Facebook Google+ Twitter

Wystawa "Oh no, not sex and death again!" w Sopocie - fotorelacja

Kultura dyktuje granice, w jakich pojmujemy erotyzm człowieka. Państwowa Galeria Sztuki mieszcząca się w okazałym kompleksie Centrum Haffnera w Sopocie zaprasza na wystawę "Oh no, not sex and death again!"

1 z 9 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Nan Goldin - Kee in Bed - NY 1988 rok. Fot. Stefania Najsarek
Nan Goldin - Kee in Bed - NY 1988 rok. Fot. Stefania Najsarek

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Ten co gwałci zapewne przez cały czas myśli, że daje "partnerce" rozkosz. Autorzy wystawy, też pewnie myśleli, że robią przyjemność widzom.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marcin
  • Marcin
  • 10.10.2010 13:12

Wczoraj byłem na tej wystawię. Interesująca. Każdy inaczej może rozumieć "co autor miał na myśli". Ja uważam, że chodziło o pokazanie, ze seksualność i śmierć nie powinno być tabu, a być poprostu czymś zwykłym. Nie widziałem tam nic co nadawało się na sekcję "gwałtów" po za jednym z serii "window..." reszta to nasza seksualność. Jest cos w tym złego, moim zdaniem nie.

Ale to tylko opinia człowieka urodzonego już w roku 1990.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Tadeuszy Zaj - zrobiłam uwage o zdjeciach, których redakcja nie przepuściła, ponieważ na portal może wejść każdy - również dziecko.
Ja wiem, że dzieci teraz wiedza więcej o seksie (z wyjatkiem zapobiegania ciązy oczywiscie) , niź my, starzy - swego czasu - ale oznacza to tylko, że pod pewnym wzgledem żal mi serdecznie dzieci współczesnych.
Jeżeli erotyka jest jednym z głównych bodźców dla artysty - nie mam nic przeciwko temu. Ale jesli artysta tworzy "dzieło" które powinno znajdowac sie w kolekcji kryminalnej w wydziale gwałtów ze szczególnym okrucieństwem - to ja mam prawo nie uznac tego za sztukę, ale za dwijację umysłową autora "dzieła".
Swoboda i poszukiwania twórcze to jedno - obsesja na temat pewnej czesci kobiecego ciała - to drugie.
Takie są moje infantylno - geriatryczne wynurzenia na temat zdjec, których redakcja nie zamieściła.
Czy absolutny brak hamulców daje komuś szczęście i satysfakcję? przypuszczam, że watpię. Po rezygnacji z odrobiny intymnosci pozostaje juz tylko wejśc do klatki z szympansami i...robic to samo, co one.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wystawy są po to aby je oglądać, krzesła po to aby usiąść, a bułki po to aby je jeść.
Każdy ogląda co chce i ma swoje własne zdanie. Za relację 5*.
Nie ma sensu się oburzać, lepiej nie oglądać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Moim Zdaniem
  • Moim Zdaniem
  • 09.10.2010 09:41

Dla mnie zbyt dosłowne. To taka różnica jak między erotyką a pornografią. Od sztuki oczekuję czegoś więcej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.10.2010 09:22

Kwestia gustu, 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Steniu :)
Za wytrwałość w przejściu tej wystawy do końca 5*,
aby przywróciły promienną jasność po mrocznym wrażeniu ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadziu, to relacja obiektywna (tekst); myślę, że udało mi się uniknąć wyrażenia w niej emocji, jakie towarzyszyły mi w czasie, i po jej obejrzeniu.
Gdybym wystawy nie obejrzała do końca, nie miałabym prawa o niej napisać.
Wszak od dziennikarza, wymaga się rzetelności.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tadeusz Zaj
  • Tadeusz Zaj
  • 09.10.2010 07:54

Pani Steniu i zdziecinniali dorośli...pozdrawiam.
Redakcja monopol na ''ocenę' sztuki, wcześniej na wytykanie błędów filologowi o literówki sens i składnię, niesamowite zjawisko. Pytia omnibus = redakcja amatorów z w24, straszne.
Taki jeszcze jeden kamyczek - cytuje się artykuły , w których politycy opluwają i mieszają się z błotem.
Prosty naród jest cenzurowany z każdego dobitniejszego słowa komentarza pod artykułem, przez domorosłych cenzorów.
Grupka sfrustrowanych emerytów ma zawsze rację + Degler oczywiście.
Ten portal to infantylno - geriatryczne połączenie niby dziennikarstwa z politycznym wyszynkiem dla ubogich.
Wiem , wiem, mogę tu nic nie pisać, skoro mi się nie podoba, ale mnie tak bawią paniczne, często pozbawione sensu akcje moderacyjne. Pisze i o wydawcach z bożej łaski i ''wierzących'' w swoją misję początkujących. ( bo można przecież awansować na wydawcę- mit amerykańskiego pucybuta działa).
W sumie to mi się podoba, jak się odrzuci te ściemy o misji i wielkości portalu, merytoryka, poza paroma piszącymi też do śmieci.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Obserwator
  • Obserwator
  • 09.10.2010 07:00

Dobrze ze nie wszystko pokazano

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.