Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23589 miejsce

Wypracowanie z języka polskiego tanio sprzedam

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2006-10-27 11:37

Z wypracowaniem jak z nożem – można użyć w niewłaściwy sposób. Taką filozofię wyznaje pani Małgorzata. Jest właścicielką firmy Wypracowanie, której nazwa niezgrabnie sugeruje, czym zajmuje się oprócz oprawiania książek.

17-letni licealista nie miał problemu z zamówieniem wypracowania. – Powiedziałem, że nie umiem pisać. Fot. Marcin OsmanPani Małgorzata nie uznaje swojej działalności za nieetyczną. W sprzedawaniu wypracowań widzi tylko jeden problem. Zwraca na niego uwagę, gdy pyta się ją o kupno pracy. – Termin musi być rozsądny – mówi.

Pisarska dziupla


Usługi, które zazwyczaj kojarzą się z internetem, we Wrocławiu można zamówić w niewielkim biurze w centrum miasta. Jeden z naszych reporterów zjawił się w nim, podszywając się pod ucznia szkoły wieczorowej.
– Jak się czepia jakiś nauczyciel, to pomożemy – powiedziała mu szefowa firmy, gdy zapytał o możliwość kupienia pracy. – 35 złotych to średnia cena za jedno wypracowanie – tłumaczyła.
To samo usłyszał 17-letni licealista, którego tam wysłaliśmy, by sprawdzić, czy niepełnoletni również mogą skorzystać z takich usług. Zamawiał pracę niecałe pięć minut.
Pani Małgorzata wyjaśnia swoim klientom, że prac sama nie pisze. Robi to dla niej wynajęty człowiek.
– Można do nas zadzwonić już po oddaniu wypracowania – wyjaśnia. – Jak się nauczyciel dopytuje o szczegóły, to wyjaśniamy wszystko, żeby sobie z nim poradzić – dodaje zadowolona.

Nie ma kary


Gdy pytamy o ten proceder w kuratorium, dowiadujemy się, że nie dotarły tam oficjalne informacje o takiej działalności. Jedna z wizytatorek, Janina Jakubowska, ostrzeże jednak dyrektorów, że w mieście jest miejsce, gdzie można kupić wypracowanie.
Oburzona jest też dyrektorka XII Liceum Ogólnokształcącego przy pl. Orląt Lwowskich. Danuta Daszkiewicz-Ordyłowska mówi, że zna przypadki sprzedaży prac szkolnych tylko z prasy.
– Ale żeby robiła to legalna firma! – nie daje wiary. – To powinno się zgłosić do prokuratury – dodaje.
Niestety, okazuje się, że taka działalność nie podlega karze.
– Jeśli ktoś z tej firmy na zlecenia ucznia sam pisze wypracowania, to nie można mówić o złamaniu prawa – mówi mecenas Krzysztof Zuber. – Podobnie jest, jeśli uczeń prezentuje taką pracę: dochodzi wtedy jedynie do złamania zasad etycznych. Pod warunkiem, że w tym wypracowaniu nie ma fragmentów innych tekstów, np. podręczników i naukowych opracowań.
Wszystko pozostaje więc w rękach nauczyciela, który ma największe szanse na odkrycie kłamstwa i ukarania ucznia negatywną oceną.

To nie moja sprawa...


Pani Małgorzata twierdzi, że nie robi nic złego. Według niej, większość jej klientów używa kupionych wypracowań jako pomocy dydaktycznych.
– Uczą się z nich, czytają, a potem piszą sami – wyjaśnia. Nie jest to jednak naiwność, – w ten sposób kobieta maskuje swoje intencje, bo za chwilę mówi, że są tacy, którzy pisać wypracowań nie potrafią. – Co mają wtedy zrobić? Zresztą, nie moja sprawa, jak oni je wykorzystują – kończy rozmowę.

Plaga oszustw


W sieci i prasie aż roi się od ofert sprzedaży i kupna prac. W maju pisaliśmy o tym, że uczniowie kupują maturalne prezentacje z języka polskiego. Za napisanie jednej pracy studenci biorą 50 złotych, a nauczyciele, bo i oni świadczą takie usługi, 200-300.

Maciej Czujko - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Owa firma wpisuje się w działalność innych zaradnych ludzi. Niedawno ogłoszono, że cofanie liczników samochodowych nie jest nielegalne. Teraz wypracowania są OK. Coś, co nas bulwersowało kiedyś, teraz mniej, bo przez parę lat odarto nam warstwę z moralności. Nie całkowicie i nie wszystkim, ale jednak krople wody spadające na etykę, żłobią skazy...
ArtB - niby legalnie działała, Cimoszewiczowi córka pomogła ze Stanów w zakupie akcji, Jakubowscy uczestniczyli w ubezpieczeniu elektrowni, burmistrze wydają polecenia zza krat, bo to zgodne jest z... przepisami III/IV RP.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja chetnie wynajme kilku zdolnych ludzi do siedzenia w szkole zamiast uczniów. W zależności od ceny - siedzą tylko, albo siedzą ze zgłaszaniem się, albo siedzą i zdobywają dobre oceny. Mam na składzie też huliganów - dobrzy do niszczenia i szargania nerwów nauczycieli - ale to już po ekstra cenach. Rabat dla pełnoletnich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Pani Małgorzata nie uznaje swojej działalności za nieetyczną" - ech, szkoda gadać... Szkoły wypuszczają coraz gorsze - no niestety, trzeba to tak nazwać - głąby, uczniowie nie dość, że nie mają wiedzy, to jeszcze nie mają żadnych zdolności. Polecam zresztą pokręcenie się po różnych forach internetowych i porobienie eksperymentów na rozumienie aluzji i czytanie ze zrozumieniem - można się pośmiać i tylko potem załamać, jak ktoś, kto jest studentem pisze jak szóstoklasista i tak rozumuje.

A co do strony prawnej - na Zachodzie za ściąganie można zostać wywalonym ze studiów, ze szkoły - raczej też, za pracę magisterską, doktorską itp., które okaże się być plagiatem traci się tytuł naukowy... A u nas? A u nas panie, to ino kwestia moralności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.