Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

165013 miejsce

Wyskoczyć przed szereg

Wojowniczy prezydent Gruzji wygrał wybory z wynikiem 96 proc. głosów, co mi przypomina „jednomyślność” w tak zwanych wyborach, jakie przez wiele lat odbywały się w naszym kraju.

Wynik ten uznały Stany Zjednoczone i nic dziwnego, bo należało zainstalować na Kaukazie człowieka, który z amerykańskiego uniwersytetu wyniósł wykształcenie i niezachwianą wiarę w ich potęgę oraz wszechmoc.

Osobiście rozumiem, że 4 proc. ludności, które tego męża stanu nie wybrało, to kaleki przykute do łóżek, niemowlęta oraz pacjenci oddziałów zamkniętych. Jednakże, przeszukując przestrzeń wirtualną napotkałam coś, o czym w kontekście doniesień o napaści mocarstwowej Rosji na Bogu ducha winną Gruzję jakoś się nie mówi:

Po pierwsze – w Gruzji istnieje opozycja.
Po drugie – opozycja, aczkolwiek gotowa walczyć z Rosją, uważa Saakaszwilego za idiotę. Oto cytaty z pewnego
wywiadu
:
”Georgij Chaindrawa: Saakaszwili jest idiotą. I przestępcą. Bo człowiek, który nie nie rozumie, że Rosja i jej wojenna machineria były, są i pozostaną imperialistyczne, człowiek, który nie potrafi przewidywać na dwa ruchy do przodu, który nie zdaje sobie sprawy z tego, co dzieje się w polityce międzynarodowej, jest idiotą. Kompletnym”
I dalej:
„Bo to awanturnik i szantażysta. Przegrał wybory prezydenckie, a administracja Busha przymknęła na to oczy. Oto, do czego prowadzi stosowanie podwójnych standardów.”
Oraz:
"To, co się dziś dzieje, wynika z tego, że rządzi nami człowiek bez demokratycznej legitymacji. Póki będzie się wmawiać ludziom żyjącym w totalitaryzmie, że żyją w demokracji, bo tak jest wygodnie z politycznego punktu widzenia, to będą się działy tragedie jak ta, z którą właśnie mamy do czynienia.”

I kamyczek do naszego ogródka:
”Wasz prezydent także jest odpowiedzialny za to, co dziś dzieje się w Gruzji. On musi wiedzieć, że należy popierać kraj i naród, a nie reżim.”

Aby nie cytować tylko GW, której wiele osób nie czytuje, bo taką mają zasadę, mam tu coś innego:

„Natelaszwili oskarżył władze polskie o wspieranie Saakaszwilego, ponieważ Polska "chce mieć kogoś (...) kto będzie szczekał na Rosję zamiast nich".

Mówiąc o Lechu Kaczyńskim i Valdasie Adamkusie scharakteryzował ich jako "politycznie zbankrutowanych".

Pierwsze ostre słowa na temat poparcia udzielanego Gruzji przez zagranicę padły w Święto Niepodległości (26.05.), kiedy Levan Gaczecziladze oskarżył władze o działanie "według instrukcji Amerykanów".
“Nie obchodzi mnie co myślą Amerykanie, ani co myślą Europejczycy" - powiedział wtedy lider Zjednoczonego Bloku Opozycji.

Tak więc nasz latający prezydent zaprzyjaźnił się politycznie z człowiekiem dającym gwarancję na amerykańskie wpływy w tym rejonie, jak też – stwarzającym okazję do grania na nosie Rosji w imieniu naszego kraju. Zoologiczna nienawiść do Rosji, okazywana przez naszego prezydenta wychodzi nam bokiem – tym razem politycznie; sprawy handlowe i współpraca gospodarcza już niemodne.
Wyskoczył nasz pan prezydent z twardymi oświadczeniami, po których nic, tylko szable w dłoń i hajda na ruskie tanki.

A tymczasem Wielki Brat, który podpuszcza umiejętnie wyłącznie we własnym interesie, wycofuje się rakiem, zostawiając harcownika w pustym polu:
Pisze bowiem "New York Times":
"O ile Ameryka uważa Gruzję za swego najsilniejszego sojusznika w dawnym bloku krajów sowieckich, Waszyngton za bardzo potrzebuje Rosji w ważnych sprawach, aby ryzykować to wszystko dla obrony Gruzji". Przesłanie z Rosji było niedwuznaczne: to jest nasza strefa wpływów, inni niech się trzymają z daleka."

