Facebook Google+ Twitter

Wypadek pociągu TLK. 1 osoba nie żyje, 84 są poszkodowane

Niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego wykoleił się pociąg relacji Warszawa - Katowice. "Jedna osoba zginęła, 56 zostało rannych" - powiedziała na antenie TVN24 policjantka Ewa Drożdż. Początkowo informowano o 4 ofiarach śmiertelnych.

 / Fot. Dariusz Śmigielski, Dziennik Łódzki

Informacje o wypadku


Pociąg wykoleił się o godz. 16.15, w miejscowości Baby, niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego. Maszynista żyje, został zbadany - był trzeźwy. Na miejsce katastrofy jedzie premier Donald Tusk.

Czytaj też: Najświeższe informacje o wypadku pociągu

"Jeden wagon się wykoleił, trzy wypadły z torów, łącznie z lokomotywą" - mówi na antenie TVN24 policjantka Ewa Drożdż. "Jedna osoba zginęła, 56 zostało rannych. Wszystkie siły policyjne skierowaliśmy na miejsce zdarzenia" - dodaje. Informacje potwierdził Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK. Pociągiem podróżowało 286 osób. "Ofiar, niestety, może być więcej" - podaje straż pożarna.

Zobacz zdjęcia z miejsca wypadku

Strażacy czekają teraz na specjalistyczny sprzęt, by podnieść przewrócony wagon. Pod nim mogą znajdować się kolejne ofiary. Pociągi Warszawa-Katowice jeżdżą zmienioną trasą.

"Huk był okropny" - relacja świadka

 / Fot. Dariusz Śmigielski, Dziennik Łódzki
"Huk był okropny" - opowiada Marcin Chlebowski, pasażer pociągu. "Baliśmy się wyjść na zewnątrz, obawialiśmy się, że trakcja została zerwana i pociąg jest pod napięciem" - mówi. "Pierwszy wagon był całkowicie zniszczony, szyby wybite, wszystko pogięte, połamane, mnóstwo rannych. Rzuciliśmy się do pomocy". Świadek stwierdził także, że pociąg był przeładowany. "Baliśmy się ruszać tych, którzy nie dawali znaku życia" - dodaje.

"Ludzie siedzieli jak sardynki". Pociąg był przeładowany?


"Ludzie siedzieli jak sardynki. Cztery wagony na trasie Warszawa - Katowice to śmiech na sali. Ludzie zostali poniżeni" - opowiadał o przeładowanym pociągu kolejny pasażer. "Tyle ludzi jechało do Katowic, gdyby podstawili 8 wagonów nie byłoby takiej tragedii. A tak, w momencie katastrofy ludzie latali po przedziałach" - mówił. Świadek stwierdził też, że pociąg jechał ze zbyt dużą prędkością.

Czytaj także: Wypadek w Zwierzynie. Pociąg wypadł z torów, uderzył w dom. Zginęły trzy osoby

Wagony teraz leżą na poboczu. "Jeden przewrócił się na prawy bok - z tego wagonu najciężej wydobywać rannych" - relacjonuje Włodzimierz Kapiec ze straży pożarnej w Piotrkowie Trybunalskim. Na miejsce zostało wysłanych sześć śmigłowców lotniczego pogotowia. Ranni transportowani są do pięciu szpitali: w Bełchatowie, Brzezinach, Tomaszowie, Piotrkowie i Łodzi. Na miejscu jest już minister zdrowia Ewa Kopacz. "180 osób przewieziono do szkoły podstawowej w Babach. Zaopiekuje się nimi wójt gminy Moszczenice. Następnie ludzie zostaną przewiezieni autokarami na stację kolejową do Piotrkowa" - mówi minister. PKP Intercity uruchomiło telefon dla rodzin poszkodowanych.

