Facebook Google+ Twitter

Wyrywanie ciał nie jest dla mnie...

Mało kto rozumie, że coś lubię ponad życie. Mówią, że zachowuję się jak dziecko, że powinnam wyrywać "ciała" na dyskotekach. Ale to nie mój świat - mówi Magda Zakrzewska, fanka Tokio Hotel i Cinema Bizarre.

Magda Zakrzewska / Fot. Piotr BalkusMagda, nie wiem jak jest u Ciebie, ale ja od jakiegoś czasu mniej przepadam za Tokio Hotel, a bardziej za Cinema Bizarre...
- Ja podobnie. Ale mam jeszcze do dziś gruby segregator poświęcony Tokio Hotel. I wciąż lubię ich piosenki.

Moja ulubiona to "Vergessene Kinder" z albumu "483 Zimmer"...
- Ja z płyty "Schrei" kochałam "Durch den Monsun", "Leb' Die Sekunde" "Schrei", "Jung Und Nicht Mehr Jugendfrei", "Der Letzte Tag" i "Unendlichkeit". Niesamowite były też kawałki, które nie weszły na płytę: "Beichte", "Wir Schlissen Uns Ein" i "Thema Nr 1". Jeżeli chodzi o płytę "Zimmer 483" to bez wątpienia najlepszy jest "Reden" i "Wo Sind Eure Hande". Też "An Deiner Eeite"... W ogóle wszystkie ich piosenki są fajne. A ta, o której wspomniałeś, "Vergessene Kinder", była na koncercie...

To Ty byłaś na tym pamiętnym koncercie Tokio Hotel 5 kwietnia tego roku?!
- Wiesz, jak ja liczyłam na zdjęcie i na autograf od zespołu! A tu nic. Jechałam sześć godzin, o drugiej w nocy wyjechałam, aby być na ósmą w Warszawie. Czekałam 10 godzin pod Torwarem. Widziałam ich tylko jak wyszli ze swojego autobusu, a potem na koncercie. Potem już ich nie zobaczyłam.

Słyszałem, że kiedy koncertowali w Wiedniu, dziewczyny na ich widok wychodziły z siebie...
- W Warszawie mnóstwo dziewczyn zemdlało przed Torwarem i mnóstwo na samej sali. A piszczeć to piszczały, strasznie piszczały...

Ja im się nie dziwię... Czterdzieści lat temu taki entuzjazm wzbudzał zespół The Beatles. Twoje pokolenie zna ten zespół?
- Myślę, że moi rówieśnicy znają piosenki The Beatles. Ale przecież do dziś istnieją fani tego zespołu. Ale wracając do koncertu Tokio Hotel, to wkurzały mnie dziewczyny, które mówiły, ze oni [zespół Tokio Hotel - przyp. P.B.] nie mogli dać autografu, bo tak zarządził manager. Tylko dziwne, że Polska, jako jedyna w Europie tych autografów nie dostała. To właśnie tego dnia zmieniło się moje nastawienie do Tokio Hotel. Dokładnie 5 kwietnia tego roku, na koncercie. Najpierw było wszystko w porządku. Miałam przygotowany zeszyt, aparat cyfrowy, zależało mi na zdjęciu. A tu proszę, nic. Stwierdziłam, że oni mają nas głęboko gdzieś... Zresztą tak samo było z Jetixem [galą rozdania nagród muzycznych, która odbyła się w Polsce, a na którą miał przyjechać nagrodzony zespół Tokio Hotel. - przyp. P.B.]. Tam to w ogóle nie przyjechali...

