Facebook Google+ Twitter

Wynik podglądania Nieformalnej Grupy Artystycznej „S”

17 lutego w galerii łódzkiego oddziału Związku Polskich Artystów Plastyków „Na Piętrze” odbył się wernisaż nieformalnej Grupy Artystycznej „S”. Swoją wystawę artyści zatytułowali „Podglądając”. Przedstawiają prace bardzo różnorodne.

Prace Magdaleny Filipiak i Adriany Lisowskiej - odlewy z żywicy pokryte farbą. / Fot. Michał Koziara Siedmioro twórców pokazuje obiekty, oleje na płycie, fotografie, grafikę komputerową, akryle na płótnie i akwarele. Wystawa wyczerpuje wszelkie zalety prezentacji zbiorowej, bo odbiorca ma możliwość obcowania z kilkoma artystycznymi osobowościami na raz. Odmienność form i technik idzie tu bowiem w parze z różnym potraktowaniem obranego tematu w sferze intelektu i emocji. Już samo to stanowi niezaprzeczalną wartość. Jest ona tym większa im pokazywane dzieła sięgają różnych sfer wrażliwości zarówno artysty jak i widza. W tym przypadku główny wątek niekiedy traktowany jest dosłownie, w innym z kolei alegorycznie. Odwołując się do matematyki można powiedzieć, że na osi ludzkiego zachowania, związanego z odruchem podglądania, mamy tu zaznaczonych wiele punktów.

Praca Magdaleny Filipiak i Adriany Lisowskiej "Załatwiłem". / Fot. Agnieszka Targowska-Koziara Praca Magdaleny Filipiak i Adriany Lisowskiej "To nic nie znaczyło". / Fot. Agnieszka Targowska-Koziara Magdalena Filipiak (dyplom w 2006 r.) i Adriana Lisowska (dyplom w 2004 r.) wspólnie podglądały ludzkie dłonie. Przedstawiły je w postaci odlewów z żywicy malowanych techniką własną. Każda z par ma tytuł będący wyrazem tego co kumuluje się w dłoniach, ale wypływa z całej istoty człowieka. „Załatwiłem”, „To nic nie znaczyło” – to tylko przykładowe, ale wszystkie tytuły są równie konkretnym przekazem.

Praca Darii Górkiewicz z cyklu "Baju baju", olej na płycie. / Fot. Mirosława Kasowska Praca Darii Górkiewicz z cyklu "Age:xxx?", akryl i collage na płótnie. / Fot. Mirosława Kasowska Osiem swoich dzieł prezentuje Daria Górkiewicz (dyplom w 2003 r.). Cztery z nich z cyklu „Age:xxx?” (1,2,3,4) to akryl i collage na płótnie, a cztery z cyklu „Baju baju” (1,2,3,4) z 2009 roku to oleje na płycie. Pierwszy zestaw prezentuje próbę zajrzenia do ludzkiego mózgu, natomiast drugi emanuje baśniową atmosferą. Tworzą ją dziwne stwory, które w swym zachowaniu podobne są do ludzi.

Praca Julity Grzejdziak-Dyły, akwarela. / Fot. Mirosława Kasowska Zupełnie innego typu dzieła przedstawiła Julita Grzejdziak-Dyła (dyplom w 2007 r.). Jej akwarele są pełne wdzięku. Kreska tworząca kontur i mocno rozwodniona, oszczędnie używana farba nadają tym siedmiu pracom lekkości i zwiewności. To właściwie nie jest podglądanie, raczej muskanie spojrzeniami. Ukradkowymi, delikatnymi, wręcz czułymi, ale nie pozbawionymi bystrości. Widzimy ciało czyste w swym naturalnym ruchu, geście, spoczynku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

..i p. Julity - przepraszam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chciałabym urazic innych artystów, ale do mnie przemawiają prace p.Darii i Julity.
Za pokazanie "co w Sztuce piszczy", autorce plus. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.