Facebook Google+ Twitter

Wystarczy jeden strzał. Czy z bronią czulibyśmy się bezpieczniej?

75 proc. wszystkich sztuk broni palnej znajduje się w rękach cywilów. Statystki na ten temat nie oddają tylko jednego - osobistej tragedii każdej z ofiar niepotrzebnego wystrzału.

Nielegalna broń i amunicja zatrzymana przez brazylijską policję w 2004 r. / Fot. Andréa FariasEbed Yanes, jeden z tysięcy nastolatków żyjących w mieście Tegucigalpa, stolicy Hondurasu, postanowił w końcu spotkać się ze swoją sympatią. Na randkę z jego wybranką serca mógł się umówić się tylko nocą, gdy jego rodzice nie będą o niczym wiedzieć. Moi rodzice jeszcze nie śpią (...) Będę brał prysznic kiedy oni pójdą do łóżka, a ja wtedy wezmę klucze do motocykla - pisał swojej dziewczynie 15-latek. Ebed podejmował nie tylko ryzyko zdemaskowania przed rodzicami - doskonale zdawał sobie sprawę, że w jego ojczyźnie od kul ginie rocznie kilka tysięcy osób, a ulice Tegucigalpy są we władaniu gangów narkotykowych. Stąd mówi się, że po zapadnięciu zmroku na ulice stolicy Hondurasu wychodzą tylko "żywe trupy". Niestety, chłopak nigdy nie trafił do celu a zaniepokojeni zniknięciem syna rodzice rozpoczęli jego poszukiwania. Szukałem go 45 minut (...) ale przerwałem, bo mogli mnie zatrzymać patrolujący żołnierze - opowiadał agencji AP Wilfredo, 57-letni tata chłopaka. Około godz. 1.30 w nocy znaleziono martwego Ebeda, osuniętego na motocykl ojca z raną postrzałową z tyłu głowy.

Podobnych rodzinnych tragedii, w 7-milionowym Hondurasie nie brakuje. Według statystyk podawanych przez Sydney School of Public Health, w rękach prywatnych znajduje się tam aż 500 tys. sztuk broni palnej, której użycie w 2010 r. spowodowało śmierć 5,2 tys. osób. Nie można przemilczeć faktu, że większość sztuk broni znajduje się w rękach wszechobecnych gangów, które są skutkiem ubocznym niestabilnej sytuacji politycznej w kraju i sporych zysków generowanych m.in. przez przemyt narkotyków (Departamentu Stanu USA szacuje, że przez Honduras co miesiąc przechodzi od 25 do 30 ton kokainy). Rejon Ameryki Środkowej należy do najniebezpieczniejszych miejsc, jeśli chodzi o ilość przypadków przemocy z użyciem broni palnej. Liczba ofiar użycia broni palnej, przyćmiewa te z wykorzystaniem innych systemów uzbrojenia - w większości roku znacznie przewyższają liczbę ofiar z bomb atomowych, które zniszczyły Hiroszimę i Nagasaki. W odniesieniu do rzezi, jaką powoduje broń palna, rzeczywiście mógłby być opisana jako broni masowego rażenia;Liczba ofiar użycia broni palnej, przyćmiewa te z wykorzystaniem innych systemów uzbrojenia - w większości roku znacznie przewyższają liczbę ofiar z bomb atomowych, które zniszczyły Hiroszimę i Nagasaki. W odniesieniu do rzezi, jaką powoduje broń palna, rzeczywiście mógłby być opisana jako "broni masowego rażenia" - te słowa Kofiego Annana, ówczesnego Sekretarza Generalnego ONZ, sprzed 13 lat nadal doskonale opisują jak wielkim problemem wciąż jest przemoc z użyciem broni palnej.