I wtedy na Twoim horyzoncie pojawił się zespół Cinema Bizarrre?
- Tak. Najpierw spodobał mi się ich styl i piosenka "Lovesongs (They Kill Me)". Jakoś mnie wciągała. Sama piosenka, jak i członkowie zespołu. Zaczęłam się nimi interesować, chociaż bardzo mało jest w Internecie materiałów, a już w gazetach w ogóle. Bardzo chciałabym, aby zagrali w Polsce koncert. Może by nie zachowali się tak, jak Bill Kaulitz i reszta. Myślę, że chłopaki z Cinema Bizarre są bardziej naturalni niż Tokio Hotel. Nie zapomnę pierwszego wywiadu Tokio Hotel. Tacy mali chłopcy, nie wiedzieli, co mieli mówić. I to mi się podobało. A teraz ich wypowiedzi wyglądają, jakby były na dyktafonie - to samo, to samo i jeszcze raz to samo. Cinema Bizarre są inni. Wiesz, to nie jest kwestia dobrych piosenek. Jeżeli jest dobra piosenka, utrzyma się na liście zaledwie kilka tygodni i zniknie. A jeżeli wokalista wygląda grzecznie, nie zwróci na siebie uwagi. Tak jest na przykład z JoJo [amerykańska gwiazdka muzyki pop, bardzo popularna w Stanach - przyp. P.B.]. W Cinema Bizarre przyciąga cię ich niecodzienny wygląd, całość, jako zespół.

Jak myślisz, czy Tokio Hotel traci fanów na rzecz właśnie tego zespołu?
- Myślę że te wierzące, zakorzenione fanki tak łatwo nie zapomną o Tokio Hotel One myślą, że któryś z bliźniaków je pokocha i zostaną panią Kaulitz. Ich nastawienie być może zmieni się wtedy, kiedy panowie Kaulitz sobie w końcu kogoś znajdą, chociaż na razie na to się nie zapowiada. Ale uważam, że Cinema Bizarre nie będzie tak znane w Polsce jak Tokio Hotel. O to walczyło też Nevada Tan [młodzieżowy zespół rapowy z Niemiec - przyp. P.B.]. Mają też swoich fanów w Polsce, ale nie tylu, ile Tokio Hotel.

W piosence "Lass Und Hier Raus" Tokio Hotel jest taki fragment: "Wir sind'ne Boygroup (...), in vier kleine Traume an deiner Wand, und am nachsten Morgen hast du die Poster schon verbrannt, und die nachsten in der Hand. ("Jesteśmy chłopakami, na ścianie masz nasz plakat - twoje marzenie. Dzisiaj naklejacie nasze plakaty, jutro je będziecie zrywać")...
- Taki zespół jak Tokio Hotel utrzyma się na rynku dwa lub trzy lata, dopóki nie zjawi się coś nowego i lepszego. Dzisiaj już nie jest dziwactwem zobaczyć chłopca, który wygląda jak dziewczyna. Więc następny podobny do Tokio Hotel zespół się nie sprzeda. Jeżeli pojawiłby się zespół, który ma coś ciekawego do zaprezentowania, to Tokio Hotel stoi na przegranej pozycji. Mam nadzieję, że uda się to Cinema Bizarre...

A jeśli już się uda, przyjadą do Polski i będziesz mogła zamienić z nimi słowo?
- Oczywiście poprosiłabym o autograf. A gdybym mogła zamienić słowo ze Strify'm [wokalistą zespołu - przyp. P.B.], to na pewno próbowałabym nawiązać rozmowę, jak z rówieśnikiem. Coś o muzyce, o stylu. Powiedziałabym mu, że jest super. Bardzo mi się podoba styl japoński.

Czy trudno być fanką Tokio Hotel i Cinema Bizarre?
- Mało kto rozumie, że coś lubię ponad życie. Dla innych jest to paranormalne. Mówią mi, że się zachowuję jak dziecko, że powinnam wyrywać "ciała" na dyskotekach. Ale to nie mój świat.

To nie nasz świat... Dziękuję za rozmowę.
- Ja też dziękuję.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

o jak miło;) ze jestem dobra kolezanka:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magda na początku była jedną z kilku milionów innych fanek TH i CB. A teraz, jak się bliżej poznaliśmy, jest moją dobrą koleżanką. Tak tak, Wiadomosci24 zbliżają ludzi. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kim dla ciebie jest Magda?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie ci to wyszło! Bałam się komentarzy ale jest spoko. pzdr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.11.2007 22:12

Nicht verstehen.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Eeee... Jakaś pointa? Morał?...

Komentarz został ukrytyrozwiń

jakiś inny świat dla mnie ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż, kiedyś dorośnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam za mało trafne tłumaczenie słów piosenki, które zacytowałem w artykule. Powinno być: Jesteśmy czwórką chłopaków, których plakat wisi na twojej ścianie - twoje małe marzenie. Jutro wrzucisz je do pieca i powiesisz inne (zespoły)".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.