4,5 tys. zł - właśnie takiej wysokości premie otrzymali w ubiegłym roku urzędnicy. Na pewno wielu z nas powie: "Ciekawe za co te premie, bo chyba nie za ciężka pracę".
Zobacz także:
Artykuły
(67)
Galerie
(8)
Średnia ocen
(4.75)
Wiek: 21 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Nie byłabym sobą, gdy byłabym inna;)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 02.03.2010 22:26
Zadam tylko jedno pytanie, czy mieliście okazję siedzieć za biurkiem w jakimkolwiek urzędzie? Tam, gdzie poza swoimi obowiązkami, nad którymi potrzebne jest pełne skupienie, musicie jeszcze załatwiać rzesze klientów? Każdego należy mile obsłużyć, poinformować, pouczyć. Życzę powodzenia w takiej pracy i dożycia bezstresowo, chociażby emerytury..... Te 4,5 tys prędzej, czy później, pójdzie na leki uspokajające dla urzędników.
Jacenty Płaszczyca 02.03.2010 22:00
I to wszystko z naszych podatków...taka jest ta nasza demokracja...5*
Klaudia Twarda 02.03.2010 20:35
Henryku, dwukrotnie, a nawet i więcej.
Ewa Łazowska 02.03.2010 19:46
"Kancelaria Premiera tłumaczy, że nagrody wynikają z przepisów..." A kto tworzy przepisy? - urzędnicy, bo chyba nie interesanci różnych urzędów. Stawiam 5 za przybliżenie tematu.
Henryk Kokot 02.03.2010 19:35
Fajnie napisane. Autorka powinna jednak doprecyzować, o jakich urzędników chodzi. Znam takich, których premie przekraczają dwukrotnie podaną kwotę, chyba że mowa była o średniej wypłacanych premii. 4,5* (5)
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)