Pozycja materiału w rankingach:
Większość ofiar tragicznego wypadku pochodziła z miejscowości Żardki. Tam też mieszkał kierowca busa. Mieszkańcy wioski podkreślają, że tu nie ma stałej pracy, a każdy chce jakoś zarobić.
- Każdy przychodził i prosił: "Mirek, weź i mnie, bo i ja chcę zarobić" - relacjonuje Sylwia Madys partnerka kierowcy, który zginął w wypadku.
Artykuły
(736)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(4.28)
Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Kontakt: mariuszmichalak@o2.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mirek Suchodolski 14.10.2010 07:46
To mógł być najbezpieczniejszy samochód na świecie, przykro mi pisać ale i tak nikt nie miał szans przeżycia. Kierowca busa miał zawał serca w czasie jazdy (wiadomość po sekcji zwłok kierowcy). Nawet jeżeli jechał 80/h i ciężarówka z taką samą prędkością to tak jakby z prędkością 160/h uderzył w mur.
Alicja Pływaczyk 13.10.2010 21:49
5+ za naświetlenie problemu w zajawce.
link
"...i sygnał dla pracodawców (nieodpowiedzialnego ryzyka dowozu pracowników, nieprzystosowanym środkiem transportu), ale również refleksja nad tym, jak determinacja bezrobociem prowokuje akceptację takich warunków dowozu do miejsca pracy przez samych pracowników, to również brak właściwej kontroli przystosowania pojazdu przez stosowne organy, wydające zgodę na jego użytkowanie."
/Alicja Pływaczyk Wczoraj 12:38/
karolina 13.10.2010 20:39
Może cos należy zmienic najpierw w kraju...Ci ludzie jechali aby zarobic na zycie ...nie stac ich bylo na lepszy przejazd ..Komentarze sa niestosowne -chyba trzeba najpierw doznać biedy aby zrozumiec ich sytuacje...
Łukasz Trybulski 13.10.2010 13:59
Jedną sprawą jest tragiczna sytuacja ludzi, którzy decydują się na taki ryzykowny transport ze względu na potrzebę zarobienia pieniędzy. A czym innym jest wyprzedzanie w gęstej mgle, na dwukierunkowej drodze...
Tusk uspokaja: Nikt w Polsce na Euro 2012 nie będzie zagrożony
(odsłon: +697)