
Wystarczy kilka razy przejść w okolicach kościoła św. Anny na Krakowskim Przedmieściu, aby następnego dnia móc siebie wypatrywać na pl. Zamkowym, na olbrzymim fresku.
Projekt ,,Wystarczy się przejść'' trwa od 24 do 28 września.
Jednostka zamknięta w kokonie - tworzy własną historię- W realizacji projektu "Wystarczy się przejść'' na Krakowskim Przedmieściu historie tworzą się same - mówi Lejman. Jego zdaniem, punktem wyjścia większości białych fresków, jest idea ekstremalnej samotności w tłumie. Każda z osób przewijających się na ulicy sama nadaje kierunek swojemu ruchowi.
Artysta podkreśla, że projekt "Wystarczy się przejść'' równie dobrze mógłby się nazywać "Jak łatwo się ominąć...''. - W projekcjach w Warszawie eksperyment przybiera najbardziej spektakularną spośród dotychczasowych realizacji, a równocześnie najbardziej nastawioną na widza, jako współuczestnika masowego ornamentu - mówi Lejman.
Obraz kamery przemysłowej filmującej nas codziennie z dachu budynku, pokazany w negatywie ma być daną widzowi szansą na zauważenie pozornie tylko błahych epizodów z naszej codzienności, w innej, ciekawszej perspektywie. Jak tłumaczy artysta - wizji abstrakcyjnej, ale nie wyabstrahowanej z nurtu życia.
Wszystko zaczyna się po zmierzchuZ każdym dniem, a właściwie z każdym zmierzchem będziemy świadkami nowych projekcji Lejmana, kiedy freski malarza w połączeniu z zarejestrowanymi dzięki kamerom tłumami (tłem wideo nie jest chodnik, lecz dzieło Lejmana) z każdego dnia, które osiągną w swoim nawarstwieniu moment kulminacyjny w ostatni wieczór trwania projektu, tzn. w niedzielny wieczór.
Połączenie malarstwa artysty z projekcjami wideo da niecodzienny obraz, którego możemy być częścią, jeśli tylko zechcemy. Wystarczy kilka razy przejść w okolicach kościoła św. Anny na Krakowskim Przedmieściu, aby następnego dnia móc siebie wypatrywać na pl. Zamkowym, na olbrzymim fresku.
Zainteresowanie Krakowskim Przedmieściem- Projekt Dominika Lejmana to nasze kolejne przedsięwzięcie związane z promocją Krakowskiego Przedmieścia - mówi Katarzyna Ratajczyk, dyrektor Biura Promocji Miasta. Pierwszą imprezą było otwarcie Krakowskiego Przedmieścia 12 lipca po długotrwałym remoncie.
- Impreza odbiła się szerokim echem, również poza Warszawą - podkreśla Ratajczyk. - Dlatego, aby zachęcić do spacerów po Krakowskim Przedmieściu, organizowaliśmy kolejne wydarzenia, m.in. niedawny Festiwal Wokulskiego.
Nie pierwsza taka projekcja, zapewne i nie ostatniaProjekcje Lejmana nie są pierwszymi takimi działaniami w przestrzeni. Artysta filmuje codzienne sytuacje,
nad którymi zazwyczaj nie zastanawiamy się, dlaczego coś dzieje się tak, a nie inaczej. W "zabieganym świecie'' nie zwracamy uwagi na drugiego człowieka.

Kilka lat temu, w warszawskim szpitalu przy ulicy Działdowskiej, w codziennje przestrzeni pacjentów i lekarzy, pokazał swoje projekcje. Spotkały się z zainteresowaniem dorosłych, dla dzieci były chwilą zapomnienia o chorobie. Dla artysty natomiast było to kolejnym potwierdzeniem tego, że zwykła codzienność na wideo nie jest już czymś zwykłym, ale stymuluje naszą wyobraźnię i przenosi w abstrakcyjny świat, w którym nie brakuje historii tworzonych przez nas samych.
To właśnie daje do myślenia. Powoduje, że zatrzymujemy się, zaczynamy inaczej patrzeć na świat, często bardziej uważnie, kierując wzrok również na drugiego człowieka obok nas.
,,Inne'' Krakowskie PrzedmieścieLejman powiedział, że nie chce zmienić Krakowskiego Przedmieścia jako miejsca. - Chcę zmienić jedynie sposób widzenia ludzi na miejsca, w którym bywamy, ale przechodzimy obojętnie - mówi artysta. Krakowskie Przedmieście w jego mniemaniu jest przestrzenią publiczną fascynującą i intrygującą zarazem. - Nie zajmuję się tworzeniem scenariusza, one się same tworzą - dodaje.
Pogoda rozdaje karty Wczorajszy pokaz przedpremierowy projektu "Wystarczy się przejść'' nie odbył się. Wygrała pogoda, a artysta choć dwoił się i troił, był bezsilny wobec deszczu, pluchy i wilgotnego powietrza.

Więcej informacji o artyście
na stronie