Facebook Google+ Twitter

Wyrafinowani naciągacze i oszuści... Zmora naszych czasów

Oszuści uciekają się do nowych i bardziej wyrafinowanych metod wyszukując ofiar swego procederu. Piszę ten tekst ku przestrodze...

Życzę przyjemnej i pouczającej lektury.

A zatem...
Mój znajomy nazwijmy go J zwrócił uwagę w ub. roku na wpis na jednym portali społecznościowych, w którym kobieta nazwijmy ją MS zwracała się do ludzi dobrej woli, aby pomogli jej znaleźć pracę. Wpis brzmiał mniej więcej tak: Proszę o pomoc w znalezieniu pracy. Jestem matką samotnie wychowująca dziecko i straciłam zatrudnienie. Proszę ludzi, którzy rozumieją moją sytuację o pomoc." Dalej było imię nazwisko i kontakt.
Znajomy - człowiek o gołębim sercu nie potrafił przejść obojętnie wobec tego co przeczytał i następnego dnia zadzwonił do kobiety. W rozmowie opowiedziała mu jak straciła pracę, jak otworzyła działalność gospodarczą, jak oszukali ją wspólnicy, że ma na utrzymanie małe dziecko w wieku przedszkolnym, że brakuje jej na utrzymanie, opłaty itd. J obiecał MS pomoc w znalezieniu pracy. Poruszył ogromną ilość kontaktów i pojawiły się pierwsze oferty zatrudnienia. Niestety ku jego zaskoczeniu żadna z propozycji nie przypadła do gustu pani MS. J i MS często rozmawiali ze sobą i korespondowali mailowo. MS wyrażała mu wdzięczność za okazaną pomoc nie szczędząc mu ciepłych słów. Była to misterna gra, przygotowująca do dalszych wydarzeń . Pewnego dnia J otrzymał od MS dramatycznego SMSa treści: "Boże co ja teraz zrobię, wyłączyli mi prąd" J zadzwonił do MS pytając jak może jej pomóc. W odpowiedzi usłyszał, że kwota 1200 zł sprawi, że prąd znowu pojawi się w gniazdkach. Niewiele myśląc J przelał na konto MS podaną kwotę. Kobieta obiecała mu, że niebawem jej problemy finansowe się skończą i natychmiast zwróci mu pożyczkę. Czas mijał, kolejne oferty pracy były odrzucane, a kolejne smsy informowały o nowych problemach finansowych tj banku, który domaga się spłaty raty kredytu, komorniku, który chce zająć mieszkanie, braku pieniędzy na chleb ( dosłownie ) dla dziecka i wielu innych powodach, których już nie pamiętam. J, który deklarował MS, że nie zostawi jej w potrzebie za każdym razem wysyłał jej pieniądze, które mały rozwiązać kolejny problem. W końcu jednak doszło do rozmowy, w której J zapytał MS kiedy będzie w stanie zacząć zwracać pożyczkę. W odpowiedzi usłyszał, że MS o nic go nie prosiła, że wpłacał pieniądze z własnej woli, że ona traktuje to jako darowiznę i nie zamierza mu nic zwracać. J osłupiał... Po kilku dniach gdy zebrał myśli zlecił kancelarii adwokackiej windykację należności. MS podpisała stosowne zobowiązanie prosząc J o darowanie odsetek i deklarując spłatę długu w miesięcznych ratach, a za kilka miesięcy spłatę w całości pozostałej kwoty. Gdy J wyraził zgodę na prośby MS, kobieta pokazała swoje prawdziwe oblicze. Któregoś dnia J otrzymał wezwanie z komisariatu aby stawił się w charakterze świadka. Gdy pojawił się w określonym terminie poinformowano go, że MS złożyła na niego doniesienie, iż dzwonił do niej grożąc pozbawieniem życia jej i jej dziecku. Na szczęście J miał komplet dokumentów, które w sposób jednoznaczny obrazowały swoistą znajomość z kobietą tj potwierdzenia wpłat, przelewy, korespondencję mailową i SMS-ową z MS, zlecenie windykacji złożone w kancelarii prawnej i w końcu smsy od MS, w których uprzedzała go, że go odpowiednio załatwi, bo złoży na niego doniesienie na policji i sprawi, że zostanie zamknięty w więzieniu... Przesłuchanie trwało 3 godziny. Na koniec prowadząca funkcjonariuszka powiedziała, że jej zdaniem MS w ten sposób zarabia na życie nie szczędząc jednocześnie cierpkich uwag pod adresem J, że dał się tak oszukać. Czas mijał... Po 30 dniach zapadł wyrok. Prokurator umorzył sprawę gdyż siła materiału dowodowego przedstawionego przez J nie pozostawiała żadnych wątpliwości jakie były intencje pani MS. Dodać należy, że MS zaczęła wypisywać dziwnej treści smsy do żony J informując ją, że rzekomo J chce ją pozbawić życia i aby jak najszybciej stawiła się na policji i zgłosiła ten fakt, ponieważ J stanowi dla niej poważne zagrożenie. Była to jedna z wielu obrzydliwych intryg, do których MS się uciekała. J mając już dość kontaktu z MS postanowił się pozbyć jedynej rzeczy, która go z nią wiązała, a mianowicie długu i dokonał jego cesji. MS otrzymała stosowne powiadomienie i wezwanie do zapłaty od nowego wierzyciela. Oczywiście MS nie przyjęła nowych warunków spłaty od nowego wierzyciela. Sprawa trafiła na wokandę i zapadł jedyny słuszny wyrok: SĄDOWY NAKAZ ZAPŁATY. W związku z faktem, że mimo wyroku MS nadal uchyla się od spłaty zobowiązania została wszczęta egzekucja komornicza. Zatem sprawiedliwości niebawem stanie się zadość. Dodać należy, że J przeprowadził prywatne dochodzenie, które dało jednoznaczną informację, że był jedną z wielu ofiar MS. Pikanterii dodaje fakt, że MS w międzyczasie została zatrudniona w kancelarii adwokackiej O i prowadzi jeden z jej oddziałów w MM... No cóż chciałoby się powiedzieć, że pod latarnią najciemniej.
Wniosek nasuwa się jeden... J okazał się naiwnym człowiekiem, a MS wyrafinowaną oszustką, która poprzez misterną wyrafinowaną grę wyłudza pieniądze od ludzi dobrej woli. Wilk w owczej skórze...
Dlaczego to piszę?
Odpowiedź jest prosta.
Chcę przestrzec ludzi przez wyrafinowanymi oszustami, którzy nie cofną się przed niczym aby zarobić kilka srebrników. A nasza bohaterka jest tego doskonałym przykładem. Pod przykrywką dobrej, uczciwej osoby, matki Polki kryje sie pospolity oszust

Pozdrawiam

PS. Jeśli powyższym tekstem uchroniłem choćby jedną osobę przed ludźmi pokroju MS to warto było napisać ten tekst.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Perfidność do jakiej się uciekła bohaterka artykułu nie ma granic...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.