 / Fot. Google Maps

Komentarz profesora ratownictwa medycznego


"To było zdarzenie masowe. Nasz system ratownictwa medycznego zintegrowany z ratownictwem technicznym powinien sobie dość dobrze radzić. Nie wiem, co się teraz dzieje na miejscu wypadku" - komentuje profesor Juruś Jakubaszko.

Zobacz zdjęcia wypadku kolejowego w Zwierzynie

Skład wyruszył z Warszawy o 14.04, w Katowicach powinien być o 18.30.

Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (32):

Sortuj komentarze:

Codziennie na drogach ginie kilka, kilkanaście osób...

Komentarz został ukrytyrozwiń
finaldestynation
  • finaldestynation
  • 22.08.2011 09:34

http://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?f=17&t=4363

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marian Stępień
  • Marian Stępień
  • 13.08.2011 22:32

Maszynista za szybko jechał, no tak bo pewnie pierwszy raz siedział w lokomotywie i nie wiedział ile jechać..... śmiech.

Ta lokomotywa fabrycznie nowa osiaga 120km/h nie mówiac o jej wieku i obciążeniu.. a podają że jechała 118... Kto w to wierzy? za sterami siedzą ludzie którzy 2razy dziennie przemierzają taką trase, kazdego dnia. Czy jak jedziecie do pracy ta sama droga co zwykle i wiecie że gdzieś jest bardzo niebezpiecznie to jedziecie 3 razy szybciej nawet jak wam sie spieszy?

Rozmowa była taka :
Pierwszy: Podoba Ci sie praca?
Prokurator: Podoba
Pierwszy: Maszynista zapierd... i tyle, nad czym tu myślec.
Prokurator: No wiadomo że jego wina, a tu prosze, Kwiaty dla Czarka, śmigłowcem przyleciały.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam Walek
  • Adam Walek
  • 13.08.2011 22:13

Premier przyjechał nim ustalili przyczyne, pogadał z prokuratorami

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno Wam dogodzić, jak wypadek (losowy) to źle, ale jakby pociąg się spóźnił bo by jechał za wolno, to też byście psioczyli...

Komentarz został ukrytyrozwiń
internauta
  • internauta
  • 13.08.2011 19:36

Tak jak kierowca przekracza prędkość tak to zrobił maszynista -skutki dramatyczne,

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja myślę, że większości ludzi w Polsce, a zwłaszcza ratownikom i innym biorącym udział w akcji ratowniczej miło jest jak szef rządu pogratuluje im udanej akcji i w ogóle się pojawi. Jak to jest, że nikt nie krytykuje Obamy czy Busha wizytujących rozmaite miejsca?
W większości krajów na świecie w miejscach katastrof czy akcji ratunkowych pojawiają się członkowie rządu niezależnie od tego czy jest jakaś kampania wyborcza czy nie. To jest po prostu naturalne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
internauta
  • internauta
  • 13.08.2011 17:00

Degler , Walkowiak , Mirek k to pisowskie trolle piszą ciągle nie na temat! Niesamowicie zakompleksieni ludzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie Panie Grzegorzu, każdy zmarły i ranny zasługuje na szacunek.
Jednak oglądając premiera Tuska miałem wrażenie, że to rzecznik wszelkich możliwych instytucji: straży pożarnej, kolei, służb medycznych, ratowniczych, LPR-u (nieźle, nie;) etc. Czyli innymi słowy: wszechrzecznik. Podejrzewam też, że trudniej się mu było dowiedzieć czegokolwiek "w terenie", niż w Kancelarii, gdzie są wszystkie media i multimedia. Dlatego obawiam się, że obecność premiera Tuska na miejscu katastrofy mogła być motywowana politycznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy mi się wydaje, czy premier się pojawił zanim ustalono przyczyny wypadku? A do katastrofy kolejowej to ładnie że przyjechał - wolałby Pan żeby zginęło więcej ludzi? Wtedy przyjazd byłby usprawiedliwiony? Tragicznie zmarli zasługują na odwiedziny, a ranni nie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.