Pozycja materiału w rankingach:
Producenci aparatów cyfrowych toczą między sobą boje o to, który z nich wyposaży aparat w większą ilość pikseli. Czy to właśnie od nich zależy jakość aparatu? Co ciekawe: nie!
Kupując aparat cyfrowy konsumenci bardzo często wychodzą z założenia, że będzie on tym lepszy, im więcej megapikseli będzie oferował. Nic bardziej mylnego. Producenci wyczuwając koniunkturę przekraczają kolejne bariery. W tym momencie standardem jest około 10-12 milionów pikseli, a w segmencie profesjonalnych lustrzanek cyfrowych, nawet 25 milionów. Nie odpuszczają również firmy produkujące telefony komórkowe z aparatami - ten rynek ustandaryzował około 5 megapikseli i siłą rozpędu zwiększa ciągle ich ilość.Zobacz także:
Artykuły
(747)
Galerie
(76)
Średnia ocen
(3.90)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Rafał Gdak 14.03.2009 23:36
Masz rację Jotgie - dlatego między innymi pojawił się system micro 4/3, oraz kompakty - bodaj sigmy - z matrycą APS-C. Niestety ceny póki co, jak za lustrzankę
Jotgie Dwa 14.03.2009 20:12
Teraz nadszedł czas na rozmiary matrycy a nie ilość pikseli.
Tomasz Moczybród 12.03.2009 19:28
A niech ktoś spróbuje w sklepie powiedzieć że szuka aparatu z matrycą nawet 5MPx bo większa mu nie jest potrzebna to w większości przypadków sprzedawca będzie zdziwiony że tak mało bo im więcej tym lepiej(nie mówię tu o specjalistycznych sklepach). Sam wiem jak kupowałem pierwszy kompakt, nie znałem się za bardzo ale przeczytałem podobną opinię na temat matryc jak w tym artykule, i wybrałem aparat z matrycą 3MPx a nie 5MPx choć sprzedawca polecał ten z większą, choć nie był wcale lepszy bo nie miał jeszcze mniejszy zoom optyczny niż mój i mniej funkcji. Więc myśle że komuś może dać do myślenia ten artykuł zwłaszcza jak jeszcze poczyta komentarze.
Sławomir Żylak 12.03.2009 12:01
no i właśnie o takie stwierdzenie mi chodziło ;))))
Rafał Gdak 12.03.2009 11:59
ok stolo, tyle że idąc dziś do sklepu nie uświadczysz w nim aparatów 3MPx. Idąc tym tokiem trzeba by kupować używany. Mało kto się na to zdecyduje, skoro już do sklepu zawędrował.
Sławomir Żylak 12.03.2009 11:50
Pisząc o matrycy miałem na myśli uzmysłowienie ludziom jakiej wielkości odbitki mogą robić. Przyjmując że najbardziej popularne - albumowe - formaty to 9x13 cm i 10x15cm mozna bez problemu uzyskać mając do dyspozycji matrycę 3 MPix - kupowanie aparatu o większej ich liczbie już pozbawione jest sensu.
Maksymalny format jaki mozna uzyskać w bardzo dobrej jakości z matrycy 3 MPix to 13x18cm a i 15x21cm nie wygląda źle. Po co komu więc matryca 6 MPix lub więcej, gdy zdjęcia i tak będą lądowały w albumie??? Wiem, wiem ludzie kupują takie aparaty i przełączają w gorszą jakość zdjęć/niższą rozdzielczość by więcej fotek zmieściło się na karcie - szkoda kasy na takie wydatki.
Kupowanie "dziś" nowego aparatu powinno być pozbawione rozmyślań o wielkość matrycy. No ale chwyty marketingowe na to nie pozwalają :)
Rafał Gdak 12.03.2009 10:11
@ stolo jeszcze jedno pozwolę sobie napisać. Stwierdziłeś, że mój tekst ma wydźwięk: "Wszyscy chcący kupić aparat cyfrowy powinni wziąć pod uwagę wszystkie parametry za wyjątkiem wielkości matrycy mierzonej w mega pixelach" - otóż nie. Gdybym taki wniosek wysnuł, napisałbym: idźcie do sklepu i kupcie model z najmniejszą ilością megapikseli, lub kupcie go na allegro. Intencja była zgoła inna: owszem weźcie aparat z dostępnych obecnie modeli, ale jako głownego jego atutu nie traktujcie ilości punktów matrycy: to jednak troszkę zmienia postać rzeczy.
Rafał Gdak 12.03.2009 10:04
@ stolo dziękuję bardzo za opinię :-) Pozwolę sobie wytłumaczyć swoje intencje. Chciałem napisać tekst dla tych, którzy niezbyt intersują się fotografią i idąc do sklepu patrzą tylko i wyłącznie na ilość megapikseli, a ci - co wynika z mojej obserwacji - stanowią dużą część nabywców. Ilekroć pójdę do sklepu oferującego sprzęt foto zatrzymuje się i wsłuchuję w to, o co pytają kupujący. Robię to z czystej ciekawosci. Bardzo często słyszę właśnie rozmowy o megapikselach. Co do jakości optyki: dane są skąpe, bo jak wspomniałem trudno je wyrazić w języku marketnigowym. Ale już choćby wartości przysłony, sporo mówią o właściwościach obiektywu. Liczyłem się z faktem, że dla ludzi, którzy o sprzęcie więdzą więcej nie będzie to odkrywczy tekst i kierowałem go do tych, którzy chcą kupić aparat i nie wiedzą prawie nic. Skoro zaś założyłem, że moim targetem są te osoby, pomimo dużej pokusy powstrzymałem się od analiz działania matrycy - z prostego powodu: nie chcieliby tego czytać. Artykuł miał stanowić - choćby malutką pomoc - dla całkowitych laików.
Sławomir Żylak 12.03.2009 08:16
...choć ostatni spotkałem się z człowiekiem, który kupował lustrzankę i obiektyw o ogniskowych 18-200 by mieć sprzęt do wszystkiego - bzdura! ale o tym przekona się sam skoro nie chciał słuchać dobrych rad :)
Sławomir Żylak 12.03.2009 08:14
ale artykuł skierowany jest do kompaktowców a nie osób kupujących aparaty z wymienną optyką. Jeżeli chodzi o obiektywy to jest wiele starych modeli (I) których nowsze wersje (II) przygotowywane sa specjalnie do pracy z matrycami - m.in. inne/dedykowane powłoki czy większa korekcja aberracji (szkło niskodyspersyjne).
Obiektywy są rozwijane a moja wypowiedź skupiła się tylko i wyłącznie na aparatach kompaktowych - odnosząc się do artykułu :)
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +1485)