Pozycja materiału w rankingach:
PKOl oficjalnie potwierdza - polska narciarka biegowa Kornelia Marek podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver stosowała doping. Wynik próbki B wykazał u niej erytropoetynę, podobnie jak pierwsza próbka.
Większość specjalistów spodziewała się takiej informacji. Badanie próbki B potwierdziło obecność EPO w organizmie sportsmenki. Kornelia Marek zażywała erytropoetynę - taką wiadomość oficjalnie potwierdza Polski Komitet Olimpijski. Błędu w pierwszym badaniu nie było. Polska biegaczka jest jedynym sportowcem przyłapanym na stosowaniu dopingu podczas zimowej olimpiady w Vancouver. Obecnie trwa spotkanie prezydium Polskiego Związku Narciarskiego (PZN). Zobacz także:
Artykuły
(492)
Galerie
(74)
Średnia ocen
(3.92)
Wiek: 21 | Miejscowość: Trzebinia | Kraj: Polska
O mnie: http://drabikpany.blogspot.com/ >> Po prostu opisuję świat jaki jest - Bez cenzury i uprzedzeń. Po co marzyć o idealnym świecie skoro ten jest taki piękny ?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mariusz Michalski 22.03.2010 21:18
Polski Związek Narciarski zawiesił w prawach zawodnika Kornelię Marek i w trybie natychmiastowym rozwiązał umowę o pracę z ukraińskim lekarzem kadry biegaczek Witalijem Trypolskim - poinformowała stacja "Orange Sport Info".
Trypolski to fizjoterapeuta, który od trzech lat zajmował się Sylwią Jaśkowiec, Pauliną Maciuszek i stosującą doping Kornelią Marek.
We wtorek w siedzibie PZN w Krakowie, zbierze się specjalna komisja, która zajmie się sprawą dopingu Marek. Pracę zacznie od rozmowy z trenerem zawodniczki Wiesławem Cempą.
http://sport.onet.pl/zimowe/biegi/marek-zawieszona-lekarz-kadry-wyrzucony,1,3195439,wiadomosc.html
Katarzyna Markowska 18.03.2010 22:28
Masz rację Paulinko, to jest przerażające jak daleko może się czasem posunąć ludzka zazdrość i zawiść - niektórzy plotą co im ślina na język przyniesie, nie mając cienia podstaw do wysnuwania jakichkolwiek wniosków...
Paulina Paca 17.03.2010 23:12
Kasiu, jak widać wielu osobom to przeszło przez myśl, a jeszcze więcej odważyło się to powiedzieć na głos, a poprzeć tym, że jest sprytniejsza i nie dała się złapać. Przykre.
Jadwiga Kowalczyk 17.03.2010 20:04
W zakończonej przed chwilą w TVN24 rozmowa p.Rymanowskiego z posłem Kłopotkiem i Przemkiem Saletą, obaj panowie zaprezentowali przeciwstawne stanowiska.
Poseł Kłopotek optuje za poszerzeniem penalizacji w przypadku wykrycia dopingu (sportowiec i osoba podająca); Saleta - dając do zrozumienia, że doping jest powszechnie stosowany optuje za jego legalizacją, co dałaby scisłą kontrolę nad tym co i kiedy sportowiec bierze. Lub nie bierze - będąc przez lekarza uświadomionym o skutkach wspomagania.
Katarzyna Markowska 17.03.2010 19:44
Co do Justyny Kowalczyk to raczej nie ma co nawet komentować, chyba nikomu nie przeszło przez myśl, że doping może też jej dotyczyć...
Mariusz Michalski 17.03.2010 18:14
Norweskie media szeroko komentują wiadomość o pozytywnym wyniku próbki B badań antydopingowych Kornelii Marek. Najważniejsze osoby narciarstwa biegowego w tym kraju stanowczo jednak odrzucają podejrzenia o doping dotyczące Justyny Kowalczyk.
"Kowalczyk jest zawodowcem i doskonale wiemy, że prowadziła przed olimpiadą w Vancouver osobne przygotowania ze swoim własnym zespołem. W jej przypadku jakiekolwiek podejrzenia są wykluczone. Ścisła elita tego sportu jest czysta" - oświadczyła trzykrotna złota medalistka olimpijska z Vancouver Marit Bjoergen i jej trener Egil Kristiansen.
Podobne zdanie ma kierownik norweskiej reprezentacji biegaczek Age Skinstad. "Nie mamy absolutnie żadnych wątpliwości w stosunku do Justyny Kowalczyk. To inny poziom. Tym bardziej, że była o wiele częściej badana niż Marek" - powiedział.
http://sport.onet.pl/zimowe/biegi/marit-bjoergen-broni-justyny-kowalczyk,1,3193225,wiadomosc.html
Katarzyna Markowska 17.03.2010 14:02
Chciałabym, żeby to była prawda, że Kornelia nie wiedziała, że są to substancje zakazane, ale brzmi to niewiarygodnie - akurat o takich substancjach sportowcy dobrze wiedzą a teoria, że ktoś jej podawał te środki wmawiając jej, że to co innego (jakieś środki faktycznie dozwolone - witaminy czy cos tam innego) też brzmi mało przekonywująco. Nie chcę osądzać, bo mnie przy tym nie było, ale tłumaczenia Kornelii brzmią wątpliwie...
Marcin Dudziuk 17.03.2010 12:06
Ale wstyd.Szkoda ,bo mogła być dobrą zawodniczką .
Mariusz Michalski 17.03.2010 11:24
"Jak ujawnił w TVN24 prezes PKOl, Piotr Nurowski, Kornelia Marek przyznała, że brała zastrzyki, jednak twierdzi, że nie miała pojęcia o tym, że są to substancje zakazane.
...
- Rozmawiałem z nią jeszcze przed badaniem próbki B i Kornelia powiedziała mi, że brała zastrzyki domięśniowe i dożylne, ale nie wiedziała, że są niedozwolone środki - powiedział Nurowski. - Jestem przekonany, że sama nie wzięła dopingu. Mam nadzieję, że uda się znaleźć winnego i specjalne dochodzenie wyjaśni całą sytuację. Bardzo zależy mi na tym, byśmy dowiedzieli się prawdy i raz na zawsze wyeliminowali ze sportu tych, którzy szkodzą nie tylko jemu, ale nawet życiu naszych zawodników i zawodniczek - dodał."
http://sport.onet.pl/zimowe/biegi/kornelia-marek-przyznala-ze-brala-zastrzyki,1,3192893,wiadomosc.html
Szklarska Poręba gotowa na PŚ. Spełni się marzenie Justyny Kowalczyk
(odsłon: +3975)