Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16159 miejsce

Wystawa "Szare Dni" w Galerii Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego

W piątek 16 stycznia w Galerii Fotografii Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego odbył się pierwszy tegoroczny wernisaż. Zainaugurował wystawę "Szare Dni" przygotowaną przez grupę artystyczną noszącą tę samą nazwę.

Otwarcie wystawy. Od lewej Sławomir Grzanek - prezes ŁTF, Malwina de Brade, Agnieszka Motyka i Piotr Rosiński. / Fot. Mirosława KasowskaSwoje prace wystawia dziewięcioro autorów tworzących grupę "Szare Dni". Są to: Melania Avanzato, Malwina de Brade, Magdalena Charczuk, Agnieszka Motyka, Alicja Pietras, Piotr Rosiński, Marta Skłodowska, Katarzyna Skura i Jacek Sołkiewicz.

Materiał promocyjny. / Fot. Marta SkłodowskaArtyści ci podobnie postrzegają rzeczywistość, co ujawnia się w tym, że przedstawiają ją na fotografiach utrzymanych w charakterystycznej, szarej tonacji. "W szarości tkwi piękno, tajemnica i magia dnia codziennego, którą warto uchwycić na dłużej..." twierdzą twórcy należący do grupy powstałej dwa lata temu. Jest to ich pierwsza wystawa w Łodzi. To co ich łączy najlepiej oddają słowa Magdaleny Charczuk. Pisze ona:

Materiał promocyjny. / Fot. Katarzyna Skura "Rzeczywistość Szarych Dni wypełniona jest ciszą... która brzmi. Wsłuchujemy się w nią w poszukiwaniu tego, co w człowieku najistotniejsze i najgłębsze. Kierujemy swoją uwagę do wewnątrz uciekając od tego, co powierzchowne, nietrwałe i zewnętrzne.

Materiał promocyjny. / Fot. Magdalena CharczukZatrzymujemy w obrazach wszystko to, co z przeszłości wdziera się w teraźniejszość, jak wspomnienie snu, który wraca przez lata. Choć wokół barwny tygiel, każdy z nas żyje tak jak śni – samotnie. W zderzeniu materii i tego co niematerialne, nie zawsze osiągalne... chwilami staje się niewidzialny, nieobecny, pogrążony w sobie. W przeszłości wielokrotnie uwikłany dziś zdaje się jednak rozumieć, co jest najcenniejsze i dlaczego czasem warto nie wybiegać za daleko w przyszłość
”.

Materiał promocyjny. / Fot. Piotr RosińskiNa zdjęciach mamy więc teraźniejszość, której korzenie tkwią w przeszłości. Zdjęcia Piotra Rosińskiego to pejzaże skłaniające do zadumy nad otaczającym nas światem i naszym w nim miejscem. W tym przypadku źródłem refleksji jest to co zewnętrzne. Szarość prac powoduje, że łatwiej nam patrzeć na rzeczywistość jak na element prowokujący do zadumy. Sprzed naszych oczu znika przywołany w tekście Magdaleny Charczuk ów "barwny tygiel" i świat staje przed nami piękny w swej szarej nagości. W taki odarty z barw wchodzimy z większym zamyśleniem i większym szacunkiem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.01.2009 15:46

A to nieomalże aforyzm, którego nie sposób zapomnieć: ""Rzeczywistość Szarych Dni wypełniona jest ciszą... która brzmi. Wsłuchujemy się w nią w poszukiwaniu tego, co w człowieku najistotniejsze i najgłębsze. Kierujemy swoją uwagę do wewnątrz uciekając od tego, co powierzchowne, nietrwałe i zewnętrzne". Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.01.2009 01:10

+)) Wielki plus za feerię barw "szarości".... Super profesjonalny "przekaz". Dziękuję, Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

W szarości odnajdywać duszę - refleksyjny przekaz artysty.
Plus dla Autorki za ciekawą relację :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

zmysłowe:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Te szarosci sa naprwde bardzo urokliwe, a w dodatku tak pieknie zaprezentowane. Oczywiscie plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepiękna wystawa. Profesjonalnie napisana relacja. I jak tu znowu nie skorzystać z takiego zproszenia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.