Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40960 miejsce

Wyścig o srebrny glob. Rozdział drugi

Kolejne mocarstwa, większe lub mniejsze, prezentują ambitne plany powrotu ludzi na Księżyc. Koncepcje lądowania na naturalnym satelicie Ziemi zweryfikuje czas i malejące budżety agencji kosmicznych.

Eugene Cernan na księżycu podczas misji Apollo 17 (http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Apollo_17_Cernan_on_moon.jpg) / Fot. NASA, Public Domain14 grudnia 1972 r. z księżycowej doliny Taurus-Littrow oderwał się od powierzchni naturalnego satelity Ziemi moduł statku Apollo 17 z dwoma amerykańskimi astronautami na pokładzie. Już wtedy wiadomo było, że jako ostatni ludzie w ubiegłym stuleci stąpali po powierzchni Księżyca i obserwowali na własne oczy jego piękno. Ówczesny prezydent USA, Richard Nixon oraz Kongres, zdecydowali o obcięciu budżetu Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA), co wymusiło anulowanie trzech planowanych misji Apollo, a w konsekwencji zamkniecie całego księżycowego programu. Wówczas jasnym celem Amerykanów stał się Mars. W najbardziej czarnym scenariuszu NASA zakładała pierwszy załogowy lot na czerwoną planetę w 1989 r. Dziś wiemy, że było to tylko pobożnym życzeniem ekspertów zza oceanu. Program wahadłowców i budowy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej na długi czas oddalił szansę powrotu na srebrny glob. Ale w ostatnich latach, w różnych częściach świata, pojawiają się coraz bardziej śmiałe deklaracje lotu załogowego na Księżyc. Ile w nich realnych planów, a ile wygórowanych marzeń?

Edwin E. Aldrin zmierza na srebrny glob w czasie misji Apollo 11 (http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Apollo_AS11-40-5868.jpg) / Fot. NASA, Public DomainOczywistym kandydatem do wysłania kolejnych astronautów, w stronę naturalnego satelity Ziemi są Stany Zjednoczone. Wielu specjalistów NASA pamięta jeszcze pracę przy statkach Apollo czy późniejszych projektach - doświadczenie w tej dziedzinie jest nieocenioną wartością. Podobnie jak dolary. W styczniu 2004 r. George W. Bush rozbudził wśród swoich rodaków nadzieje na nowy rozdział w eksploracji kosmosu. Zapowiedział m.in. zakończenie programu wahadłowców w perspektywie kolejnych 6 lat oraz misję załogową na Księżyc na pokładzie nowego statku, Orion najpóźniej do 2020 r.

Te ambitne plany zostały skorygowane przez recesję finansową oraz nową administrację w Białym Domu. Na Księżycu już byliśmy - tymi słowami Barack Obama uciął komentarze na temat powrotu na srebrny glob. Jego zdaniem, priorytetem dla NASA powinna być misja na Marsa, a w formie przygotowania - lądowanie na planetoidzie. Poza tym, w poszukiwaniu oszczędności zamknięto projekt Constellation (mający na celu przygotowanie misji załogowych na Księżyc) oraz koncepcję budowy bazy na naturalnym satelicie Ziemi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zapędy do zawłaszczania nowych terenów i zaznaczania ich swoimi symbolami już trochę zostały przyhamowane, ale to tylko kwestia czasu. Zachłanność człowieka nie ma granic.

Z chwilą, gdy tylko zaistnieją nowe możliwości ekspansji, pojawią się stare waśnie ludzkie, tyle tylko, że przeniesione na inne ciała niebieskie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.