Również "Wall Street Journal" pisze bez pozostawienia złudzeń:
„… USA, a tym bardziej Europa, nie mają ochoty na konfrontację z Rosją.”
"Był to ogromny błąd, ponieważ (Saakaszwili) podjął walkę z dużo potężniejszym przeciwnikiem i zaszkodził tym samym szansom swego kraju na wejście do NATO. Zachód może popierać integralność terytorialną Gruzji, ale nikt nie chce wojny z Rosją."

W tej sytuacji – wobec prawdziwych, tragicznych, krwawych ofiar – poniższe stwierdzenie wojskowych Gruzji brzmi niewiarygodnie głupio:
"Podejmując decyzję o wysłaniu wojsk do Południowej Osetii, nie spodziewaliśmy się, że rosyjskie wojska kiedykolwiek wtargną do Gruzji, a rosyjskie lotnictwo będzie bombardowało nasze miasta."

Po cóż więc Gruzja dokonuje w ostatnim czasie ogromnych zakupów uzbrojenia? Od kogo, za przeproszeniem, to uzbrojenie kupuje? Czego spodziewały się władze Gruzji wkraczając na terytorium Osetii, gdzie stacjonują z mandatu ONZ wojska rosyjskie? Że się te wojska wycofają, Ameryka ich pogoni byle dalej, a dla zademonstrowania poparcia – prezydent Polski wjedzie na białym koniu?

„Wymuszanie pokoju” przez Rosję przyniosło śmierć cywilom, którzy zawsze i wszędzie płacą krwawo za głupotę swych wodzów. Dzisiaj – niesie zniszczenie na obiekty militarne Gruzji. Pretekst maja znakomity.

Jak pisze jeden z dyskutantów portalu:
„Miedwiediew powiedział prawdę... w przeciągu ostatnich kilku lat dla większości (70 - 80 proc.) Osetyjczyków w Osetii Płd., Rosja przyznała rosyjskie obywatelstwo, które to Osetyjczycy przyjęli z własnej nie przymuszonej woli, więc de facto są oni obywatelami Rosji. Mieszkańcy Osetii Płd. otrzymują od Rosji takie same świadczenia socjalne tj. każdy inny obywatel Rosji. Między Osetią Płd. a Rosją praktycznie nie istnieje żadna granica, a Osetyjczycy są zwolnieni z posiadania wiz (w odróżnieniu od Gruzinów) kiedy chcą wjechać na terytorium Rosji. Na obszarze Osetii Płd. kwitnie wolny handel, walutą obowiązująca tam jest rosyjski rubel... Osetyjczycy nie płacą żadnych podatków ani dla Gruzji, ani dla Rosji...”

Posługując się tak wieloma cytatami z doniesień, które dały mi do myślenia i każą spojrzeć na drugą stronę medalu, przytoczę jeszcze jedno z powyższej dyskusji:
„A zaangażowanie naszego Prezydenta - zastanawiam się czy wynika z głupoty politycznej czy bezmyślnej rusofobii...”
Nie ja jedna patrząc na naszego prezydenta mam wątpliwości… różnego rodzaju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (42):

Sortuj komentarze:

