Facebook Google+ Twitter

Wyrok sądu ws. Grupy Operacyjnej

Wyrokiem Sądu Apelacyjnego lider raperskiego zespołu Grupa Operacyjna został skazany za wyrażenie swojego zdania o Dorocie Rabczewskiej vel. Dodzie.

Około dwa lata temu miała miejsce głośna (szczególnie w tzw. serwisach plotkarskich) sprawa, dotycząca piosenki "Podobne przypadki" raperskiego zespołu Grupa Operacyjna, w której zostaje skrytykowana Doda, jedna z najbardziej znanych polskich celebrytek. Główna bohaterka rymów niejakiego Mieszka, śmiertelnie obrażona słowami krytyki postanawia iść z tym do sądu. Pierwszą sprawę przegrywa, gdyż sędziowie uznają, że nie zostało naruszone dobre imię pani Doroty. Druga, apelacyjna (o czym donoszą w ostatnich dniach media internetowe) kończy się zaskakującym jak dla mnie wyrokiem.

Sąd Najwyższy nakazuje zamieszczenie przeprosin, opublikowanych w jednym ze znanym portali, wycenione przez tenże na 32 miliony złotych. Sprawa jest dla mnie bulwersująca z dwóch przynajmniej powodów. Po pierwsze, epitety nie są może wysublimowane ani wyszukane, są dosadne ale nie są jednoznacznie wulgarne. Tak dotkliwa finansowo kara wydaje mi się niewspółmierna do określeń "manekin z plastiku", "żywy baner" czy wreszcie znanego z mowy potocznej oraz slangu młodzieżowego wyrażenia "blachara"? Osoba publiczna, która stara się być wyrazista powinna zdawać sobie sprawę, że jej styl ubierania, wypowiadania się czy wreszcie śmiech (porównany w piosence do rżenia konia) może wydawać się niektórym kontrowersyjny i może być publicznie krytykowany.

Jednak, po drugie: czy reakcja Rabczewskiej nie jest niekonsekwentna, zważywszy dwie rzeczy: piosenkarka przekonuje nas w mediach, że jest totalnie wyluzowaną osobą, która robi swoje i nie przejmuje słowami krytyki, a poza tym, i co jest dla mnie najmocniejszym argumentem, sama w niewybrednych słowach krytykowała poszczególne osoby lub grupy osób (wystarczy wspomnieć to, jak wyraziła się o twórcach Biblii, porównując ich do alkoholików i narkomanów). Wydaje się, że Doda gra w mocne słowa i ordynarną krytykę, ale uważa, że taki sposób wypowiadania się publicznego, czy to w słowach piosenki czy wywiadach może działać tylko w jedną stronę.

Reasumując: nie chciałabym podważać drugiego wyroku sądu aczkolwiek jest to fakt dla mnie bardzo smutny. Smutne jest też dla mnie to, że piosenkarka szukała rozstrzygnięcia w sądzie choć myślę, że mogła użyć czegoś, co w moim mniemaniu było bardziej wdzięczne i mniej żenujące - odpowiedzieć liderowi GO swoją swoją, równie dosadną, piosenką.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.