Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19644 miejsce

Wyprawa w głąb Eurazji. Zabajkale, czyli Republika Buriacji

Buriacja jest rosyjską republiką przygraniczną, graniczy z Mongolią. To kraj większy od Polski. 7 stref czasowych, 8 tysięcy kilometrów od domu. Tu znajduje się święte Morze Buriatów, czyli największe i najczystsze jezioro świata.

Bajkał / Fot. Małgorzata KubikTu można sfotografować się z największą głową Lenina na świecie i na tle kombinatu mięsnego sławnego na całą Federację Rosyjską, przespacerować się ulicą Dzierżyńskiego, albo spotykać pod płotem ostatnich świętujących zeszłotygodniowy Dzień Dróżnika. Tak w hasłach wygląda Ułan-Ude – stolica, i jak głoszą neony, gwiazda Republiki Buriacji. Zapewne teraz wątpicie, czy to odpowiednie miejsce na wakacje, ale zapewniam, nic bardziej mylnego. Wystarczy się dokładniej przyjrzeć, a pod tą postsowiecką fasadą kryją się bezcenne skarby.

Buriacja to magiczne miejsce, gdzie czas się zatrzymał, wsie położone u stóp klasztorów buddyjskich, bez wody bieżącej i kanalizacji, do których dopiero parę lat temu doprowadzono elektryczność, stada dzikich koni gnające wśród stepów, wyspy, na których nie położono ni grama asfaltu, i tak zniszczyłyby go pierwsze wiosenne roztopy. I najważniejsze: przestrzenie. Kosmiczne, otwarte przestrzenie i niebo przytłaczające swoim ogromem.

A wszystko to tylko 5 dni jazdy pociągiem najsłynniejszą koleją świata na linii Moskwa-Władywostok. Koty, dzieci, kłótnie, ale i przyjaźnie, samowar na korytarzu, mundurowi „prowadnicy”, którzy nie tylko koordynują przydział pościeli i przepływ pasażerów w czasie postojów, łagodzą kilkudniowe spory o bezcenną przestrzeń życiową otwartego wagonu sypialnego, ale również dbają o stały dostęp drewna do wagonowego samowaru.. Także czasami możemy w korytarzu minąć się z kimś zaopatrzonym w siekierę, co nawet przy minimalnej znajomości literatury rosyjskiej, zdecydowanie dostarcza dodatkowych wrażeń.
Monotonię tajgi przełamują postoje, na które czeka się jak pionier na Dziadka Mroza. Wybór między pierogami, zwanymi tu „warenikami”, pierożkami z nadzieniem, a kawałkiem kurzej nóżki serwowanym w gazecie nie może zabrać nam zbyt dużo czasu, presja odjazdu pociągu gdzieś między Nowosybirskiem a Irkuckiem jest najlepszym lekarstwem dla spóźnialskich. A widok pasażerów całymi rodzinami snujących się po peronach i dworcach w klapkach, pidżamach i szlafrokach, jedynie na kwadrans wytrąconych z monotonii podróży, jest zjawiskiem typowym dla trasy Transsyberyjskiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Dobry i ciekawy tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny tekst o Buriacji. Polecam 5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rewela! W maju ja coś napiszę o tym :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry tekst!!! Jeden z najleszych, jakie w ogóle tu czytałem. Zdecydowane plus 5!
Pozdrowienia dla Autorki! :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawe

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny tekst - dziękuję za przybliżenie tego rejonu świata. 5!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.10.2009 21:15

Rewelka!:) Gratulacje za pomysł i ciekawość do takiej podróży, pozdrawiam!:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.