Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

169617 miejsce

Wyścig szczurów

Przyszłość… zależy od nas samych. Ciekawe stwierdzenie. Szczególnie w dzisiejszych czasach, w których rządzą kontakty i pieniądze.

Co młodzi ludzie mają robić, kończąc szkołę średnią? Studia. To słowo bardziej przeraża nas młodych, którzy boimy się, czy zdamy maturę. Kończy się pewien etap i zaczyna nowy. Ci, którzy nie zdadzą, wkraczają w ten świat z kreską na samym początku. Nasza wiedza jest sprowadzana do punktów. Kto ma więcej punktów lub komu bardziej dopisało szczęście? Sądzę, że tym, którzy nie muszą biec w tym wyścigu.

Wyższe wykształcenie jest nam potrzebne do lepszych zarobków w przyszłości? Bzdura. Ilu jest młodych wykształconych ludzi, łapiących „jaką bądź” pracę, żeby często odciążyć rodziców? Sporo. Wiele takich osób wyjechało za granicę, żeby tam szukać szczęścia, a częściej po prostu pieniędzy. W naszym kraju jest wiele wykształconych osób, które kończą studia i nie mogą znaleźć pracy w wybranym kierunku. Interesujące jest to, że nasz poziom edukacyjny przewyższa poziomy naszych zachodnich sąsiadów, nie wspominając o USA, czy Wielkiej Brytanii. Uczymy się o ich historii, zwyczajach, granicach. Język angielski został wprowadzony jako obowiązkowy już w pierwszej klasie podstawowej. Dodatkowo później jest wybierany kolejny język obcy.

Uważam, że krzywdzące jest dla nas to, że o nas inne państwa uczą się zdawkowo. Ilu Europejczyków potrafiłoby wymienić nazwę stolicy naszego państwa? Nie wiem, ale sądzę, że więcej Polaków wymieniłoby stolice innych państw. Może na tę sytuację mają wpływ stereotypy? Takim stereotypem może być również studiowanie. Pokolenie naszych rodziców wychowywało się i dorastało w komunistycznym państwie. Wtedy każdy miał być równy. Niejednokrotnie osoby studiujące mogły być zastraszane. Może nasze pokolenie „wykształconych” ma być skutkiem poprzedniego ustroju i niespełnionych ambicji poprzedniego pokolenia. Pytałam znajomych, co chcą studiować, często spotykałam się z odpowiedzią; „obojętnie co. byle studiować”. Załóżmy, że skończymy studia i co dalej? Mamy tak zwany „papierek”. Tylko co z nim zrobić dalej...

Śmieszne jest to, że osoby, które nie posiadają tego „papierka”, są często postrzegane za osoby mniej inteligentne. W końcu w dzisiejszych czasach rządzą pieniądze, więc czy nie lepiej jest pracować od razu? Wiek emerytalny został przedłużony do 60 roku życia dla kobiet, a 65 dla mężczyzn. Czyli praca to będzie nasze życie. Bardzo pociągająca myśl dla młodego człowieka: pracować, póki się nie pójdzie na emeryturę…

Świat rozwija się w zawrotnym tempie. Coraz częściej mam wrażenie, że potrzebni są nie ludzie, lecz małe komputerki, znające biegle kilka języków, mające wieloletnie doświadczenie, w przypadku kobiet brak dzieci, by mogły być oddane całkowicie pracy. Szkoda, że ta utopia staje się rzeczywistością. Szkoda dlatego, że sami sobie podnosimy wciąż poprzeczkę. Zabiegani, nie mamy czasu na zadumę nad upływającymi latami. Dzieciństwo jest najsłodszym czasem, który odpływa bezpowrotnie.

Dzieci są wprowadzane w machinę życia coraz wcześniej. Jest to czynione po to, by mogły wcześniej skończyć edukację i zacząć pracować. Dzięki ich pracy będą łatane dziury w budżecie i z ich składek będą wypłacane nasze przyszłe emerytury. Zazdroszczę pokoleniom, które wychowywały się bez presji gonienia innych lepiej rozwiniętych państw gospodarczo. Jakie wspomnienia będą posiadały przyszłe pokolenia? Zapracowani rodzice, których wciąż nie ma.

Kolejne programy „Superniania”, które mają uczyć młodych rodziców wychowywania własnych dzieci. Dawniej nie było takich problemów. Dzieci słuchały rodziców i były wychowywane, a nie jak dziś podrzucane przed telewizor. Bajki, które dziś są emitowane, częściej uczą jak być lepszym od rówieśników, niż jak solidaryzować się z nimi. Książki z bajkami zastępowane są przez płyty DVD. Zapominamy, że w bajkach najistotniejsze właśnie jest przekazywanie wartości moralnych. Czytanie bajek przez rodziców tworzy więź z dzieckiem. Dziś coraz częściej tej więzi nie ma.

Granica między wyścigiem racjonalnym a „chorym” będzie się zmniejszać. Jest to skutek naszych czasów. Maszyny zamiast nas odciążać (po to były konstruowane) i dodawać czasu, zabierają go. Stajemy się niewolnikami współczesności. Nieświadomie tkwimy w „gębie”, która została nam przyprawiona. Osoby, które próbują się z niej wyrwać zostają „upupione” przez innych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 07.01.2010 16:18

Po raz 4 wróciłem z pracy w Euopie do swojego rodzinnego miasta, po raz kolejny z uczciwej pracy 8 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu z cotygodniową wypłatą na kocie, z cotygodniowymi zakupami w weekedy wracam do biegającej Częstochowy gdzie normy etyczno oralne pracodawców i pracowników czasem ogłupiają mnie, stosunek bezrobocia i osób które pracują w nadmiernych godzinach jest dość dziwnym zjawiskiem, uczciwość? sprawiedliwość? nie wiem czy umiem się znów przestawić do Polskiej codzienności , jednak europejka stabilizacja i uczciwość pracy jest dość dziwnym zjawiskiem, tam jest inna ambicja, inna motywacja, inaczej spędza się czas wolny, bo jest czas i są pieniądze na czas wolny ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.