Spuścizna drugiej poprawki

Barack Obama strzelający do celu podczas pobytu w Cape David w 2012 r. / Fot. Pete SouzaW temacie dostępu cywilów do broni palnej, to Stany Zjednoczone znajdują się w centrum zainteresowania światowej opinii publicznej. Nie bez powodu - w 2011 r. życie od śmiertelnego strzału straciło ponad dziesięć tysięcy osób a w rękach Amerykanów znajduje się aż 270 milionów sztuk broni palnej (dla porównania, w USA mieszka 315 mln osób). Dobrze zorganizowana milicja jest niezbędna dla bezpieczeństwa wolnego państwa, prawo obywateli do posiadania i noszenia broni nie może być naruszone - tak oryginalnie brzmi II poprawka do konstytucji amerykańskiej z 1791 r., która jest podstawą do bardzo liberalnego dostępu do broni palnej. Możliwość sankcjonowania tego prawa pojawia się zawsze podczas szokujących przypadków masowych morderstw, głównie w szkołach - masakra w Columbine High School z 1999 r. (dwóch uczniów z zimną krwią zabija 15 osób a 24 kolejnych rani od kul), strzelanina w Virginia Tech z 2007 r. (student koreańskiego pochodzenia śmiertelnie postrzelił 32 osoby) czy ostatnie wydarzenia z Netown (syn nauczycielki zabił 28 osób, głownie kilkuletnich uczniów pobliskiej szkoły podstawowej). Zza oceanem nikogo nie dziwi fakt, że podczas zakupów w hipermarkecie Walmart można wrzucić do koszyka karabin półautomatyczny czy ostrą amunicję. Kultura broni jest szeroko rozwinięta zwłaszcza na południu kraju, w takich stanach jak Teksas oraz Colorado - bardzo popularne jest tutaj stowarzyszanie się tzw. "milicje obywatelskie" (organizacje paramilitarne, zrzeszające miłośników broni palnej i wojskowości).

Mimo to, jak wskazuje Kieran Healy, socjolog z Duke Univeristy ilość aktów przemocy (niekoniecznie z udziałem broni palnej) zaczyna regularnie spadać od początku lat 90. ubiegłego stulecia ale na tle innych państw członkowskich Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OCED) wypadają bardzo "brutalnie" (zobacz wykres). Szeroko rozpowszechniona kultura borni w Stanach Zjednoczonych, poza politycznymi ma również spore konsekwencje dla służby zdrowia. Koszty leczenia i rehabilitacji ofiar użycia broni palnej każdego roku kosztuje 2,3 miliarda dolarów (szacunki z 1999 r.), a połowa tej sumy pieniędzy pochodzi od podatników. Rozpowszechnienie broni palnej w USA jest na tyle duże, że służy jako wyjaśnienie wyższej umieralności z powodu przemocy, sprzyja impulsom samobójczym i przypadkowym strzelaninom (...) Obecność broni palnej w domu jest czynnikiem determinującym samobójstwa: w 52 proc. wszystkich zarejestrowanych samobójstw została użyta broń palna - czytamy natomiast w raporcie Institute of Medicine and the National Research Council, opublikowanym z początkiem bieżącego roku. Nie da się ukryć, że świadomość Amerykanów w sprawie użycia broni palnej w dużej mierze kształtują media, które zazwyczaj sporo uwagi poświęcają masowym strzelaninom, a nie "pospolitym" przestępstwom ze strzałami w tle - w ocenach ekspertów, te drugie są największym problemem ulic wielkich metropolii i małych miasteczek zza oceanem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Dziękuję Panie Piotrze, faktycznie to 9mm.... Glock 19 :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż... Najgroźniejszą bronią na planecie Ziemia okazał się umysł! Jednak warto pozbawić wiele umysłów dostępu do różnych narzędzi. Z bronią jest podobnie jak z wojskiem... jutro może okazać się bezużyteczna ponieważ przeciwnik prędzej zabije uzbrojonych niż cywilów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Broń ma wielorakie zastosowanie . Można tą broń wykorzystać jak najbardziej do pokojowych celów tak jak tu :
link

albo do celów całkiem innych . Polecam ten pierwszy przykład.
Wiemy przecież, że pióro jest bardzo groźną bronią. Nikt nam jakoś nie zabrania jego posiadania a nawet nim pisania np. poprzez internet na klawiaturze komputera. W dosłownym słowa znaczeniu i i pisanym słowie.