wchodziłam kilka razy na W-24, trochę czytałam. Ale ile razy trafił mi się jakiś artykuł pani Jawdwigi, to odnosiłam wrażenie, że ta pani ma jakieś wyjątkowe wiadomości z pierwszej ręki rządowej i wprost nienawidzącej naszego Prezydenta. Wiedzę, jaką ta dorosła pani posiada, nie ma chyba przeciętny zjadacz chleba, no chyba,że Palikot. A, że Prezydent Polski popiera Prezydenta Gruzji, to ten ostatni napewno nie został wybrany prawidłowo. Pani Jadwiga tam była i wie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja się boję prezydenta. Słuchałam go dzisiaj z przerażeniem. Byłam tak zdezorientowana, jakby mnie zaatakował własny pies. Człowiek, na którego nie głosowałam, który wbrew mojej woli wypowiada się na takich spotkaniach w imieniu moim i moich rodaków, wygaduje zdania surowe, nieprzemyślane, konfliktogenne i dokładnie takie, za jakie wcześniej pochwalił go Bush. Ta wojna i to co się dzieje w okół nas - to są właśnie skutki nieprzemyślanych wypowiedzi i decyzji osób, w których mniemaniu na tym właśnie polega polityka. Panowie jednak zapomnieli, że czasy walki na miecze się skończyły. Że w obecnych czasach się ROZMAWIA, a rozmowy prowadzić mają do pokoju, a nie wywoływania konfliktów. To co robi Kaczyński, to mentalne angażowanie polityków w obozy pro i kontra, wywoływanie skrajnych emocji, wzniecanie konfliktu z mocarstwem - z którym LEPIEJ jest konfliktu nie mieć ( Prezydent podobno z historii jest dobry - to może pamięta? ). I całą pracę nad dobrymi stosunkami, cały trud pozostałych polityków Kaczyński potrafi obalić. Czy myśli nad tym wcześniej - nie. Czy analizuje to, czy cały naród tak myśli - nie. Zastanawia się nad konsekwencjami - NIE! I dlatego na niego nie głosowałam. Bo to nieprzewidywalny człowiek o skrajnych poglądach, działający impulsywnie, aby zabłysnąć na 5 minut rzucając slogany, dzięki którym parunastu poklepie go po łopatce, a Bush uściśnie rączkę i pogratuluje odwagi. Tylko ja nie mam zamiaru ponosić kiedykolwiek konsekwencji jego "odwagi" - a muszę. Bo między odwagą a brawurą jest różnica, tak jak w prowadzeniu mądrej polityki ( może nieco egoistycznej - ale mądrej ) a pchaniem się z wojskiem i pomocą, każdemu komu potrzeba pomocy. Ciekawe czy jak nas będą kopać po d**** to inni nam tak chętnie pomogą, czy też pomogą nam tak jak "sojusznicy" z czasów IIWŚ.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+) Po prostu mam podobne zdanie. Wątpliwości pani Jadwigi podzielam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Prezydent Bush wyraził absolutne poparcie dla misji pana prezydenta, która odbędzie się jutro w Tbilisi" - powiedział Handzlik. "Prezydent Bush podkreślał, że ceni polskiego prezydenta za odwagę i przywództwo" - dodał.

Oddal przywództwo pan Busch? I popiera? To może udostepni swój samolot, bo naszymi już nikt nie powinien latać ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sakaszwili apeluje o pomoc polegajaca....na "czymś więcej niż moralnym wsparciu" ? Amerykanie przerzucili mu wojsko z Iraku. Czego sie spodziewa?
NATO maj zbombardowac Moskwę?
A może Polska i kraje nadbałtyckie maja wkroczyc żeby "oskrzydlić" ?
Wpuscil w maliny wszystkich, z naszym prezydentem na czele, bo jakoś mu po przyjacielsku zapomniał powiedziec, że ma zamiar wywolac wojne z Rosja, ktora będzie skutkować ciezkim bolem glowy(oby tylko!) dla całgo swiata i teraz oczekuje "czegos więcej?"
Facet jest nienormalny!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem, że Ty jesteś specjalistą, skoro się wypowiadasz?

Rzeczywistość jest bardziej złożona - nic nie jest albo białe, albo czarne. Nie jest tak, że Gruzja do tej pory była czysta, jak łza. Nie jest też tak, że rację w sprawie Osetii leży w 100% po stronie Gruzji.

Z drugiej strony nie jest też tak, że Rosja musiała zaczynać operację na taką skalę. Że musiała się w ogóle mieszać do spraw kaukaskich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mash, za to jak Ty coś palniesz, to aż mi się mleko ;) rozlewa na klawiaturę.
DO niedawna Osetia pewnie Ci się kojarzyła głównie z octem, podobnie zresztą jak większości z nas, bo kto miał powiedzmy do dyspozycji dziesiątki godzin, żeby się wgryzać w temat kaukaski, ale teraz będziesz nas uświadamiał, że "rzeczywistość jest bardziej złożona". W ogóle uważam, że jakieś sądy w sprawie tej wojny powinny wypowiadać osoby, które przynajmniej kiedyś były w Gruzji lub na Kaukazie, albo akurat studiują tamtejsze stosunki. Reszta lepiej, żeby się nie wypowiadała, bo niechcący może robić za tubę putinowskiej propagandy, w której Ameryka to wciąż imperialiści, a agresja to "wymuszanie pokoju". Jednym słowem, potrafmy czasem się zamknąć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze że leci w towarzystwie, przynajmniej jest duża szansa, że nie palnie czegoś, co by mogło nam i Gruzinom przede wszystkim zaszkodzić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wieniu - też się tego obawiam. Ale jutro ( może nawet dziś w nocy ) nasz prezydent, oraz prezydenci Ukrainy, Litwy, Łotwy i Estonii mają jechać do Gruzji:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mleko się już rozlało, świat powinien protestować w 1992 r. Nie zrobił tego wtedy, dlatego teraz trzeba zrobić wszystko, by zmusić Rosję do zaprzestania działań wojennych. Nawet z interwencją wojsk NATO włącznie ( w co w tej chwili nie bardzo wierzę ).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.