Pozycja materiału w rankingach:
W ostatnich dniach, w niektórych miastach Polski, rozmieszczono billboardy z podobizną kandydata centrolewicy na urząd prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej - prof. Tomasza Nałęcza. Znamy nazwiska kilku kandydatów z innych opcji politycznych, ale nie wszystkich. Czy pojawi się jeszcze "czarny koń"?
Wcześniej, 13 grudnia 2009 roku w Warszawie, miało miejsce spotkanie Konwentu Krajowego Socjaldemokracji Polskiej i Rady Krajowej Partii Demokratycznej, na którym gremium to zatwierdziło prof. Tomasza Nałęcza jako kandydata obu organizacji politycznych w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.
Gość specjalny - prof. Tomasz Nałęcz wyłożył zebranym swoją wizję prezydentury.
Artykuły
(109)
Galerie
(34)
Średnia ocen
(4.75)
Miejscowość: Borkowo | Kraj: Polska
O mnie: Jestem ..... i to sobie cenię!
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 29.12.2009 19:42
Ja wczoraj się zakręciłem i zapomniałem 5* zaznaczyć, ale nic straconego, poczytałem sobie komentarze, poczytać posłuchać innych nigdy nie zaszkodzi:)
Bogusław Sielecki 29.12.2009 08:04
"- Dziś już nikt nie kwestionuje naszej wolności, suwerenności i demokracji (...),ale powinniśmy rozsądnie z niej korzystać, by nie zmarnować szansy na rozwój." Kandydat do godności prezydenckiej w Polsce powinien rozumieć sens tych słów, a przede wszystkim ogarnąć go powinni WYBORCY, od których w końcu zależy, czy przez kolejne lata będziemy smażyć się w tym polskim piekiełku, czy też ruszymy w kierunku cywilizowanych, europejskich krajów. W Europie byliśmy, jesteśmy i będziemy - kwestią pozostaje, czy nadal będziemy stanowić jej zaścianek? "Budować zgodę ponad podziałami. Działając bezstronnie kierować się interesami obywateli, nie poszczególnych partii." Bardzo mile brzmią te słowa dla mojego ucha, ale zważywszy doświadczenia ostatnich lat ocierają się one nieco o science fiction. "Lubić ludzi. Dawać nadzieję. Służyć im. Zawsze dla nich mieć czas i uśmiech." To już wyższa szkoła jazdy, bo trzeba lubić ludzi, którzy sami siebie... nie lubią...
Autor usunął profil 28.12.2009 18:52
Poczekamy, zobaczymy - czas pokaże co i jak...... :) A Pan Cimoszewicz faktycznie, o ile wystartuje to może nieźle pokrzyżować niektórym szyki:)
Jadwiga Kowalczyk 28.12.2009 18:03
A mnie sie wydaje, że jednak Cimoszewicz dołączy do grona ubiegajacych sie o fotel. I to byłby czarny koń; jak dotąd, w sondażach wypada bardzo dobrze.
Norbert Sadowski 28.12.2009 17:43
a ja troszke pofantazjuje :)
Jola Kwasniewska na prezydenta (ograniczyc role prezydenta do min.)
wzmocnic sile sejmu i zlikwidowac senat
tak mi sie marzy :)
Adam Lutostański 28.12.2009 17:35
Na razie głosowałbym na obecnego prezydenta.
Jednak Nałęcz czy Olechowski to też ciekawe kandydatury. Nawet nad Szmajdzińskim można się zastanowić. Inna rzecz to Tusk. Raczej nie. Za bardzo kocha decentralizację co w niektórych rejonach może się skończyć autonomią z Polski albo nawet separatyzmem z Polski.
Tadeusz Śledziewski 28.12.2009 17:34
Wszystko, aby nie Wałęsa.
Popieram Stefcię.
Autor usunął profil 28.12.2009 17:17
Jacek Kuroń był zawsze dla mnie wzorem, autorytetem, dlatego z wielką satysfakcją przeczytałem : "Gość specjalny - prof. Tomasz Nałęcz wyłożył zebranym swoją wizję prezydentury. Przywołał postać Jacka Kuronia jako wzoru prawości, niezłomności w strzeżeniu zasad społecznej sprawiedliwości. - Ideowi spadkobiercy Jacka Kuronia - mówił profesor - możecie skuteczniej działać na rzecz takiej prezydentury. Jesteście w stanie przekonać centrolewicę, a potem większość Polaków, że kraj potrzebuje takiego właśnie prezydenta. Przyszedł czas - kontynuował Nałęcz - położyć kres "skarleniu" prezydentury. Silny waszym poparciem, gotów jestem zabiegać o ten mandat i zaufanie Polaków." Ś.p. Jacek Kuroń - najkrócej mówiąc - kochał wolność, tak jak i wszystkich rodaków. "On dbał o to, by ludziom nie działa się krzywda" - mówi do dzisiaj - bardzo wielu spośród nas. Marr
Tusk uspokaja: Nikt w Polsce na Euro 2012 nie będzie zagrożony
(odsłon: +697)