Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44183 miejsce

Wyścig do Dużego Pałacu

W ostatnich dniach, w niektórych miastach Polski, rozmieszczono billboardy z podobizną kandydata centrolewicy na urząd prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej - prof. Tomasza Nałęcza. Znamy nazwiska kilku kandydatów z innych opcji politycznych, ale nie wszystkich. Czy pojawi się jeszcze "czarny koń"?

Prof. Tomasz Nałęcz. / Fot. Stefania NajsarekWcześniej, 13 grudnia 2009 roku w Warszawie, miało miejsce spotkanie Konwentu Krajowego Socjaldemokracji Polskiej i Rady Krajowej Partii Demokratycznej, na którym gremium to zatwierdziło prof. Tomasza Nałęcza jako kandydata obu organizacji politycznych w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

W przemówieniu inaugurującym, przewodniczący SDPL Wojciech Filemonowicz
powiedział: - Dziękuję w imieniu mojego pokolenia tym z was, którzy jako bohaterowie Solidarności oraz tym, którzy próbowali reformować system od wewnątrz, zapewnili możliwość dorastania młodszym w wolnej, demokratycznej Polsce.

- Dziś już nikt nie kwestionuje naszej wolności, suwerenności i demokracji – w swoim wystąpieniu mówiła przewodnicząca PD Brygida Kuźniak - ale powinniśmy rozsądnie z niej korzystać, by nie zmarnować szansy na rozwój.

Przewodniczący SDPL W. Filemonowicz, prof. T. Nałęcz, przewodnicząca PD B. Kuźniak. / Fot. Stefania NajsarekGość specjalny - prof. Tomasz Nałęcz wyłożył zebranym swoją wizję prezydentury.
Przywołał postać Jacka Kuronia jako wzoru prawości, niezłomności w strzeżeniu zasad społecznej sprawiedliwości. - Ideowi spadkobiercy Jacka Kuronia - mówił profesor - możecie skuteczniej działać na rzecz takiej prezydentury. Jesteście w stanie przekonać centrolewicę, a potem większość Polaków, że kraj potrzebuje takiego właśnie prezydenta. Przyszedł czas – kontynuował Nałęcz – położyć kres "skarleniu" prezydentury. Silny waszym poparciem, gotów jestem zabiegać o ten mandat i zaufanie Polaków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 29.12.2009 19:42

Ja wczoraj się zakręciłem i zapomniałem 5* zaznaczyć, ale nic straconego, poczytałem sobie komentarze, poczytać posłuchać innych nigdy nie zaszkodzi:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"- Dziś już nikt nie kwestionuje naszej wolności, suwerenności i demokracji (...),ale powinniśmy rozsądnie z niej korzystać, by nie zmarnować szansy na rozwój." Kandydat do godności prezydenckiej w Polsce powinien rozumieć sens tych słów, a przede wszystkim ogarnąć go powinni WYBORCY, od których w końcu zależy, czy przez kolejne lata będziemy smażyć się w tym polskim piekiełku, czy też ruszymy w kierunku cywilizowanych, europejskich krajów. W Europie byliśmy, jesteśmy i będziemy - kwestią pozostaje, czy nadal będziemy stanowić jej zaścianek? "Budować zgodę ponad podziałami. Działając bezstronnie kierować się interesami obywateli, nie poszczególnych partii." Bardzo mile brzmią te słowa dla mojego ucha, ale zważywszy doświadczenia ostatnich lat ocierają się one nieco o science fiction. "Lubić ludzi. Dawać nadzieję. Służyć im. Zawsze dla nich mieć czas i uśmiech." To już wyższa szkoła jazdy, bo trzeba lubić ludzi, którzy sami siebie... nie lubią...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.12.2009 18:52

Poczekamy, zobaczymy - czas pokaże co i jak...... :) A Pan Cimoszewicz faktycznie, o ile wystartuje to może nieźle pokrzyżować niektórym szyki:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mnie sie wydaje, że jednak Cimoszewicz dołączy do grona ubiegajacych sie o fotel. I to byłby czarny koń; jak dotąd, w sondażach wypada bardzo dobrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a ja troszke pofantazjuje :)
Jola Kwasniewska na prezydenta (ograniczyc role prezydenta do min.)
wzmocnic sile sejmu i zlikwidowac senat
tak mi sie marzy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na razie głosowałbym na obecnego prezydenta.

Jednak Nałęcz czy Olechowski to też ciekawe kandydatury. Nawet nad Szmajdzińskim można się zastanowić. Inna rzecz to Tusk. Raczej nie. Za bardzo kocha decentralizację co w niektórych rejonach może się skończyć autonomią z Polski albo nawet separatyzmem z Polski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko, aby nie Wałęsa.
Popieram Stefcię.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.12.2009 17:17

Jacek Kuroń był zawsze dla mnie wzorem, autorytetem, dlatego z wielką satysfakcją przeczytałem : "Gość specjalny - prof. Tomasz Nałęcz wyłożył zebranym swoją wizję prezydentury. Przywołał postać Jacka Kuronia jako wzoru prawości, niezłomności w strzeżeniu zasad społecznej sprawiedliwości. - Ideowi spadkobiercy Jacka Kuronia - mówił profesor - możecie skuteczniej działać na rzecz takiej prezydentury. Jesteście w stanie przekonać centrolewicę, a potem większość Polaków, że kraj potrzebuje takiego właśnie prezydenta. Przyszedł czas - kontynuował Nałęcz - położyć kres "skarleniu" prezydentury. Silny waszym poparciem, gotów jestem zabiegać o ten mandat i zaufanie Polaków." Ś.p. Jacek Kuroń - najkrócej mówiąc - kochał wolność, tak jak i wszystkich rodaków. "On dbał o to, by ludziom nie działa się krzywda" - mówi do dzisiaj - bardzo wielu spośród nas. Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.