciałem zablokował piłkę zmierzającą do pustej bramki AZS-u a kilka chwil później wykończył dobrą akcje Marcina Rosłonia. Bramka decydująca o wyniku meczu padła na 4 minuty przed końcową syreną. Zdobył ją Marcin Sianowski, po rzucie karnym podyktowanym za zagranie ręką w polu karnym przez gracza Dynama.

Wynik mógł jeszcze ulec zmianie, ale Dynamo nie potrafiło zdobyć gola z rzutu karnego przedłużonego. Również ta sztuka nie udała się dwukrotnie Przemysławowi Cegiełce.

Usprawiedliwieniem dla słabszej postawy stołecznych futsalowców może być eksperymentalny skład, w którym grali ,,azetesiacy”. Zabrakło doświadczonych zawodników (jak choćby kapitana Tadeusza Kiełbiewskiego i pierwszego bramkarza- Marcina Koziorowskiego), którzy będą stanowili o sile drużyny. Dało to jednak możliwość do sprawdzenie,, młodych wilków”, które nie dawno zasiliły zespół i dopiero uczą się futsalu.

Zawodnicy ,,uniwerku” mają jeszcze ponad tydzień, aby przygotować się do pierwszego meczu
w I lidze futsalu, bowiem mecz z Copacabana Gdańsk został przełożony. Powodem tej decyzji jest nie uzyskanie jeszcze licencji przez drużynę z trójmiasta. Inauguracja sezonu przypadnie więc na 4 lub 5 października. Do hali przy ulicy Banacha 2a zawita Kanglida Gorzów Wlkp.

Bramki: 
Przemysław Cegiełko (6), Marcin Rosłoń (32), Sebastian Groszek (34), Marcin Sianowski (36) – Krzysztof Hellich (16), Bartosz Rokicki (17), Tomasz Rothe (32).

Składy
 AZS UW:  Jakub Rytka, Adam Tomczyk, Michał Kozłowski - Marcin Sianowski, Marcin Rosłoń, Karol Domżała, Mateusz Nagórski, Przemysław Cegiełko, Andrzej Januszewski, Mateusz Olkowski, Kamil Plisikiewicz, Aleksander Wielgórski, Remigiusz Mytyk, Sebastian Groszek.

Dynamo: Tomasz Okniński - Piotr Kamiński, Marcin Tarłowski, Krzysztof Hellich, Tomasz Rothe, Łukasz Woszczyk, Michał Smoktunowicz, Bartosz Rokicki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.