Facebook Google+ Twitter

Wyrok w sprawie wycieku płyty Guns N' Roses do sieci

Zapadł wyrok w sprawie wycieku ostatniego albumu Guns N' Roses do sieci. Blogger Kevin Cogill, który przyznał się do winy, skazany został na rok więzienia w zawieszeniu, a także na 2 miesiące aresztu domowego i na prace społeczne na rzecz RIAA (Recording Industry Association of America).

Okładka albumu "Chinese Democracy" / Fot. Geffen RecordsPodczas rozprawy autor bloga KOH'gill próbował dowieść, iż 9 zamieszczonych przez niego utworów, pochodzących z niewydanej jeszcze wtedy, jednak bardzo oczekiwanej płyty "Chinese Democracy", to była raczej próba promocji albumu niż chęć zaszkodzenia zespołowi Okładka albumu "Chinese Democracy" / Fot. Geffen RecordsGuns N' Roses. Takie tłumaczenie nie przekonało prokuratora, który zażądał kary więzienia dla pirata fonograficznego. Jednak sędzia uzasadniając wyrok stwierdził, że Cogill "dostał już swoją lekcję" i nie zgodził się na wyrok więzienia.

Album "Chinese Democracy" jest piątym studyjnym albumem (nie wliczając mini albumu G N' R Lies) Guns N' Roses. Największym sukcesem okazał się wydany w 1987 roku krążek "Apetite For Destruction", w Polsce ogromną popularnością cieszyły się wydane w 1992 roku albumy "Use Your Illusion I" oraz "Use Your Illusion II". "Chinese Democracy" okazała się jedną z najdłużej, o ile nie najdłużej nagrywaną płytą w historii muzyki. Wydana w 23 listopada 2008 roku płyta przeszła bez większego echa, dochodząc "tylko" do trzeciej pozycji listy przebojów amerykańskiego tygodnika "Billboard". Wydane jak do tej pory dwa single z tego wydawnictwa nie poszyły w ślady "Sweet Child O' Mine", "Don't Cry" czy "November Rain" i nie podbiły fal radiowych ani w Stanach Zjednoczonych, ani w Europie, ale myślę że to pasmo niepowodzeń jakie spotkało "Chinese Democracy" nie jest jednak spowodowane jego wyciekiem do sieci.
Świat poszedł do przodu...

Z całą pewnością wyrok ten otworzył pewną, do tej pory lekko uchyloną, furtkę i sądy zaleje lawina pozwów przeciwko piratom fonograficznym, którzy po opanowaniu Per2Per (system wymiany nielegalnych plików - nie tylko muzycznych, ale również i filmów, oraz oprogramowania) oraz sieci Torrent przenieśli się w inne rejony internetu i pod przykrywką bloga, nielegalnie udostępniają pliki.


Źródło: CNN

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 15.07.2009 14:36

Ciekawe czy jednym z pierwszych pozwanych będzie główny agregator treści pirackich czyli google wystarczy bowiem wpisać np: "terminator torrent" czy też "terminator rapid" by uzyskać całkiem sporo bezpośrednich linków do plików objętych prawami autorskimi (lub też plików dzięki którym taki dostęp jest możliwy). Wymieniane przez autora artykułu strony niczego innego nie robią jak właśnie serwują pakiety linków czym więc tak naprawdę różnią się od google czy innych wyszukiwarek? jedynie sposobem uzyskania danych bo w tych serwisach to użytkownicy sami dodają poszczególne pozycje a google zbiera informację poprzez odwiedzanie poszczególnych stron i agregowanie treści.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.