Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

120276 miejsce

Wypchany niedźwiadek przestrogą dla turystów

Zabity trzy lata temu przez turystów niedźwiadek został wypchany i stanął w Centrum Edukacji Przyrodniczej Tatrzańskiego Parku Narodowego. Obok stanęła tabliczka z historią tego zwierzaka. Eksponat ma być przestrogą i wspomnieniem dla turystów.

- To ofiara ludzkiej bezmyślności i okrucieństwa - mówił Gazecie Wyborczej Paweł Szczepanek z Tatrzańskiego Parku Narodowego, który przygotowywał wystawę. - Wolelibyśmy nigdy nie pokazywać takiego okazu. Skoro został zabity, postanowiliśmy uczynić z niego przestrogę dla osób wędrujących po górach - dodaje.

Miś został zabity jesienią 2007 roku. Trójka turystów z województwa warmińsko-mazurskiego, która wędrowała w rejonie Doliny Chochołowskiej, topiła go w potoku i uderzała kamieniami w głowę. Miał wtedy półtora roku i ważył 46 kilogramów. Dopiero co odłączył się od matki.

Turyści twierdzili, że niedźwiedź ich zaatakował, a oni działali w samoobronie. Leśnicy TPN uznali, że niemożliwe było, aby tak mały, młody niedźwiedź zaatakował ludzi. Badanie lekarskie turystów nie potwierdziło ich historii - mieli jedynie niewielkie, powierzchowne rany i stłuczenia. Dodatkowo na miejscu zdarzenia znaleziono resztki jedzenia, którym najprawdopodobniej dokarmiali zwierzę.

W czerwcu 2008 roku zakopiański sąd rejonowy uznał turystów winnymi zabicia niedźwiadka i skazał ich na karę od czterech do ośmiu miesięcy ograniczenia wolności oraz nakazał wypłacanie do Skarbu Państwa 15 proc. ich dochodów przez cały okres trwania kary. Mieli też zapłacić nawiązkę na rzecz Tatrzańskiego Parku Narodowego.

- Wiemy, że niedźwiedzie przebywają często tuż przy szlaku, by z zarośli obserwować turystów. Czekają na chwilę spokoju, by przejść na drugą stronę drogi. Szukają resztek jedzenia. Zdarza się też, że ludzie sami częstują kanapkami małe niedźwiadki. To dla zwierząt może oznaczać wyrok śmierci, bo w ten sposób zatracają cechy dzikości i nauczone szukania pożywienia u ludzi nie potrafią zdobyć go w górach – przestrzega Paweł Szczepanek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Batman
  • Batman
  • 16.01.2011 17:19

odsiadki w kiciu powinny być za coś takiego. Nie na koszt podatników tylko na własny, tudzież rodziny. Bronienie przez bliskich przestępcy by się skończyło. Ktoś ich musiał wychować, w jakimś środowisku musieli dorastać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Misio Pluszasty
  • Misio Pluszasty
  • 16.01.2011 01:21

Zapytam o kary - były w zawieszeniu czy winowajcy odbębnili swoje...?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Turysta Górski
  • Turysta Górski
  • 15.01.2011 23:22

4 do 8 miesięcy? Wolne żarty! Tyle to powinno dostać karceru w zupełnej ciemności, o chlebie i wodzie, w gołych murowanych ścianach, bez ogrzewania i pryczy. Choć z drugiej strony dobrze, że tak krótko posiedzą na garnuszku podatników, ale ja bym im za to wymierzył "nieco" inną karę... jak mniemam, dużo bardziej dla oprawców dotkliwą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Daria Słonecka
  • Daria Słonecka
  • 15.01.2011 22:53

Zdecydowanie zgadzam sie z P. Marciem Dudzikiem, nie sadziłam, że ta historia będzie miec taki finał, oby się już nie powtórzyła

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kary za mordowanie zwierząt są za niskie .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.