Pozycja materiału w rankingach:
Po fali krytyki, która przetoczyła się przez media, właściciele KSW zadecydowali o anulowaniu wyniku sobotniego starcia.
O godzinie 12.00 rozpoczęła się oficjalna konferencja prasowa, na której właściciele KSW odnieśli się do kontrowersji związanych z sobotnim pojedynkiem Mariusza Pudzianowskiego z Jamesem Thompsonem.Zobacz także:
Artykuły
(124)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.32)
Wiek: 23 | Miejscowość: Olsztyn | Kraj: Polska
O mnie: Zakochany w brzmieniu starego rock’n’rolla. Gitara klasyczna mu żoną, elektryczna - płomienną kochanką. Nie zamyka się jednak na inne gatunki muzyczne, więc w jego głośnikach chwilę po Iron Maiden, Manowar i Guns’n’Roses... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
gr 30.11.2011 21:29
tompson walczyl jak ciota i pudzian walczyl jak cioteczkA TOMPSON MIAL WIENCEJ POWALEN A PUDZIAN WIENCEJ KLEPNIENC MOIM ZDANIEM REMIS TO ODPOWIEDNIA DECYZJA I TYLE NASTEMPNYM RAZEM ALYBO PUDZIAN WYGRA ALYBO NIEH SPIERD..A ZCALEGO MMA INIEPSZYNOSI HANBY POLAKOM PO HU. SIE ZATO BRAL JAK JEST TAKI CIENKI PZECIESZ WIEDZIAL NACO GO STAC NIEH SE PSZYSZLIFUJE TROHE TE MIENSNIE BO NAWET PSZYDUSIC NIEUMIE CITA JAKIS JEST NIEZGRABNY DO TEGO MMA
Paul Gordo 28.11.2011 23:35
Popieram Tolka, odemnie KSW daje ciała takimi zagrywkami ;/ od razu trzeba było uznać, że kolos z Brytanii wygrał. Następna głupota to wygrana Chmielewskiego z lepszym od niego Zikiciem. Ciekawe co zarząd na to ;/
Tolek Banan 28.11.2011 22:27
KSW = (Kup Sobie Walke) jebana korupcja jest wszedzie! 2 mertowy huj wam wszytkim w dupe!!!
bąbelek 28.11.2011 19:03
co za pie*dolone kłamstwa nie umiecie inaczej tego wytłumaczyć to najlepiej zgonić że to pomyłka KSW już c*uj znaczy dla fanów tego sportu je*ać was zasrani kłamcy!!! Thomson walił na oślep a Pudzian oddał silne i trafne ciosy!!! Piedolić was w d*upe za*ebani kłamcy!!
edek 28.11.2011 16:31
Omyłkowo podał inną kartkę? Co on w innym mieście był? Chociażby się do końca nie kompromitowali
Bieg Lwa. I półmaraton w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym
(odsłon: +887)