Słowo jest rownież bardzo groźnym orężem, gdy nim się posługuje nieodpowiedzialny osobnik. Tak więc dajmy spokój broni palnej. W odpowiedzialnych rękach będzie to tylko narzędzie do wypróbowywania swych umiejętności ale na strzelnicy.

W rękach psychopaty każda broń jest groźna; słowo, pióro, pistolet , łyżka i woda, zęby, ręce, nogi, głowa i z główki ciosy,,,ambona myśliwego, ambona w kościele, trybuna w sejmie, ,,,krzyż na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, krzyż w rekach opętanego osobnika( w dosłownym znaczeniu jako przedmiot z brązu ub stali),,,, gazeta w dosłownym znaczeniu i z rurką w środku,,,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z Medytacji nad Polską Konstytucją wynika, że obrona konieczna polega na obezwładnieniu napastnika i przekazaniu go po opiekę właściwych funkcjonariuszy państwowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomaszu (Posiadam broń palną - 19-mm Glocka), zmień ten kaliber o dziesięć milimetrów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy my mieszkamy w Meksyku albo Kolumbii? Nie - mieszkamy w spokojnym, bezpiecznym kraju, w którym broń nie jest niezbędna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"-Gdzie leży Honduras?
-A wiesz gdzie jest koniec świata?To tuż obok!"
W USA, wg. danych FBI prawie 100% broni legalnie posiadanej, nigdy nie była użyta do przestępstwa. Jednocześnie statystyki Biura pokazują, że większość broni użyta do przestępstwa pochodziła z nielegalnych źródeł. W Stanach ograniczenia w posiadaniu broni mają drugie dno, o którym nasze reżimowe media nie informują. Kilka stanów przymierza się do secesji, dlatego władza centralna, ze strachu, rozbraja obywateli.
W wielu krajach Europy zachodniej posiadanie broni jest czymś zwyczajnym.
W Polsce, władza nie chce zliberalizować przepisów dotyczących posiadania broni ze strachu, o własne plecy! Poza tym polityka nienawiści, oj, przepraszam, miłości lansowana przez soc-liberalny rząd i lewicę; a zapoczątkowana w PRLu praktyka skłócania społeczeństwa nie sprzyja zmianie przepisów. Ale w przyszłości, czemu nie? Każdy obywatel ma prawo do obrony własnej. Przecież nie ma możliwości, żeby postawić policjanta przy każdym obywatelu.
[cały czas mam na myśli broń palną, nawet na amunicję ostrą]

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Arkadiusz Gębka - powyższy artykuł dotyka tematu przemocy z użyciem broni palnej w wymiarze światowym. Jasną rzeczą jest, że jako broń palna opisuje się zarówno karabiny maszynowe czy broń myśliwska. Tekst nie dotyka ogólnego problemu przemocy na świecie - co nie oznacza, że jest on mniej ważny niż broń palna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Honduras, Druga Poprawka i USA, Afryka, przemoc, Polska, pozwolenie na posiadanie broni palnej, prawo do obrony, "wystarczy jeden strzał".
Co by tu jeszcze dodać?
Co ma z tego wyniknąć?
A co z bronią posiadaną nielegalnie, która w naszej rzeczywistości najczęściej jest narzędziem przestępstwa lub zbrodni?
Co z bronią myśliwską, sportową, kolekcjonerską?
Co z istotą broni jako takiej, będącej z człowiekiem od zawsze?
Co ze zjawiskiem przemocy w ogóle?
W powyższym tekście nic o tym nie ma...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Broń nie ma innego zastosowania niż zabijanie, okaleczanie, ranienie bądź zastraszanie. Jest to jedyny przedmiot, za pomocą którego nie można nic innego zrobić. Wszelkie inne rzeczy na świecie mają normalne praktyczne zastosowanie, a jako broń służą dodatkowo.
A co do poczucia bezpieczeństwa, to ono wynika z psychiki, a nie z posiadania broni bądź nie. Wystarczy nieco więcej zaufania do świata zewnętrznego i już mamy konieczność posiadania broni z głowy. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.