Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

119557 miejsce

Wystawa prac Pierre'a Cottina w Ostrowcu Świętokrzyskim

W piątek, 28 stycznia 2011 roku, w galerii Fotografii Miejskiego Centrum Kultury w Ostrowcu Świętokrzyskim otwarta została 146. wystawa w historii tej placówki. Nosi tytuł "Grains lumière - Ziarna światła", a jej autorem jest Pierre Cottin.

Okładka albumu Pierre'a Cottina. / Fot. Krzysztof KrzakFrancuski artysta fotografik, Pierre Cottin, przybył do Polski w burzliwych latach 80. z zamiarem przedstawienia swojej wizualizacji, jakże odmiennej wówczas od naszej rzeczywistości, własnej ojczyzny. Do realizacji ekspozycji w wyniku zbiegu różnych okoliczności jednak nie doszło. Narodziła się jednak miłość do Polki, która została żoną artysty i fascynacji naszym krajem. Pobyt nad Wisłą zaowocował dla Cottina wieloma znajomościami z ludźmi, zarówno tymi znanymi z pierwszych stron gazet, jak i zwykłymi Polakami. To wtedy poznał kieleckiego artystę fotografika, Jerzego Piątka, gościa podczas wernisażu w Ostrowcu Świętokrzyskim i wybitnego reżysera, Andrzeja Wajdę.

Pierwszy z nich ułatwił, by nie powiedzieć: umożliwił zagranicznemu artyście z Zachodu (czytaj: nieco podejrzanemu) kontakt z naszymi rodakami, a drugi napisał słowo wstępne do albumu "Grains lumière - Ziarna światła", gdy Pierre Cottin zdecydował się zaprezentować swoje prace w tej postaci i w formie wystawy. Miała ona miejsce w 20. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości (2009 r.) i w ćwierć wieku po wykonaniu czarno - białych fotogramów. Kogo odnajdujemy na zdjęciach Pierre'a Cottina?

Aktorkę, Zofię Saretok, Cottin sfotografował w jej domu. / Fot. Krzysztof KrzakJest tu Daniel Olbrychski, reżyser Janusz Majewski, pisarz Andrzej Kuśniewicz, ówczesna aktorka Teatru Współczesnego w Warszawie, Zofia Saretok. Jest, ma się rozumieć, Lech Wałęsa. Ale Cottin uwiecznia na swych fotografiach wrocławskie dzieci na ich podwórku, sprzedawczynie ówczesnych sklepów spożywczych, pracownice zakładów gastronomicznych, robotników, pełne wigoru góralki... A wszystko w konwencji czarno -białej. Bo tak wtedy postrzegaliśmy otaczającą nas rzeczywistość?

To szczególna wystawa dla tych, który jak piszący te słowa, znają lata 80. z autopsji i z sentymentem, choć bez zbędnej tęsknoty je wspominają, ale również dla młodych, którzy opowieści o "zdobywaniu" papieru toaletowego czy marzeniach o skosztowaniu pomarańczy traktują jako historie niewiarygodne. Dlatego warto do 20 lutego 2011 roku odwiedzić ostrowiecką Galerię Fotografii Miejskiego Centrum Kultury. Można tam również nabyć album z pracami francuskiego artysty - fotografika.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jednak zdjęcia cz-b jeszcze cieszą się uznaniem nie tylko wśród artystów fotografików. Zbyt szybko zachłysnęliśmy się kolorkami i chyba, zbyt mocno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.